Polski sektor bankowy czeka konsolidacja? Eksperci wskazują, kto może być następny
Pixabay.com / PIRO4D
Rok 2026 przyniósł niespotykane od lat ożywienie na rynku fuzji i przejęć w polskim sektorze finansowym. Wśród najgłośniejszych transakcji znalazł się zakup Santander Bank Polska przez austriacką grupę Erste za około 7 mld euro, przejęcie Goldman Sachs TFI przez ING Bank Śląski, a także finalizowane właśnie przejęcie detalicznej części Citi Handlowego przez VeloBank. To ostatnie stawia pytanie: czy to początek trwałego trendu, czy tylko wyjątkowy epizod?
Czy będzie mniej banków?
Cezary Stypułkowski, prezes Banku Pekao, od ponad roku forsuje projekt głębokiej transformacji grupy PZU. Zakłada on utworzenie holdingu bankowo-ubezpieczeniowego, na którego czele stanąłby Bank Pekao. Alior Bank – drugi bank w grupie – mógłby zostać sprzedany, połączony z większym podmiotem lub kontynuować samodzielną działalność. Projekt na razie utknął z powodów politycznych, ale pytanie o przyszłość grupy wciąż pozostaje aktualne. Temat ten był przedmiotem debaty zatytułowanej „Fuzje i przejęcia w sektorze bankowym: strategiczny wybór czy rynkowa konieczność?”, którą prezes Stypułkowski poprowadził podczas tegorocznego Europejskiego Kongresu Finansowego.
Dyskusja w Polsce wpisuje się w szerszy europejski trend. Prezeska Europejskiego Banku Centralnego Christine Lagarde opowiada się za większą konsolidacją sektora, by tworzyć instytucje zdolne finansować duże projekty inwestycyjne i konkurować z gigantami z USA i Chin. Symbolem tego podejścia jest UniCredit pod wodzą Andrei Orcela, który prowadzi agresywną ofensywę przejęciową we Włoszech i w Niemczech, gdzie walczy o zwiększenie wpływów w Commerzbanku – właścicielu polskiego mBanku.
Polski rynek w środku stawki
Według danych Europejskiego Banku Centralnego na koniec 2024 r. wskaźnik koncentracji CR5 (udział pięciu największych banków w aktywach sektora) wynosił w Polsce 59,4 proc. Według danych Komisji Nadzoru Finansowego z marca 2026 r. spadł do 54,5 proc. Dla porównania – w Grecji przekracza 90 proc., a w Niemczech jest niższy niż 40 proc. Polska znajduje się więc pośrodku, co zdaniem ekspertów pozostawia przestrzeń do dalszej konsolidacji.
Michael Machaj, dyrektor zarządzający w J.P. Morgan, mówił podczas debaty EKF, że potencjał do przejęć w Polsce istnieje, ale nie uważa, byśmy stali u progu wielkich transgranicznych fuzji. Zwracał uwagę, że banki coraz częściej konkurują technologią, a nie liczbą oddziałów, a inwestycje w cyberbezpieczeństwo i sztuczną inteligencję łatwiej rozłożyć na kilkadziesiąt milionów klientów.
Łukasz Jańczak, analityk Erste Securities, ocenia, że trend konsolidacyjny jest widoczny, ale nie przebiega liniowo. Wysokie stopy procentowe w ostatnich latach pozwalały bankom odkładać decyzje o fuzjach i przejęciach. Jego zdaniem trudno jednak oczekiwać, by w perspektywie pięciu czy dziesięciu lat liczba banków w Polsce nie malała. Zaznaczył, że mniejszym graczom coraz trudniej będzie utrzymywać udziały w rynku i generować satysfakcjonujące stopy zwrotu, ale nie spodziewa się gwałtownej fali – raczej stopniowego procesu rozłożonego na wiele lat.
Minusy konsolidacji
Michał Sobolewski, analityk BOŚ Banku, podkreśla, że konsolidacja ma też swoje minusy. Z punktu widzenia przejmujących banków jest niemal zawsze korzystna, ale z perspektywy klientów mniejsza liczba podmiotów oznacza słabszą konkurencję, co może przekładać się na mniej atrakcyjne oferty depozytowe czy kredytowe. Zwrócił uwagę, że europejskie banki mogą chcieć zwiększać skalę, ale trudno, by dorównały największym grupom z USA czy Chin wyłącznie dzięki przejęciom na europejskim rynku.
Kto może być celem przejęć?
Eksperci są zgodni, że największe banki – PKO BP i Bank Pekao – to przede wszystkim potencjalni nabywcy. PKO BP jest nawet wymieniany jako podmiot mogący uczestniczyć w przyszłej konsolidacji sektora bankowego w Ukrainie. Jeśli chodzi o Pekao, najczęściej pojawia się scenariusz połączenia z Alior Bankiem. Potencjał do kolejnych przejęć mają także Erste Group oraz ING Bank Śląski.
W gronie instytucji, które analitycy najczęściej wymieniają jako potencjalne cele przejęć, znaleźli się Alior Bank, Bank Millennium i VeloBank. Ten ostatni budzi szczególne zainteresowanie – w spekulacjach pojawia się zarówno jako kandydat do przejęcia przez większy podmiot, jak i jako gracz zdolny do przeprowadzania własnych akwizycji, na przykład wśród banków spoza pierwszej dziesiątki, takich jak Nest Bank. Sam VeloBank zapowiada, że zamierza awansować do pierwszej szóstki największych banków w Polsce, przygotowuje się do debiutu na giełdzie i nie wyklucza kolejnych przejęć.
O autorze
Dziennikarz ekonomiczny i analityk rynku MŚP Dziennikarz ekonomiczny z ponad piętnastoletnim stażem, stale współpracujący z serwisem MarketPulse.pl. Jego unikalną przewagą jest doświadczenie w prowadzeniu własnej firmy w branży odzieżowej, dzięki czemu analizuje zjawiska gospodarcze nie tylko z perspektywy teorii, ale przede wszystkim praktyki biznesowej. W swoich artykułach opiera się na twardych danych pochodzących z krajowych rejestrów statystycznych, raportów banku centralnego oraz sprawozdań finansowych spółek. Specjalizuje się w tematyce sukcesji przedsiębiorstw, systemach podatkowych dla sektora MŚP oraz wpływie inflacji na rentowność małych firm. Unika prognozowania, stawiając na rzetelną analizę faktów i zmian w globalnych łańcuchach dostaw.