Czy zastanawialiście się, ile zarabia osoba stojąca na czele polskiego banku centralnego? Narodowy Bank Polski właśnie ujawnił dane za 2025 rok, a kwoty są naprawdę znaczące.

Milionowe wynagrodzenie prezesa

Adam Glapiński, prezes NBP, zarobił w ubiegłym roku łącznie 1 mln 591 tys. 680 zł brutto. To nie jest stała miesięczna pensja. Przez siedem miesięcy jego wypłata wynosiła nieco ponad 57 tys. zł brutto. Ale to tylko podstawa.

Gdzie te rekordowe miesiące?

Oto, co działo się w pozostałych okresach. W niektórych miesiącach wynagrodzenie było znacznie wyższe:

  • W styczniu: 106,8 tys. zł
  • W marcu: 314 tys. zł
  • W maju: 228,4 tys. zł
  • W sierpniu: 257 tys. zł
  • W listopadzie: 85 tys. zł brutto

Jak widać, marzec był rekordowy – to wtedy prezes otrzymał wypłatę przekraczającą trzysta tysięcy złotych.

Wzrost rok do roku

I tu ciekawostka. W 2024 roku zarobki Adama Glapińskiego wyniosły 1 mln 379 tys. 946 zł brutto. Oznacza to, że w ciągu roku jego wypłata wzrosła o 211 tys. zł. Imponujący skok, prawda?

Nie tylko prezes

Wysokie wynagrodzenia dotyczą całego kierownictwa NBP. Wiceprezes i pierwsza zastępczyni prezesa, Marta Kightley, zarobiła w 2025 roku ponad 1 mln 290 tys. zł brutto. Jej podstawowa miesięczna pensja to około 42 tys. zł brutto, ale podobnie jak u szefa, zdarzały się miesiące z dużo wyższymi wypłatami – na przykład w marcu sięgnęły one ponad 233 tys. zł.

Dane obejmują, zgodnie z ustawą o NBP, wynagrodzenie zasadnicze, dodatek funkcyjny oraz składniki wynagrodzenia — premie i nagrody.

Kontekst dla przeciętnego Polaka

Te liczby nabierają jeszcze większego znaczenia, gdy spojrzymy na zarobki większości obywateli. Według GUS mediana wynagrodzeń w październiku 2025 roku wyniosła 7414 zł brutto, co daje około 5400 zł na rękę. Oznacza to, że połowa pracujących Polaków zarabiała mniej niż ta kwota.

Kim jest prezes NBP?

Adam Glapiński jest prezesem Narodowego Banku Polskiego od 2016 roku, a w 2022 roku został powołany na drugą kadencję. Jak czytamy na stronie NBP, do jego obowiązków należy między innymi przewodniczenie Radzie Polityki Pieniężnej i zarządowi banku, reprezentowanie NBP na zewnątrz oraz realizacja zadań wynikających z przepisów o obronie ojczyzny.

Podsumowując, najnowsze dane NBP jednoznacznie pokazują, że kierownictwo banku centralnego należy do najlepiej opłacanych osób w kraju. Czy takie wynagrodzenia są adekwatne do pełnionych funkcji? To już temat na inną dyskusję.