Myślisz, że trzymanie kasy w Revolucie to świetny sposób, żeby zniknąć z radaru komornika albo urzędu skarbowego? Czas rozwiać te wątpliwości. Sprawa nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać.

Komornik a Revolut: czy widzi Twoje konto?

Revolut, jako zagraniczna instytucja finansowa, nie jest obecnie objęty polskim systemem OGNIVO. To elektroniczne narzędzie, które – jak wyjaśnia serwis Infor.pl – służy do wymiany informacji między bankami i SKOK-ami a organami egzekucyjnymi. Dzięki niemu komornicy mogą szybko ustalić, w których polskich bankach dłużnik posiada rachunki.

Skoro Revolut nie ma siedziby ani oddziału w Polsce, nie figuruje w OGNIVO. Oznacza to, że komornik nie widzi automatycznie środków zgromadzonych na koncie w tym fintechu. Samo Ministerstwo Finansów przyznaje, że środki na zagranicznych rachunkach nie podlegają standardowemu mechanizmowi zajęcia.

Ale uwaga! To nie jest całkowita niewidzialność

Nie daj się zwieść. Jak podkreśla serwis Infor.pl, brak automatycznego dostępu nie oznacza, że pieniądze są całkowicie bezpieczne. Jeśli komornik uzyska numer Twojego rachunku i odpowiednią podstawę prawną, może próbować zająć środki – tyle że procedura będzie bardziej skomplikowana i wymaga współpracy międzynarodowej.

Każda sprawa związana z egzekucją długu jest rozpatrywana indywidualnie. Revolut nie stanowi gwarancji ochrony przed odpowiedzialnością finansową.

Fiskus też Cię widzi – rozwiewamy mit

Wielu użytkowników wierzy, że skoro Revolut to zagraniczna usługa, polski fiskus nie ma do niej dostępu. To błędne myślenie. Jak przypomina serwis Bankier.pl, od 2022 roku Revolut działa na podstawie litewskiej licencji bankowej i podlega unijnym regulacjom.

Oznacza to, że musi raportować dane o polskich rezydentach podatkowych do litewskich organów, które następnie przekazują je polskiemu fiskusowi. Dotyczy to m.in. salda konta, dochodów z inwestycji, a nawet historii transakcji.

Coroczne raporty i szczegółowe informacje

Co istotne, Revolut przekazuje coroczne raporty o kontach polskich rezydentów. W przypadku podejrzenia nieprawidłowości polski urząd skarbowy może uzyskać takie informacje jak: potwierdzenie posiadania konta, dane o dochodach (w tym odsetkach), saldo konta oraz historię transakcji.

Fiskus nie ma co prawda stałego, bezpośredniego wglądu do kont Revolut, ale w razie potrzeby może zdobyć szczegółowe dane – podobnie jak z każdego innego banku w UE.

Podsumowanie: mit o bezpiecznej przystani

Jak podkreśla serwis Bankier.pl, ukrywanie dochodów na Revolucie to mit. Banki w UE – w tym Revolut – muszą raportować dane podatkowe. Próba zatajenia środków może skończyć się kontrolą skarbową i poważnymi konsekwencjami prawnymi.

Na koniec ciekawostka: nieoficjalne doniesienia wskazują, że Revolut chce otworzyć swoje biuro w Polsce. Jeśli do tego dojdzie, egzekwowanie należności z kont polskich klientów fintechu stanie się znacznie łatwiejsze. Póki co, pamiętaj – pieniądze na Revolucie nie są całkowicie poza zasięgiem komornika ani fiskusa.