Polska gospodarka prezentuje w sierpniu dwa odmienne obrazy. Z jednej strony dane GUS za pierwsze półrocze wskazują na rekordowy wzrost nakładów inwestycyjnych w dużych firmach – największy od 2019 roku. Z drugiej, ogólnokrajowe badanie koniunktury ujawnia, że wiele przedsiębiorstw wciąż wstrzymuje się z wydatkami, a główną przeszkodą są wysokie koszty inwestycji.

Inwestycje w natarciu: +13,7%

W poniedziałek Główny Urząd Statystyczny opublikował dane, z których wynika, że w pierwszym półroczu 2026 r. nakłady inwestycyjne przedsiębiorstw sięgnęły 100,2 mld zł, co oznacza realny wzrost o 13,7% w porównaniu z tym samym okresem 2025 r. Rok wcześniej wydatki te spadały o 1,2%, więc jest to wyraźne odbicie. W samym drugim kwartale tempo było jeszcze wyższe – według analityków PKO BP inwestycje dużych firm wzrosły o 18,7% rdr, co stanowi najszybsze tempo od I kwartału 2019 r. Dla porównania, w I kwartale 2026 r. wzrost wyniósł 8,7%, a w całym 2025 r. – 3,2%.

„Inwestycje w gospodarce w natarciu!” – skomentował na platformie X Andrzej Domański, minister finansów. „Najnowsze dane GUS nie zostawiają wątpliwości (…). Postawiliśmy na inwestycje. Dziś widać efekty. Odblokowujemy kapitał, uruchamiamy strategiczne projekty, dajemy firmom przestrzeń do wzrostu. Rok przyspieszenia!” – podkreślał szef Ministerstwa Finansów i Gospodarki.

Które branże przodują?

Za wzrostem stoją konkretne sektory. W ujęciu cen bieżących największy przyrost nakładów odnotowano w transporcie i gospodarce magazynowej – aż 57,1% w stosunku rocznym. Silnie inwestowały również firmy z branży zakwaterowania i gastronomii (wzrost o 38,7%), informacji i komunikacji (15,1%), energetyki (13,4%) oraz przetwórstwa przemysłowego (9,3%). W przypadku przemysłu to odwrócenie niekorzystnego trendu – rok wcześniej inwestycje w tym sektorze spadały o 10,7%. Zmieniła się także struktura wydatków: nakłady na budynki i budowle wzrosły o 8,9% (poprzednio spadek o 4,8%), a wydatki na środki transportu skoczyły aż o 30,3%, na maszyny i urządzenia techniczne zaś o 8,9%.

Dwa oblicza koniunktury

Opublikowane w piątek sierpniowe badanie koniunktury GUS maluje jednak bardziej złożony obraz. Wskaźniki w większości sektorów – m.in. w budownictwie, handlu hurtowym oraz informacji i komunikacji – wskazują co prawda na stabilizację koniunktury w stosunku do lipca, ale nastroje w poszczególnych branżach są skrajnie różne. Najbardziej optymistycznie sytuację oceniają jednostki z sekcji działalność finansowa i ubezpieczeniowa – wskaźnik koniunktury wynosi plus 28,0, powyżej średniej długookresowej (plus 25,4). Najbardziej pesymistycznie swoją sytuację oceniają przedsiębiorstwa przetwórstwa przemysłowego – ich wskaźnik spadł do minus 5,1, podczas gdy średnia długookresowa dla tego sektora to plus 0,4. Sektor zakwaterowania i gastronomii odnotował natomiast wyraźne pogorszenie prognoz, choć oceny bieżącej sytuacji nieco się poprawiły.

Wysokie koszty i niepewność blokują inwestycje

Badanie koniunktury GUS pokazuje, że większość firm planuje utrzymać tegoroczne nakłady na poziomie zbliżonym do 2025 r. Odsetek takich deklaracji waha się od 45,5% w przemyśle do 64,6% w handlu hurtowym. W budownictwie wynosi 59,7%, w handlu detalicznym 63%, w transporcie 58,2%, a w zakwaterowaniu i gastronomii 60,5%. Wzrost inwestycji najczęściej deklarują przedsiębiorstwa przemysłowe (25% respondentów), w transporcie 17%, a w pozostałych sektorach poniżej 14%. Główną barierą są wysokie koszty realizacji inwestycji – wskazało na nie 51,1% firm przemysłowych, 50,3% w handlu detalicznym i ponad 40% w pozostałych sektorach. Kolejne przeszkody to niepewność makroekonomiczna (24,5–33% firm) oraz niejasne i niestabilne przepisy prawne (16,5–26,2% respondentów).

Poprawa rentowności i perspektywy

Jednocześnie poprawia się kondycja finansowa przedsiębiorstw. W I półroczu 2026 r. wynik finansowy brutto wzrósł o 29,1% rdr do 160,8 mld zł, a wynik netto o 30,6% do 133,2 mld zł. Rentowność także się poprawiła – zysk netto wykazało 73% badanych firm wobec 71,2% rok wcześniej. Należy jednak pamiętać, że dane GUS dotyczą wyłącznie dużych i średnich przedsiębiorstw zatrudniających co najmniej 50 osób, pomijając inwestycje publiczne oraz sektor mikro i małych firm. Mimo to, zdaniem analityków PKO BP, rosnąca aktywność dużych podmiotów może sygnalizować ożywienie inwestycyjne w całej gospodarce w 2026 r., nawet pomimo słabego początku roku – w I kwartale inwestycje ogółem wzrosły tylko o 2,4% rdr.