Czy polska infrastruktura kolejowa czeka na prawdziwe przyspieszenie? Odpowiedź, przynajmniej w części, może być twierdząca. Krakowska spółka ZUE właśnie zamknęła kluczowy etap jednego z większych przetargów ostatnich miesięcy. Wszystko dzięki konsorcjum, które wyłożyło na stół ofertę wartą setki milionów złotych.

Miliardy na modernizację linii kolejowej 201

Jak donosił Parkiet, 17 kwietnia 2026 roku Zarząd ZUE S.A. poinformował, że konsorcjum w składzie ZUE (Lider) i Duna Polska sp. z o.o. (Partner) zostało wybrane jako najkorzystniejszy oferent w postępowaniu przetargowym organizowanym przez PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.

„Zaprojektowanie (w zakresie branży srk i telekomunikacja) i wykonanie robót dla zadania pn.: Odcinek 3 – roboty budowlane na linii kolejowej nr 201 odc. Wierzchucin – Lipowa Tucholska oraz odc. Maksymilianowo – Wierzchucin (w zakresie zabudowy systemu dynamicznej informacji pasażerskiej i systemu monitoringu wizyjnego) w ramach projektu 'Prace na odcinku Maksymilianowo – Kościerzyna'” – tak brzmi pełna nazwa zamówienia.

A teraz kluczowe liczby. Wartość netto złożonej oferty to 915 mln zł, co daje 1 125,5 mln zł brutto. Wartość podstawowego wynagrodzenia w umowie to 912 mln zł netto (1 121,7 mln zł brutto). Udział ZUE w konsorcjum to 50%. To oznacza, że spółka z Krakowa może liczyć na znaczący zastrzyk finansowy z tego kontraktu.

Za co konkretnie zapłacą nam podatnicy?

Przede wszystkim za kompleksową modernizację wyznaczonych odcinków. Kluczowym elementem projektu będzie zabudowa systemu dynamicznej informacji pasażerskiej oraz systemu monitoringu wizyjnego. To realna poprawa komfortu i bezpieczeństwa podróży. Spółka zobowiązała się do realizacji całego zadania w ciągu 38 miesięcy. To ponad trzy lata intensywnych prac, które przełożą się na krajobraz polskiej kolei.

Ale to nie koniec dobrych wiadomości dla ZUE. Kolejne źródło, również z Parkietu, pokazuje, że firma nie spoczywa na laurach.

Rumuński ekspans: kolejna duża umowa podpisana

11 maja 2026 roku ZUE ogłosiła zawarcie kolejnej strategicznej umowy. Tym razem poza granicami kraju.

„W dniu 11 maja 2026 r. została zawarta umowa pomiędzy konsorcjum w składzie: ZUE, CON-A Operations, UTI Construction and Facility Management (Konsorcjum) a miastem Cluj-Napoca w Rumunii (Zamawiający), dotycząca realizacji inwestycji pn. 'Zaprojektowanie i wykonanie infrastruktury kolejowej oraz robót towarzyszących w celu ułatwienia dostępu dla użytkowników, związane z inwestycją: Kolej Metropolitarna Cluj'” – czytamy w komunikacie.

To projekt o wartości netto równowartej ok. 385,6 mln zł. Udział ZUE w tym konsorcjum wynosi 33%. Realizacja tego rumuńskiego projektu ma potrwać 36 miesięcy, a na jego efekty klient będzie patrzył przez długie lata – okres gwarancji jakościowej udzielonej przez Konsorcjum wynosi aż 7 lat.

Kary i terminy: co grozi wykonawcom?

Umowy tego typu nie są pozbawione ryzyka. W przypadku kontraktu w Rumunii, konsorcjum może zostać obciążone karami, np. za opóźnienia w pracach. Jednak maksymalna łączna suma kar została ograniczona i nie może przekroczyć 15% wartości netto umowy. Pozostałe warunki, jak zapewnia ZUE, są standardowe dla tego rodzaju przedsięwzięć.

Dwa kontynenty, dwa ogromne projekty, łącznie wartość przekraczająca 1,3 miliarda złotych w portfolio ZUE. Spółka z Krakowa jasno pokazuje, że polskie firmy infrastrukturalne mają potencjał, by zdobywać nie tylko rodzime, ale i międzynarodowe, prestiżowe kontrakty. Teraz pozostaje czekać na efekty ich pracy na torach w Polsce i w Rumunii. Na pewno się o nich usłyszy.