Oszczędzanie w Pracowniczych Planach Kapitałowych (PPK) okazuje się jedną z najkorzystniejszych opcji na polskim rynku. Najlepsze fundusze PPK osiągnęły już ponad 100% stopy zwrotu w ciągu pięciu lat, wyprzedzając tym samym wiele tradycyjnych funduszy inwestycyjnych skierowanych do detalicznych klientów.

Jak działa PPK?

Mechanizm PPK opiera się na regularnych wpłatach: pracownik odprowadza 2% swojego wynagrodzenia brutto, pracodawca dorzuca 1,5%, a raz w roku na konto trafia dopłata od państwa (240 zł) oraz jednorazowa wpłata powitalna w wysokości 250 zł. Środki są inwestowane w fundusze, których ryzyko dostosowuje się do wieku uczestnika – im młodszy oszczędzający, tym bardziej agresywny portfel.

Regularność wpłat to kluczowa zaleta. Dzięki systematycznemu odkładaniu pieniędzy fundusze PPK są mniej podatne na rynkowe zawirowania. W momentach spadków po prostu kupują taniej, uśredniając cenę nabycia akcji i obligacji. To zupełnie inna dynamika niż w przypadku tradycyjnych funduszy, gdzie inwestorzy często ulegają emocjom i wycofują kapitał w panice.

Rekordowe wyniki

Efekty tej strategii mówią same za siebie. Fundusz Esaliens 2065 (przeznaczony dla osób urodzonych w latach 2003-2007) w ciągu pięciu lat wypracował 100,3% zysku. Dla porównania, detaliczny fundusz Esaliens Akcji z tego samego TFI osiągnął w tym samym okresie 67,3% – to aż o 33 pkt proc. mniej. Co więcej, wśród produktów tego towarzystwa lepszy od PPK okazał się tylko fundusz inwestujący w metale szlachetne, który skorzystał na ostatnich wzrostach cen surowców.

Równie imponujące wyniki odnotował fundusz Pekao 2065, który w pięcioletnim okresie również przekroczył próg 100% zysku, a w ciągu ostatnich trzech lat zarobił blisko 73%. Tymczasem tradycyjne fundusze akcji Pekao (Dynamicznych Spółek oraz Aktywna Selekcja) zarobiły w tym samym pięcioletnim horyzoncie od 80 do 81%, a w trzyletnim odpowiednio 62% i 73,6%.

Jak wyjaśnia Andrzej Bieniek, dyrektor inwestycyjny Esaliens TFI, struktura portfeli PPK jest dość mocno ograniczona ustawowo – w ramach części akcyjnej fundusze muszą lokować minimum 40% aktywów w akcje z WIG20, do 20% w mWIG40, a także co najmniej 20% za granicą. To odróżnia je od elastyczniejszych funduszy detalicznych, ale paradoksalnie nie przeszkadza w osiąganiu lepszych wyników.

Inny przykład to Erste PPK 2065, który w ciągu pięciu lat osiągnął 79,2% zysku, a w ostatnich 36 miesiącach 66%.

Rośnie liczba oszczędzających

Popularność PPK systematycznie rośnie. Tylko w czerwcu do PPK zarządzanych przez TFI wpłynęło netto 618 mln zł, a cały rynek mógł zanotować nawet 710 mln zł. Około 40% tych składek trafia na rynek akcji, co czyni PPK poważnym źródłem popytu na GPW.

Nie tylko stopy zwrotu – dopłaty od państwa i pracodawcy

Wyniki inwestycyjne to jednak nie wszystko. Business Insider wyliczył, że osoba zarabiająca minimalną krajową przez sześć lat (2020-2025) wpłaciłaby z własnej kieszeni około 5000 zł, ale na koncie miałaby 10600 zł – dzięki dopłatom od pracodawcy i państwa w wysokości około 5600 zł. To bezpośredni zysk, który bez PPK przepadłby.

Dla kogoś zarabiającego przeciętne wynagrodzenie własne wpłaty wyniosłyby 9940 zł, a dodatkowe środki od pracodawcy i państwa – 8900 zł. Przy zarobkach 10 000 zł miesięcznie różnica jest jeszcze większa: własne składki to 14400 zł, a dopłaty to 12500 zł.

Do tego dochodzą zyski z inwestycji. Wszystkie fundusze PPK działające od co najmniej trzech lat mają dodatnie stopy zwrotu – od 20% do 90% w ostatnich 36 miesiącach. Najgorszy z nich zarobił dla klientów około 40% w ponad sześcioletnim okresie.

Wyzwanie: 38% uprawnionych wciąż poza grą

Mimo oczywistych korzyści, wciąż około 38% uprawnionych pracowników nie uczestniczy w PPK. To blisko 2,8 mln osób, które tracą szansę na wymierne finansowe wsparcie. Najwyższa partycypacja (90%) jest w firmach zatrudniających ponad 1000 osób, a najniższa w małych przedsiębiorstwach (10-49 pracowników). Przeciętny uczestnik programu ma 40 lat.

Według danych PFR Portal PPK, na konta uczestników wpłynęło do tej pory około 1 mld zł tytułem wpłat powitalnych oraz 2,66 mld zł dopłat rocznych – to konkretne pieniądze, które bez PPK nie trafiłyby do oszczędzających.