Revolut pod ostrzałem włoskiego regulatora. Gigantyczna kara za nieuczciwe praktyki?
Pixabay.com / Firmbee
Czy popularny fintech, który zrewolucjonizował bankowość mobilną, przekroczył granice w relacjach z klientami? Włoski regulator właśnie uderzył z całą mocą, nakładając na Revolut rekordową karę.
Łącznie 11,5 mln euro kary
Włoski urząd do spraw konkurencji i ochrony konsumentów (AGCM) nałożył na spółki z grupy Revolut łączną grzywnę w wysokości 11,5 miliona euro. Decyzja dotyczy Revolut Securities Europe UAB oraz Revolut Group Holdings Ltd. Zdaniem regulatora, firma wprowadzała klientów w błąd i stosowała nieuczciwe praktyki.
„Revolut działa w oparciu o rygorystyczne włoskie standardy bankowe” – stwierdziła firma w komunikacie przytoczonym przez serwis thePaypers.com.
Za co konkretnie zapłaci Revolut?
Grzywny zostały nałożone za kilka konkretnych naruszeń. Najwyższe kary – po 5 milionów euro każda – dotyczą dwóch obszarów.
Po pierwsze, za brak przejrzystych informacji o dodatkowych kosztach i ograniczeniach produktów inwestycyjnych bez prowizji. Po drugie, za agresywne działania wobec rachunków klientów, w tym blokowanie kont bez jasnych procedur.
Ale to nie wszystko. Kolejne 1,5 miliona euro to kara za niejasne zasady migracji rachunków z litewskich na włoskie IBAN-y.
Wprowadzanie w błąd i agresywne zarządzanie
Włoski urząd szczegółowo opisał zarzuty. AGCM uznał, że Revolut promował inwestycje bez prowizji, nie informując klientów, że dotyczą one tzw. akcji frakcyjnych, które różnią się od pełnych akcji pod względem praw i ryzyka.
Klienci nie byli także świadomi, że niektóre ustawienia zarządzania ryzykiem przy inwestycjach w kryptowaluty są ograniczone. Regulator zakwestionował również sposób zarządzania kontami, wskazując na blokowanie i ograniczanie rachunków bez odpowiedniego uprzedzenia i wyjaśnienia powodów.
Revolut nie zgadza się i odwołuje
Fintech stanowczo odrzuca zarzuty i zapowiada odwołanie do włoskiego sądu. Firma podkreśla, że ochrona klientów jest jej priorytetem, a jej komunikacja jest jasna i transparentna.
„Monitoring transakcji i kont jest obowiązkowy i niezbędny do ochrony klientów oraz integralności systemu finansowego” – argumentuje Revolut.
Spółka zapewnia również, że decyzja regulatora nie wpłynie na jej działalność operacyjną ani kondycję finansową. Co ciekawe, kara została ogłoszona tuż po uzyskaniu przez Revolut pełnej licencji bankowej w Wielkiej Brytanii oraz licencji organizacyjnej w Peru.
Sygnał dla całego sektora fintech
Ta sprawa to jasny sygnał dla całej branży finansowych technologii. Pokazuje, że europejskie instytucje coraz uważniej przyglądają się działalności fintechów, szczególnie w kluczowych obszarach ochrony użytkowników i przejrzystości usług.
Standardy ochrony konsumentów są coraz bardziej rygorystycznie egzekwowane. Dla Revolut, który dynamicznie rozwija działalność na nowych rynkach, jest to wyraźne przypomnienie, że ekspansja musi iść w parze z najwyższymi standardami zgodności.
Czy odwołanie firmy odniesie sukces? Na to pytanie odpowie włoski sąd. Jedno jest pewne – oczy regulatorów na całym kontynencie są dziś zwrócone na fintechy bardziej niż kiedykolwiek.
O autorze
Analityk rynku, ekspert ds. logistyki i technologii Dziennikarz i analityk specjalizujący się w punktach styku nowoczesnych technologii z gospodarką. Doświadczenie zdobywał m.in. w redakcjach mediów ekonomicznych, gdzie zajmował się obszarem innowacji. Jako współzałożyciel agencji komunikacyjnej oraz były właściciel firmy transportowej, posiada praktyczną wiedzę o kosztach operacyjnych i wyzwaniach współczesnej logistyki. W swoich publikacjach analizuje oficjalne dane makroekonomiczne i raporty branżowe, przybliżając czytelnikom wpływ międzynarodowych regulacji oraz zmian klimatycznych na biznes. Koncentruje się na sektorach e-commerce, energetyki oraz transportu, pomagając przedsiębiorcom zrozumieć, jak nowe technologie i przepisy zmieniają reguły gry na rynku.