Czy polski rynek pracy odradza się po okresie chłodzenia? Najnowsze dane pokazują wyraźny trend stabilizacji, ale firmy stawiają dziś zupełnie nowe warunki.

Kwietniowa stabilizacja w trudnym otoczeniu

Według raportu Grant Thornton, w kwietniu 2026 r. na największych portalach rekrutacyjnych opublikowano około 265 tysięcy nowych ofert pracy. To spadek zaledwie o 1% w porównaniu z rokiem ubiegłym. Co ciekawe, ten wynik pojawił się pomimo napiętej sytuacji geopolitycznej i ryzyka wzrostu cen energii.

Jak podkreślają autorzy raportu, poprawa pojawia się w trudnym otoczeniu. Wojna w Iranie i zamknięcie cieśniny Ormuz podbiły ryzyko wzrostu cen energii, a mimo to firmy nie wstrzymały rekrutacji.

To już drugi miesiąc wzrostu z rzędu! Barometr Ofert Pracy Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC) w kwietniu poszedł w górę o 9 punktów, korygując wcześniejszą tendencję spadkową.

Gdzie przybywa ofert? Miasta i regiony w natarciu

Ożywienie najmocniej widać w największych miastach. W sześciu z dziesięciu analizowanych aglomeracji liczba ofert była wyższa niż rok wcześniej.

Warszawa wciąż króluje z 45,7 tys. ofert w kwietniu, a w przeliczeniu na mieszkańców przegrywa tylko z Katowicami. Z drugiej strony mamy Łódź z zaledwie 7,7 ofertami na 1000 mieszkańców oraz Bydgoszcz i Lublin, gdzie liczba ogłoszeń jest najniższa.

Jeśli chodzi o regiony, po wyłączeniu pracy sezonowej, wzrost odnotowano we wszystkich województwach. Najwięcej nowych ogłoszeń przybyło w województwach: podlaskim, zachodniopomorskim i kujawsko-pomorskim.

Kto dziś ma największe szanse? Ranking branż

Tutaj obraz jest wyjątkowo selektywny. Jedna branża zdecydowanie wyprzedza konkurencję.

Ochrona zdrowia notuje wzrost liczby ofert o 12% rok do roku! Szczególny popyt widać na pielęgniarki (+14%) i lekarzy (+13%). W innych sektorach sytuacja jest bardziej zróżnicowana.

W usługach profesjonalnych przybywa ofert dla radców prawnych i aplikantów, ale ubywa dla doradców podatkowych. Marketing i branże kreatywne wykazują oznaki stabilizacji z rosnącym popytem na grafików, ale spadkiem zapotrzebowania na specjalistów od marketingu i e-commerce.

IT pozostaje „płaskie” (-1%) ze stabilnym popytem na programistów i wzrostem w cyberbezpieczeństwie. W finansach wzrost dotyczy głównie szeregowych specjalistów.

Najgorzej wygląda sytuacja w segmencie prac fizycznych (-5%), a w handlu detalicznym i magazynach spadki sięgają nawet 8-9%.

Koniec z hojnymi benefitami. Firmy wracają do podstaw

Tu właśnie kryje się największa zmiana. Nie w liczbie ofert, ale w ich treści. Średnia liczba benefitów w ogłoszeniu spadła do pięciu – to najniższy poziom od 2020 roku! Rok temu pracodawcy oferowali nawet siedem dodatków.

Dziś wracają do absolutnego minimum: prywatna opieka medyczna (67% ofert), pakiety sportowe (51%) i szkolenia (49%). I to właśnie te dwa ostatnie benefity są najbardziej ograniczane. Udział ofert ze szkoleniami spadł z ~75% do 49%, a z elastycznym czasem pracy z 35% do zaledwie 25%.

Nowy klucz rekrutacji: doświadczenie ponad wszystko

Lista wymagań w ogłoszeniach się skraca, ale to nie oznacza łatwiejszego startu. Wręcz przeciwnie – rośnie kluczowe znaczenie doświadczenia zawodowego.

To jest dziś warunek 68% ofert, podczas gdy jeszcze kilka lat temu dotyczyło to 62% ogłoszeń. Wykształcenie, dyspozycyjność i języki są nadaj ważne, ale to konkretne doświadczenie stało się przepustką do pracy.

Firmy coraz częściej szukają „gotowych” pracowników, ograniczając inwestycje w długie szkolenia i wdrożenia. To wyraźna zmiana reguł gry.

Co z bezrobociem? Pierwszy spadek od miesięcy

Dobra wiadomość płynie też z oficjalnych statystyk. Po okresie wzrostów, stopa bezrobocia w kwietniu 2026 r. spadła do 6,0% z 6,1% w marcu – podaje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Eksperci z BIEC wskazują, że na aktywność rekrutacyjną firm wciąż wpływają: osłabiona koniunktura gospodarcza, wysokie ceny surowców energetycznych oraz ogólna niepewność.

Nowa rzeczywistość rynku pracy

Rynek pracy w Polsce dojrzewa i stabilizuje się na nowych zasadach. Popyt wraca do poziomów sprzed roku, ale firmy tną koszty, ograniczają benefity i podnoszą poprzeczkę kandydatom, stawiając na gotowe doświadczenie.

To już nie jest „rynek pracownika”. Równowaga przesuwa się na korzyść pracodawców, którzy podejmują bardziej pragmatyczne decyzje. Dla osób wkraczających na rynek, zwłaszcza młodych, oznacza to konieczność szybszego zdobywania cennego doświadczenia. Gra toczy się o zupełnie nowe stawki.