Polski dług publiczny pędzi w górę. Kluczowy próg 60% PKB już prawie osiągnięty
Pixabay.com / USA-Reiseblogger
Czy polskie finanse publiczne zbliżyły się do niebezpiecznej granicy? Najnowsze dane Ministerstwa Finansów nie pozostawiają złudzeń – dług rośnie w zastraszającym tempie, a historyczny próg jest na wyciągnięcie ręki.
Alarmujące liczby z końca 2025 roku
Według wstępnych szacunków, zadłużenie Skarbu Państwa na koniec lutego 2026 roku wyniosło już około 2 biliony 37,5 miliarda złotych. To wzrost o 39,2 mld zł (+2,0%) w porównaniu z poprzednim miesiącem. Ale prawdziwy obraz wyłania się z danych za czwarty kwartał 2025 roku.
Państwowy Dług Publiczny (PDP) na koniec grudnia 2025 sięgnął 1 biliona 913,5 miliarda złotych. To oznacza skok o 91,2 mld zł (+5,0%) w ciągu zaledwie jednego kwartału! W ujęciu rocznym wzrost jest jeszcze bardziej dramatyczny – aż o 302,1 mld zł (+18,7%).
„Według wstępnych szacunkowych danych, zadłużenie SP na koniec lutego 2026 r. wyniosło ok. 2.037,5 mld zł, co oznaczało wzrost o 39,2 mld zł (+2,0 proc.) m/m” – wskazało Ministerstwo Finansów.
Tu kryje się prawdziwy problem
Ale to tylko część historii. Gdy uwzględnimy instytucje okołobudżetowe, obraz staje się jeszcze bardziej niepokojący. Łączne zadłużenie sektora instytucji rządowych i samorządowych (tzw. dług EDP) na koniec IV kwartału 2025 wyniosło 2 biliony 335,2 miliarda złotych.
To wzrost o 113,4 mld zł (+5,1%) w kwartale i aż o 322,5 mld zł (+16,0%) w ciągu roku. Pierwszy bilion długu przekroczyliśmy we wrześniu 2016 roku. Teraz, nieco ponad dziewięć lat później, ta kwota została praktycznie podwojona.
Kluczowy wskaźnik: 59,97% PKB
Tu dochodzimy do sedna sprawy. Relacja długu EDP do PKB na koniec 2025 roku wyniosła 59,97%. To wzrost o 1,8 punktu procentowego w porównaniu z poprzednim kwartałem i o 4,9 punktu w stosunku do końca 2024 roku.
I tu pojawia się kluczowy próg. 60% PKB to granica określona zarówno w kryteriach unijnych (Maastricht), jak i w Konstytucji RP. Jesteśmy dosłownie o ułamek procenta od jej formalnego przekroczenia.
Dlaczego to takie ważne?
Przypomnijmy: próg 60% PKB jest dla Polski w kryteriach unijnych, ale też i w Konstytucji. Komisja Europejska zgodziła się nie nakładać na Polskę obecnie regulacji w związku z jego przekroczeniem w wyniku sytuacji wojennej oraz w związku z planem powrotu do progu 60% w perspektywie średnioterminowej (2030-2038).
Jednak przekroczenie tego progu powinno uruchomić mechanizmy w Konstytucji, które utrudniają dalsze zadłużanie. Co ciekawe, w węższej definicji Państwowego Długu Publicznego (PDP) relacja do PKB wyniosła 49,1%, co daje rządowi jeszcze pewien zapas przed naruszeniem bariery konstytucyjnej.
Co napędzało ten wzrost?
W czwartym kwartale 2025 roku wzrost PDP był wypadkową kilku czynników. Po pierwsze, zadłużenie podsektora rządowego wzrosło o 83,3 mld zł (+4,9%), w tym skonsolidowane zadłużenie Skarbu Państwa o 83,6 mld zł. Po drugie, zadłużenie samorządów zwiększyło się o 7,9 mld zł (+7,0%). Na szczęście, nieco zrównoważył to spadek zadłużenia podsektora ubezpieczeń społecznych.
Jeśli chodzi o szerszy dług EDP, poza zmianami w PDP, na jego wzrost wpłynęły m.in.:
- Wzrost zadłużenia Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych o 20,0 mld zł
- Wzrost zadłużenia Funduszu Przeciwdziałania COVID-19 o 5,2 mld zł
- Wzrost zadłużenia Funduszu Pomocy o 1,8 mld zł
Co dalej z polskim długiem?
Dane są jasne: polski dług publiczny rośnie w szybkim tempie, zbliżając się do kluczowych prawnych i unijnych progów. Choć obecna sytuacja geopolityczna daje pewne wytchnienie, liczby mówią same za siebie. Kolejne kwartały pokażą, czy ta niebezpieczna tendencja utrzyma się, czy też uda się ją zahamować.
Na podstawie danych Ministerstwa Finansów oraz analiz opublikowanych w Interii i Business Insiderze.
O autorze
Analityk rynku, ekspert ds. logistyki i technologii Dziennikarz i analityk specjalizujący się w punktach styku nowoczesnych technologii z gospodarką. Doświadczenie zdobywał m.in. w redakcjach mediów ekonomicznych, gdzie zajmował się obszarem innowacji. Jako współzałożyciel agencji komunikacyjnej oraz były właściciel firmy transportowej, posiada praktyczną wiedzę o kosztach operacyjnych i wyzwaniach współczesnej logistyki. W swoich publikacjach analizuje oficjalne dane makroekonomiczne i raporty branżowe, przybliżając czytelnikom wpływ międzynarodowych regulacji oraz zmian klimatycznych na biznes. Koncentruje się na sektorach e-commerce, energetyki oraz transportu, pomagając przedsiębiorcom zrozumieć, jak nowe technologie i przepisy zmieniają reguły gry na rynku.