Polska wywalczyła kluczowy zapis w ETS i zbiera koalicję 13 państw. O co toczy się gra w Brukseli?
Pixabay.com / StephanieAlbert
Polska odnotowuje kolejne sukcesy w walce o korzystne zmiany w unijnym systemie handlu emisjami (ETS). Najpierw udało się przeforsować zapis w konkluzjach szczytu Rady Europejskiej, który zobowiązuje Komisję Europejską do przedstawienia odrębnej propozycji dotyczącej darmowych uprawnień dla przemysłu. Teraz Warszawa zwołała w Luksemburgu naradę przedstawicieli 13 państw członkowskich, by uzgodnić wspólne stanowisko przed długo wyczekiwaną reformą ETS, którą KE ogłosi 15 lipca.
Zapis w konkluzjach szczytu – co udało się Polsce?
Jak wynika z projektu wniosków ze szczytu UE z 18–19 czerwca, do którego dotarła PAP, Rada Europejska wyraziła zadowolenie z zamiaru Komisji, by do połowy lipca 2026 r. przedstawić konkretną propozycję przeglądu ETS, a jednocześnie – co kluczowe – odrębny wniosek dotyczący wskaźników (benchmarków) dla sektorów energochłonnych. Polska od dawna postulowała, by zmiany w sposobie obliczania darmowych uprawnień dla takich branż jak ciepłownictwo czy hutnictwo trafiły do osobnego aktu prawnego, a nie do nowelizacji dyrektywy ETS. Ma to przyspieszyć reformę.
We wnioskach znalazło się także odniesienie do marcowego listu przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen, w którym zobowiązała się do wyznaczenia bardziej realistycznej ścieżki dekarbonizacji po 2030 r. i uwzględnienia obaw przemysłu przy ustalaniu benchmarków.
– Chodziło o to, by KE dodatkowo czuła presję ze strony przywódców w sprawie tej reformy. Jest to gwarancja, że reforma pójdzie w stronę, w którą powinna – tłumaczył PAP unijny dyplomata.
Spotkanie 13 państw – wspólne stanowisko przed reformą
W czwartek 25 czerwca, na marginesie obrad ministrów środowiska w Luksemburgu, z inicjatywy Polski odbyły się rozmowy przedstawicieli Austrii, Bułgarii, Chorwacji, Czech, Estonii, Grecji, Malty, Polski, Rumunii, Słowacji, Słowenii, Węgier i Włoch. Polskę reprezentował wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta. Tego samego dnia spotkał się także z komisarzem ds. klimatu Wopke Hoekstrą.
– To ostatni moment na wzmocnienie „szczepionki” przeciwko ETS, zanim KE zaproponuje zmiany – powiedział Bolesta dziennikarzom, dodając, że liczy na silniejszą pozycję więcej niż jednego kraju.
Fundusz Modernizacyjny i Investment Booster
Jednym z priorytetów Warszawy jest wzmocnienie po 2030 r. Funduszu Modernizacyjnego, z którego w latach 2021–30 Polska ma otrzymać około 14 mld euro (60 mld zł). Fundusz wspiera inwestycje zeroemisyjne w krajach o niższych dochodach. Jego losy po 2030 r. mają zostać rozstrzygnięte w lipcowym pakiecie reform.
Polska zabiega również o korzystne warunki dla Investment Booster – funduszu o wartości 30 mld euro, zapowiedzianego przez von der Leyen w marcu 2026 r. Środki miałyby pochodzić ze sprzedaży 400 mln uprawnień z rezerwy ETS.
Benchmarki i darmowe uprawnienia – spór o technologię
Obecne przepisy zakładają stopniowe ograniczanie liczby darmowych uprawnień, co ma skłaniać przemysł do inwestowania w czystsze technologie. Polska i inne państwa argumentują jednak, że w wielu sektorach bezemisyjne rozwiązania po prostu jeszcze nie istnieją, co czyni redukcje niemożliwymi do realizacji. Dlatego Warszawa domaga się zmiany punktu odniesienia – zamiast 10% najmniej emisyjnych instalacji, chodzi o bardziej realistyczne wskaźniki.
– Utrzymywaliśmy bardzo wyraźne stanowisko razem z innymi państwami członkowskimi, aby przekonać Komisję do przyspieszenia prac nad benchmarkami. I będziemy pilnować tej obietnicy – zapowiedział w czwartek Bolesta.
Dla Polski istotne jest także to, by zmiany działały wstecz i objęły już wskaźniki na lata 2026–2030, które KE zaproponowała w maju, a państwa członkowskie zatwierdziły w poniedziałek.
Rezerwa stabilności rynkowej – kontrola cen
Polska oczekuje też dalszych modyfikacji rezerwy stabilności rynkowej (MSR). Bruksela w kwietniu 2026 r. zaproponowała zmiany w tym mechanizmie, ale Warszawa uznaje je za niewystarczające.
– Chcemy przekształcenia jej w prawdziwy mechanizm kontroli cen – powiedział Bolesta, precyzując, że chodzi o większą pewność planowania dla przemysłu, stabilizację cen uprawnień, ograniczenie nadmiernej zmienności oraz lepszą ochronę konkurencyjności europejskiego przemysłu energochłonnego.
Co dalej?
15 lipca Komisja Europejska ma przedstawić pakiet reform ETS, który przesądzi o losach Funduszu Modernizacyjnego, benchmarków i darmowych uprawnień. Polska, uzbrojona w zapisy z konkluzji szczytu i wsparcie 13 państw, będzie pilnować, by brukselskie propozycje rzeczywiście uwzględniały interesy krajów wciąż uzależnionych od węgla.
O autorze
Dziennikarka ekonomiczna, specjalistka ds. makroekonomii i fintechu Dziennikarka z bogatym doświadczeniem redakcyjnym zdobytym w ogólnopolskich dziennikach opiniotwórczych. Absolwentka wiodącej uczelni ekonomicznej, specjalizująca się w makroekonomii, polityce pieniężnej oraz analizie zachowań konsumenckich. Jej teksty dotyczące wpływu stóp procentowych na rynek hipotek były wielokrotnie cytowane w głównych mediach krajowych, m.in. w największych telewizyjnych stacjach informacyjnych. W swoich publikacjach analizuje modele biznesowe sektora fintech i e-commerce, ze szczególnym uwzględnieniem struktur marżowych. W pracy badawczej i publicystycznej nie ucieka od trudnych tematów społecznych, takich jak nierówności dochodowe i realny wpływ inflacji na domowe budżety.