Putin wraca z Chin z pustymi rękami. Kolejna porażka w sprawie kluczowego gazociągu
Pixabay.com / klassensprecher930
Czy Chiny zechcą uratować rosyjską gospodarkę, opierającą się na sprzedaży surowców? Podczas środowego spotkania w Pekinie Władimir Putin ponownie nie zdołał przekonać Xi Jinpinga do kluczowej dla Rosji inwestycji. Chodzi o gazociąg Siła Syberii 2, który miałby być nowym, wielkim oknem na świat dla rosyjskiego gazu.
Czego Putin nie uzyskał w Pekinie?
Putin miał nadzieję, że wizyta pozwoli mu wreszcie uzyskać chińską zgodę na budowę rurociągu zdolnego przesyłać do 50 miliardów metrów sześciennych rosyjskiego gazu rocznie. To ilość większa niż obecny eksport do Chin! Jednak w środę te starania znów okazały się bezskuteczne, donosi „The Washington Post”.
Rosja i Chiny „doszły do porozumienia w sprawie głównych parametrów projektu” – powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.
Ale zaraz dodał, że „pewne niuanse pozostają do dopracowania”, a sam projekt nie ma jasnego harmonogramu. Co więcej, w oficjalnych dokumentach podpisanych podczas wizyty nie znalazła się ani jedna wzmianka o umowach na ropę czy gaz. To wyraźny sygnał, że Chiny wcale się nie spieszą.
Dlaczego ta rura jest tak ważna dla Rosji?
Odpowiedź jest prosta: sankcje. Projekt Siła Syberii 2 nabrał dla Rosji nowego, strategicznego znaczenia po inwazji na Ukrainę. Zachodnie restrykcje odcięły Kreml od większości europejskich odbiorców, więc desperacko szuka nowych rynków zbytu. Chiny stają się jedyną realną alternatywą.
Planowany rurociąg miałby mieć 2600 kilometrów długości i transportować gaz z rosyjskich złóż jamalskich przez Mongolię do Chin. To miałoby uzupełnić istniejący system Siła Syberii 1, który od 2019 roku dostarcza do Chin około 38 mld m³ gazu rocznie.
Jedność w słowach, ostrożność w interesach
Spotkanie pokazało, że przywódcy są zgodni w kwestiach politycznych. Wspólnie sprzeciwiają się „hegemonii USA” i krytykują wojnę Ameryki z Iranem. Pekin wspiera też Moskwę w konflikcie z Ukrainą.
Jednak w sprawach biznesowych Chiny są dużo bardziej powściągliwe. Rosja jest zaniepokojona, że Państwo Środka staje się coraz ważniejszym dostawcą podzespołów do ukraińskich dronów. A na stole negocjacyjnym Pekin ma teraz ogromną przewagę.
Podczas konferencji prasowej Putin zapewniał, że Rosja jest gotowa „niezawodnie zapewniać nieprzerwane dostawy” wszystkich paliw do Chin. Xi Jinping najwyraźniej woli jednak poczekać i negocjować warunki, które będą najbardziej korzystne dla jego kraju. Rosyjska zależność od chińskiego rynku rośnie, a siła przetargowa Kremla maleje z każdym miesiącem.
Putin wraca z Pekinu bez konkretów. Sprawa Siły Syberii 2 znów trafia do zamrażarki, co boleśnie przypomina Rosji o nowej, surowcowej rzeczywistości.
O autorze
Analityk rynku, ekspert ds. logistyki i technologii Dziennikarz i analityk specjalizujący się w punktach styku nowoczesnych technologii z gospodarką. Doświadczenie zdobywał m.in. w redakcjach mediów ekonomicznych, gdzie zajmował się obszarem innowacji. Jako współzałożyciel agencji komunikacyjnej oraz były właściciel firmy transportowej, posiada praktyczną wiedzę o kosztach operacyjnych i wyzwaniach współczesnej logistyki. W swoich publikacjach analizuje oficjalne dane makroekonomiczne i raporty branżowe, przybliżając czytelnikom wpływ międzynarodowych regulacji oraz zmian klimatycznych na biznes. Koncentruje się na sektorach e-commerce, energetyki oraz transportu, pomagając przedsiębiorcom zrozumieć, jak nowe technologie i przepisy zmieniają reguły gry na rynku.