Jak to możliwe? XTB właśnie opublikowało najświetniejszy kwartał w swojej historii, a kurs jego akcji w środę rano leci w dół. Momentami spadek sięgał nawet 5 proc., a po kilku godzinach notowania były niższe o 3,4%. Klasyczne „kupuj plotki, sprzedawaj fakty” w pełnej krasie – inwestorzy po prostu realizują gigantyczne zyski po spektakularnej ostatniej przebitce.

Co tak zaskoczyło rynek?

Liczby są oszałamiające. W I kwartale 2026 roku XTB zgarnęło 535 mln zł zysku netto przy przychodach operacyjnych na poziomie 1,09 mld zł. To absolutny rekord we wszystkich kategoriach. Broker pozyskał też 370 tys. nowych klientów, a od początku kwietnia kolejne 100 tys., powiększając bazę do ponad 2,6 mln osób. Tu nie ma mowy o porażce.

Ale jest haczyk. Wyniki były tak dobre, że były już… wliczone w cenę. Parkiet zauważa, że akcje XTB w ostatnich tygodniach imponowały siłą, ustanawiając nawet historyczny rekord. Teraz przyszedł czas na korektę.

Skąd wziął się ten diamentowy kwartał?

Odpowiedź brzmi: surowce i Iran. Rynkowa zmienność wywołana wybuchem wojny w Iranie stworzyła doskonałe warunki dla brokerów. A klienci XTB rzucili się właśnie na towary.

„Kwartał był całkowicie zdominowany przez surowce, które stanowiły rekordowe ok. 55 proc. w obrotach, a przychodach z CFD aż 89 proc.” – komentuje dla portalu PB.pl Maciej Marcinowski, analityk Trigon DM.

Na liście TOP10 instrumentów znalazły się wysokomarżowe srebro, ropa i gaz. W połączeniu z podwyższonymi przez spółkę spreadami na metalach szlachetnych, rentowność wystrzeliła w kosmos. Rentowność na lota skoczyła do 439 zł z 277 zł przed rokiem.

Łyżka dziegciu w beczce rekordowego miodu

Analizy z PB.pl i Parkietu wskazują jednak na pewne słabości. Główną jest niska aktywność pojedynczego klienta. Jeden aktywny klient handlował średnio mniej niż 2 loty (dokładnie 1,83). To wyraźnie mniej niż średnia z ubiegłego roku.

Mikołaj Lemańczyk z BM mBanku tłumaczy to silnymi trendami (np. na złocie), które nie wymagają ciągłego wchodzenia i wychodzenia z pozycji. Mateusz Chrzanowski z Noble Securities przypomina, że już w przeszłości duża zmienność zniechęcała do aktywności.

Drugą łyżką dziegciu była kara od KNF. Broker zaksięgował w kosztach 20 mln zł kary nałożonej 13 kwietnia. Bez niej zysk netto byłby jeszcze wyższy, a przekroczenie prognoz analityków większe.

Co dalej? Analizy są podzielone

Wszyscy zgadzają się, że taki kwartał prędko się nie powtórzy. Ale co z tego wynika?

  • Maciej Marcinowski (Trigon DM) już zapowiada podniesienie prognoz zysku netto na 2026 rok o 10-15%, w kierunku 1,45-1,5 mld zł. Uważa, że wyższe spready na surowcach są utrzymane, co dobrze wróży.
  • Łukasz Jańczak (Erste) studzi emocje: „Minie dużo czasu, zanim tak doskonałe warunki powrócą. […] pierwszy kwartał 2026 roku należy postrzegać […] jako chwilowe, silne odbicie.” Nie zdziwiłby się falą wyprzedaży.
  • Mateusz Chrzanowski (Noble Securities) pozostaje „lekko optymistyczny”, ale wskazuje na ryzyko w postaci potencjalnej ABB (przyspieszonej budowy księgi popytu) w maju, czyli sprzedaży pakietu przez większego akcjonariusza.

Mikołaj Lemańczyk podsumowuje to elegancko: „Nie ekstrapolowalibyśmy takich wyników w nieskończoność, ale przypominają nam one, że mogą zdarzyć się kwartały silniejsze (I kw. 2026 r.) i słabsze (III kw. 2025 r.).”

I na tym właśnie polega gra. XTB udowodniło, że przy sprzyjającym wietrze potrafi zarobić pół miliarda w trzy miesiące. Ale rynek już patrzy do przodu – i dziś pyta, czy ten wiatr nie ucichł.

Teraz oczy skierowane są na konferencję zarządu. Tam może paść odpowiedź na pytanie, czy ten rekordowy kwartał to początek nowej ery, czy tylko piękny, jednorazowy epizod.