Popularna platforma do zamawiania jedzenia Pyszne.pl szykuje rewolucję logistyczną. Firma ogłosiła, że jeszcze tego lata zrezygnuje z własnej floty kurierskiej i przejdzie na model współpracy z zewnętrznymi pośrednikami. Decyzja ta wywołała już reakcję związkowców i Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, które alarmuje o możliwych zwolnieniach grupowych.

Koniec ery własnych kurierów

Jak czytamy w komunikacie firmy, strategia zakłada przejście na model 3PL (third-party logistics). Oznacza to, że Pyszne.pl nie będzie już bezpośrednio zatrudniać kurierów, a ich rolę przejmą partnerzy zewnętrzni.

„Zmiana modelu logistycznego to nie odwrót – to dojrzała decyzja biznesowa” – skomentował współzałożyciel i dyrektor zarządzający Pyszne.pl, Arkadiusz Krupicz.

Krupicz wyjaśnił, że własna flota przy obecnej skali działania firmy zaczyna być ograniczeniem. Model 3PL ma zapewnić elastyczność, większy zasięg i możliwość skalowania w zależności od popytu.

Firma zapewnia, że dla klientów zmiana nie będzie oznaczać żadnych utrudnień ani opóźnień. Przeciwnie – celem jest zwiększenie liczby dostępnych kurierów oraz liczby miast objętych dostawą. Transformacja, która startuje latem 2026 roku, ma umożliwić rozbudowę sieci partnerów dostawczych nawet o kilkanaście tysięcy osób.

5000 kurierów na bruk?

Informacja o zmianie modelu współpracy zbiegła się w czasie z poważnymi zarzutami ze strony związkowców. Według doniesień OPZZ Konfederacji Pracy, Pyszne.pl planuje zwolnić do końca sierpnia wszystkich swoich kurierów. Mowa o około 5 tysiącach osób.

Zwolnionym ma zostać zaproponowane ponowne zatrudnienie, ale już nie bezpośrednio w Pyszne.pl, a u jednego z pięciu partnerów flotowych. Wśród nich wymieniane są m.in. Natviol, Avalon Logistics Group czy Eternis, a w procesie rekrutacji pośredniczy firma City Drive.

Związkowcy alarmują, że nowy model oznacza dramatyczne pogorszenie warunków pracy. Dotychczas kurierzy byli zatrudniani na umowy cywilno-prawne z minimalną stawką godzinową. W nowym systemie mieliby być opłacani za każdą dostawę, co w praktyce może oznaczać zarobki niższe od minimalnej stawki lub brak wynagrodzenia przy braku zamówień. Co więcej, ponownie zatrudnieni mieliby ponosić dodatkowe opłaty na rzecz partnerów flotowych za rozliczenie.

Kontrola PIP i ministra

Sprawą zainteresowało się już Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, które wnioskuje o priorytetowe sprawdzenie podstaw zatrudnienia kurierów w Pyszne.pl. Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) prowadzi obecnie kontrolę w firmie.

To możliwe dzięki niedawnej reformie PIP, która przyznała inspekcji nowe uprawnienia. Inspektorzy mogą teraz przekształcać pozorne umowy cywilnoprawne w umowy o pracę. Jeśli kontrola wykaże nieprawidłowości, PIP wyda polecenie ich usunięcia. Dopiero w przypadku braku wykonania, inspektor będzie mógł złożyć wniosek o przekształcenie umowy. Od decyzji będzie można odwołać się do sądu pracy.

W przypadku uznania, że kurierzy powinni być zatrudnieni na umowę o pracę, zastosowanie znajdzie ustawa o zwolnieniach grupowych. Nakłada ona na pracodawcę obowiązek konsultacji zwolnień ze związkami zawodowymi oraz wypłaty odpraw.

Unijna dyrektywa w tle

Zmiany w Pyszne.pl zachodzą w czasie, gdy w Polsce trwają prace nad wdrożeniem unijnej dyrektywy platformowej. Ma ona zapewnić lepszą ochronę praw kurierów pracujących dla platform takich jak Pyszne.pl, Glovo czy Uber. Nowe przepisy mają chronić nie tylko kurierów zatrudnionych bezpośrednio, ale także tych pracujących przez pośredników. Polska ma czas na wdrożenie dyrektywy do grudnia 2026 roku, a projekt ustawy trafił już do wykazu prac rządu.