Największa pojedyncza fala sankcji

Unia Europejska w poniedziałek zamierza zatwierdzić rekordową liczbę nowych sankcji wymierzonych w Rosję. Podczas spotkania ministrów spraw zagranicznych w Brukseli na czarną listę ma trafić 250 nowych osób i podmiotów – to największa liczba wpisów zatwierdzonych jednorazowo od początku wojny.

Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas potwierdziła to przed rozpoczęciem obrad:

Mam nadzieję, że dzisiaj uda się zatwierdzić 250 nowych pozycji na liście sankcyjnej. Będziemy też nadal pracować nad 21. pakietem, w sprawie którego jeszcze nie osiągnęliśmy jednomyślności.

Sankcje indywidualne oznaczają zakaz wjazdu do państw UE oraz zamrożenie aktywów. Objęte nimi podmioty nie mogą też prowadzić działalności gospodarczej na terenie Wspólnoty. Nowe restrykcje mają objąć m.in. osoby związane z ośrodkami detencyjnymi, w których Rosja przetrzymuje ukraińskich jeńców wojennych oraz cywilów. Według Kallasa nowe sankcje indywidualne obejmą osoby w różnorodny sposób zaangażowane w działania wojenne przeciwko Ukrainie.

21. pakiet – kluczowa rozgrywka o ropę

Choć lista 250 wpisów to znaczący krok, wciąż nie ma zgody co do 21. pakietu sankcji. Największym kością niezgody jest propozycja opóźnienia aktualizacji limitu ceny na rosyjską ropę transportowaną drogą morską. Obecny mechanizm opiera się na średniej ceny rynkowej z ostatnich sześciu miesięcy – Rosja może sprzedawać surowiec po cenie o 15% niższej od tej średniej. System nie był jednak projektowany z myślą o gwałtownych szokach, takich jak zamknięcie cieśniny Ormuz, które podbiło światowe ceny. Dlatego Komisja Europejska w czerwcu zaproponowała zawieszenie aktualizacji limitu do stycznia 2027 roku.

Jeśli kraje członkowskie nie osiągną porozumienia, w środę limit automatycznie wzrośnie z obecnych 44 do 58 dolarów za baryłkę. 21. pakiet ma też m.in. wprowadzić zakaz wjazdu do UE dla osób walczących przeciwko Ukrainie.

Sprzeciw wobec zamrożenia aktualizacji zgłosiły Grecja, Cypr i Malta – państwa, których armatorzy wciąż obsługują rosyjski eksport. Według doniesień po niedzielnych konsultacjach największy opór stawiają już właściwie tylko Ateny. Przełamanie tego oporu ma być jednym z głównych celów poniedziałkowego posiedzenia szefów dyplomacji. Kolejna próba porozumienia ma nastąpić właśnie podczas tego spotkania.

Los ukraińskich cywilów w centrum uwagi

Posiedzenie ministrów rozpocznie się od kwestii humanitarnej – arbitralnych zatrzymań Ukraińców na okupowanych terytoriach. Do udziału w spotkaniu zaproszono dwoje obrońców praw człowieka: Ołeksandrę Matwijczuk i Maksyma Butkewycza.

Jak wynika z raportu międzynarodowej organizacji International Partnership for Human Rights (IPHR), od rozpoczęcia pełnowymiarowej inwazji w 2022 roku Rosja na masową skalę pozbawia wolności cywilów na okupowanych ziemiach. Są oni przetrzymywani w długotrwałej izolacji, bez dostępu do pomocy prawnej i kontaktu z rodzinami. Nowe sankcje mają być wymierzone właśnie w takie ośrodki detencyjne, co ma bezpośredni związek z losem przetrzymywanych.

Decydujący poniedziałek w Brukseli

Poniedziałkowe spotkanie szefów dyplomacji to próba przełamania impasu w sprawie 21. pakietu i przyjęcia rekordowej listy indywidualnych restrykcji. Jeśli uda się osiągnąć jednomyślność, 21. pakiet zostanie zatwierdzony, a limit cenowy na rosyjską ropę pozostanie zamrożony do stycznia 2027 roku. W przeciwnym razie w środę automatycznie wzrośnie do 58 dolarów za baryłkę. Decyzje w tych sprawach zapadną podczas posiedzenia w Brukseli.