Polska ma jeden z najniższych wskaźników wakatów w UE. Oto najnowsze dane
Pixabay.com / marcschneider
Więcej osób z pracą w UE
Średnio trzy na cztery osoby w wieku 20–64 lat w Unii Europejskiej miały pracę w drugim kwartale 2026 r. Wskaźnik zatrudnienia sięgnął 76,4 proc., wobec 76,3 proc. kwartał wcześniej. Eurostat podał też, że odsetek ludzi, których potrzeba zatrudnienia nie została zaspokojona — razem z bezrobotnymi — wyniósł 11 proc.
Gdzie przybyło pracujących
W ujęciu kwartalnym zatrudnienie wzrosło w 14 krajach członkowskich. Najbardziej w Portugalii i na Malcie (po +0,6 pkt proc.), dalej w Grecji (+0,5 pkt proc.) oraz na Łotwie i w Słowenii (po +0,4 pkt proc.). W czterech państwach wskaźnik się nie zmienił; w tej grupie jest Polska. W dziewięciu krajach spadł, a największe obniżki zanotowały Austria (—0,4 pkt proc.) oraz Litwa i Szwecja (po —0,3 pkt proc.).
Kto znalazł pracę między kwartałami?
Między pierwszym a drugim kwartałem 2026 r. 3,1 mln bezrobotnych w wieku 15–74 lat w UE znalazło zatrudnienie. To 23,2 proc. wszystkich bezrobotnych z pierwszego kwartału. 7 mln osób (52,8 proc.) pozostało bezrobotnymi, a 3,2 mln (24 proc.) opuściło rynek pracy.
Spośród osób pracujących w pierwszym kwartale 2,5 mln (1,2 proc.) stało się bezrobotnymi, a 4,8 mln (2,3 proc.) odeszło z siły roboczej. Z kolei wśród osób spoza rynku pracy 4,2 mln (3,7 proc.) podjęło pracę, a 3,9 mln (3,4 proc.) zarejestrowało się jako bezrobotni.
Polska z niemal najniższym wskaźnikiem wakatów
Osobny raport Eurostatu dotyczy wakatów, czyli nieobsadzonych stanowisk, na które pracodawcy aktywnie szukają osób. W strefie euro wskaźnik wyniósł w drugim kwartale 2,1 proc., wobec 2,3 proc. kwartał wcześniej i 2,2 proc. rok wcześniej. W całej UE było to 2,0 proc., podczas gdy poprzednio i przed rokiem 2,1 proc.
Wśród krajów o najniższym udziale wolnych etatów w UE znalazła się też Polska – wskaźnik wyniósł tam 0,8 proc. Mniej wakatów miała tylko Rumunia (0,5 proc.), a tyle samo Bułgaria. Unijna średnia sięgała 2 proc., czyli ponad dwa razy więcej niż polski wynik. Najwyższe wskaźniki miały Holandia (4,1 proc.), Belgia (3,3 proc.), Malta (3,1 proc.) i Austria (2,9 proc.).
Gdzie wakatów przybyło, a gdzie ubyło
Rok do roku wskaźnik wakatów wzrósł w trzech krajach, został bez zmian w ośmiu i spadł w piętnastu. Największe wzrosty: Słowenia (+0,3 pkt proc.), Grecja (+0,2 pkt proc.), Szwecja (+0,1 pkt proc.). Największe spadki: Cypr (—0,7 pkt proc.), Belgia (—0,6 pkt proc.), Austria (—0,5 pkt proc.), Estonia (—0,4 pkt proc.) i Włochy (—0,3 pkt proc.).
W których sektorach najtrudniej o pracownika?
Eurostat podał też dane dla branż. W całej UE w przemyśle i budownictwie wskaźnik wyniósł 1,8 proc., a w usługach 2,1 proc. Najwyższy wskaźnik w strefie euro odnotowano w budownictwie – 3 proc. (w UE 2,8 proc.). W działalności administracyjnej i wspierającej, w tym agencjach pracy tymczasowej, wyniósł 2,8 proc. w obu obszarach. W zakwaterowaniu i gastronomii – 2,6 proc. w strefie euro i 2,5 proc. w UE. W telekomunikacji, programowaniu, doradztwie informatycznym i pozostałych usługach informacyjnych wskaźnik wyniósł 2,3 proc. w strefie euro i 2,2 proc. w UE. Podobnie w działalności profesjonalnej, naukowej i technicznej – 2,3 proc. w strefie euro i 2,2 proc. w UE.
Jak czytać wynik Polski?
Ten wynik można odczytywać na co najmniej dwa sposoby. Relatywnie niewielka liczba publikowanych ogłoszeń może oznaczać, że popyt na nowych pracowników jest słabszy niż w większości państw wspólnoty. Nie można jednak z góry zakładać, że to zła wiadomość dla polskiego rynku. Bezrobocie pozostaje niskie, a część firm może po prostu nie prowadzić teraz szerokiej rekrutacji.
W ujęciu ogólnoeuropejskim dane urzędu wskazują bardziej na schłodzenie rynku pracy niż na jego wyraźne pogorszenie. Wskaźnik wakatów spadł w UE i strefie euro zarówno kwartał do kwartału, jak i rok do roku. Pracodawcy nadal prowadzą rekrutacje, choć mniej intensywnie niż w czasie bardzo silnego popytu na pracowników po pandemii.
O autorze
Analityk rynku, ekspert ds. logistyki i technologii Dziennikarz i analityk specjalizujący się w punktach styku nowoczesnych technologii z gospodarką. Doświadczenie zdobywał m.in. w redakcjach mediów ekonomicznych, gdzie zajmował się obszarem innowacji. Jako współzałożyciel agencji komunikacyjnej oraz były właściciel firmy transportowej, posiada praktyczną wiedzę o kosztach operacyjnych i wyzwaniach współczesnej logistyki. W swoich publikacjach analizuje oficjalne dane makroekonomiczne i raporty branżowe, przybliżając czytelnikom wpływ międzynarodowych regulacji oraz zmian klimatycznych na biznes. Koncentruje się na sektorach e-commerce, energetyki oraz transportu, pomagając przedsiębiorcom zrozumieć, jak nowe technologie i przepisy zmieniają reguły gry na rynku.