Polska się kurczy: ubyło 156,6 tys. osób. Tylko Małopolska rośnie w siłę
Pixabay.com / steel902
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował najnowsze dane demograficzne i terytorialne, które potwierdzają systematyczny spadek liczby ludności w Polsce. Tylko jedno województwo – małopolskie – zanotowało wzrost. Powierzchnia kraju nieznacznie się zwiększyła.
Więcej terytorium, mniej ludzi
W 2025 roku powierzchnia Polski wzrosła o 433 hektary – wynika z danych GUS. To odwrócenie ubiegłorocznego trendu, gdy terytorium skurczyło się o 68 ha. Zmiany te wynikają zarówno z decyzji administracyjnych dotyczących podziału terytorialnego, jak i z aktualizacji rejestrów geodezyjnych. Urbanizacja postępuje: tereny miast powiększyły się o 6486 ha, podczas gdy obszary wiejskie zmniejszyły się o 6040 ha.
Zmienił się także status miejscowości. Z dniem 1 stycznia 2026 roku status miasta otrzymało sześć wsi: Janów Podlaski, Stanisławów, Małkinia Górna, Staroźreby, Branice oraz Janów. Ponadto zmodyfikowano granice 19 gmin w pięciu województwach, a gmina wiejska Nowe Miasto Lubawskie zmieniła nazwę na Bratian. Według stanu na 1 stycznia 2026 r. w Polsce funkcjonowało 16 województw, 314 powiatów, 66 miast na prawach powiatu oraz 2479 gmin – w tym 302 miejskie, 1453 wiejskie i 724 miejsko-wiejskie.
Tylko Małopolska idzie pod prąd
Największe wyzwanie to demografia. Na początku 2026 roku Polska liczyła 37 mln 332,5 tys. mieszkańców – o 156,6 tys. mniej niż rok wcześniej. Spadek odnotowano w 15 z 16 województw, przy czym największe straty poniosły województwa: śląskie, łódzkie i lubelskie.
Wyjątkiem jest Małopolska, gdzie populacja wzrosła. Na poziomie powiatowym wzrost zanotowano w 37 jednostkach, z wyraźnym liderem – Krakowem. Wśród gmin wiejskich i miejsko-wiejskich przyrost wystąpił w 426 jednostkach. Największe wzrosty zanotowano w gminach stanowiących bezpośrednie zaplecze ośrodków metropolitalnych. Wokół Warszawy szczególnie wyróżniły się Grodzisk Mazowiecki, Lesznowola, Raszyn i Radzymin. W rejonie Trójmiasta wzrost odnotowano w Kosakowie, Żukowie, Szemudzie i Wejherowie. W okolicach Wrocławia przyrost dotyczył Długołęki, Czernicy i Miękini. W strefie poznańskiej wzrosła populacja w Dopiewie, Kórniku, Rokietnicy i Tarnowie Podgórnym, a w okolicach Krakowa – w Wieliczce.
Największe spadki w miastach na prawach powiatu dotknęły Łodzi, Bydgoszczy, Szczecina, Częstochowy i Sosnowca. Ubytek odnotowano w 343 powiatach (na 380) oraz w 1739 gminach wiejskich i miejsko-wiejskich (na 2177), a w 12 gminach nie zarejestrowano zmian. Wśród gmin miejsko-wiejskich największy ubytek liczby ludności wystąpił w ośmiu jednostkach: Kluczborku, Nysie, Chrzanowie, Olkuszu, Opocznie, Wieluniu, Kozienicach i Końskich.
Nowe dane za pierwsze półrocze 2026
W czwartek GUS przedstawił również wstępne szacunki za pierwsze półrocze 2026 roku. Na koniec czerwca populacja kraju wynosiła około 37 mln 243 tys. – to spadek o 159 tys. w ujęciu rocznym i o 90 tys. od początku stycznia. Wskaźnik ubytku rzeczywistego wyniósł minus 0,24 proc., co oznacza, że na każde 10 tys. mieszkańców Polski ubyły 24 osoby. Współczynnik urodzeń utrzymał się na poziomie 6,2 promila.
W okresie styczeń–czerwiec 2026 r. zarejestrowano około 115 tys. urodzeń żywych – o 1 tys. mniej niż w analogicznym okresie 2025 r. Zmarło około 210,5 tys. osób, czyli o 2 tys. więcej. W rezultacie ubytek naturalny sięgnął 95,5 tys., pogłębiając się z 92,6 tys. rok wcześniej. Współczynnik przyrostu naturalnego obniżył się do minus 5,1 promila (z minus 5,0 promila).
Małżeństwa i rozwody
Według GUS w pierwszym półroczu 2026 r. zawarto około 50 tys. małżeństw – o 1,5 tys. więcej niż przed rokiem. Niemal 38 proc. z nich stanowiły śluby wyznaniowe. Liczba orzeczonych rozwodów wzrosła o 0,7 tys., sięgając około 31,5 tys. Separację orzeczono wobec około 300 kolejnych małżeństw – tyle samo co rok wcześniej.
Tempo ubytku rzeczywistego ludności w pierwszym półroczu 2026 r. wyniosło minus 0,24 proc., a ubytek naturalny pogłębił się do 95,5 tys., co potwierdza utrzymujący się negatywny trend demograficzny w Polsce.
O autorze
Dziennikarka ekonomiczna, specjalistka ds. makroekonomii i fintechu Dziennikarka z bogatym doświadczeniem redakcyjnym zdobytym w ogólnopolskich dziennikach opiniotwórczych. Absolwentka wiodącej uczelni ekonomicznej, specjalizująca się w makroekonomii, polityce pieniężnej oraz analizie zachowań konsumenckich. Jej teksty dotyczące wpływu stóp procentowych na rynek hipotek były wielokrotnie cytowane w głównych mediach krajowych, m.in. w największych telewizyjnych stacjach informacyjnych. W swoich publikacjach analizuje modele biznesowe sektora fintech i e-commerce, ze szczególnym uwzględnieniem struktur marżowych. W pracy badawczej i publicystycznej nie ucieka od trudnych tematów społecznych, takich jak nierówności dochodowe i realny wpływ inflacji na domowe budżety.