Rewolucja w biurze prasowym? Zapomnij o raportowaniu każdego kroku z konkurencją w tle
Pixabay.com / oberaichwald
Czy nadmierna przejrzystość na giełdzie w końcu przestanie ścinać spółkom skrzydła? Listing Act przynosi konkretne zmiany, o których firmy marzyły od lat, a kluczowy termin – 5 czerwca 2026 – jest już za rogiem.
Spółki giełdowe od dawna skarżyły się, że obowiązek raportowania każdego ważnego dla inwestorów etapu długotrwałych procesów – na przykład negocjacji wielkiej umowy – działa jak podglądanie kart przez konkurencję. To utrudniało dojście do finalnego sukcesu. Nowe przepisy mają to zmienić.
Koniec z raportowaniem po kroku – czas na efekt końcowy
Najważniejsza zmiana dotyczy tzw. procesów rozciągniętych w czasie. Zamiast obowiązku publikacji każdego etapu pośredniego, emitenci będą mogli zaniechać tych komunikatów i poinformować rynek dopiero o rezultacie końcowym. To prawdziwy game-changer w codziennych relacjach spółek z rynkiem kapitałowym.
Rozporządzenie wykonawcze zawiera otwarty katalog 35 takich finalnych zdarzeń, dla których nie ma obowiązku raportowania etapów pośrednich.
Regulacje te znajdą się w rozporządzeniu delegowanym, którego projekt jest już opublikowany. Jeśli nie spotka się z wetem ze strony Rady lub Parlamentu UE, stanie się prawem prawdopodobnie około połowy lipca. Prace nad tymi szczegółowymi przepisami trwają już od ponad 16 miesięcy.
Bezpieczna przystań dla opóźniania poufnych informacji
Druga kluczowa zmiana dotyczy procedury opóźniania publikacji informacji poufnej. Dotychczasowy zapis w rozporządzeniu MAR, który wymagał, aby opóźniona informacja „nie wprowadzała w błąd opinii publicznej”, był źródłem ogromnej niepewności prawnej. W efekcie wiele spółek w ogóle nie decydowało się na formalne opóźnienie.
Nowe przepisy mają uczynić tę procedurę stosunkowo bezpieczną z prawnego punktu widzenia. Unijny organ nadzoru, ESMA, pracuje zresztą nad nowymi wytycznymi, które wprowadzą dodatkowe przesłanki umożliwiające skorzystanie z tej możliwości.
ESMA pyta: czy to jedyny przypadek?
I tu pojawia się najciekawszy wątek. ESMA w projekcie nowych wytycznych po raz pierwszy wprost zajmuje się tematem tajemnicy przedsiębiorstwa w kontekście obowiązków informacyjnych. Proponuje dopuszczenie opóźnienia w bardzo wąsko zdefiniowanym przypadku równoległych procesów zakupowych.
Chodzi o sytuację, gdy jeden proces się zakończył, a drugi, podobny, jeszcze trwa. Ujawnienie informacji o pierwszym mogłoby wpłynąć na konkurencyjność firmy w drugim.
Ale jest haczyk. ESMA w dokumencie konsultacyjnym pyta uczestników rynku, czy znają inne przypadki, gdzie ujawnienie wrażliwych danych handlowych mogłoby ograniczyć szanse biznesowe emitenta. To pytanie budzi mieszane uczucia. Przedstawiciele rynku, jak SEG czy EuropeanIssuers, argumentują, że z problemem nadmiernej przejrzystości – często wskazywanej jako główny powód ucieczki z giełdy – emitenci mierzą się praktycznie codziennie, a nie tylko w jednym, wyszukanym scenariuszu.
„Czy naprawdę przez 10 lat obowiązywania MAR unijny nadzorca znalazł tylko jeden tak wyszukany przypadek?” – czytamy w felietonie w Parkiecie.
Inne przesłanki w projekcie ESMA
Oprócz kwestii tajemnicy przedsiębiorstwa, ESMA proponuje jeszcze dwa powody do opóźnienia publikacji. Pierwszy to żądanie zachowania poufności wydane przez organ publiczny. Drugi to wreszcie uznanie oczywistości: emitent potrzebuje czasu na zebranie informacji przed ich opublikowaniem, co może kłócić się z zasadą „niezwłoczności”.
Co to oznacza dla spółek i inwestorów?
Te zmiany oznaczają, że większość emitentów po raz pierwszy będzie mogła legalnie korzystać z „prawdziwej” informacji poufnej, czyli takiej, która nie została natychmiast ujawniona. To nada zupełnie nowe znaczenie wewnętrznym procedurom spółek dotyczącym obiegu informacji, list osób poufnych czy transakcji insiderów. Wiele firm będzie musiało te procedury przeprojektować.
Dla inwestorów to sygnał, że zasady gry na unijnym rynku kapitałowym ewoluują w kierunku większej równowagi między transparentnością a ochroną konkurencyjności spółek. Rewolucja w biurze prasowym właśnie się rozpoczyna.
O autorze
Ekspert ds. finansów, ubezpieczeń i planowania sukcesyjnego Specjalista w obszarze finansów i ubezpieczeń, który z sukcesem łączy wieloletnie doświadczenie menedżerskie z działalnością edukacyjną. Przez lata kierował regionalnym oddziałem międzynarodowego towarzystwa ubezpieczeniowego, rozwijając rynek nowoczesnych ubezpieczeń na życie. Jako trener i doradca współpracujący z wiodącymi przedstawicielami branży ubezpieczeniowej, wspierał firmy rodzinne w procesach sukcesji, wskazując na praktyczne wykorzystanie instrumentów finansowych. Były wykładowca studiów podyplomowych. W swojej pracy redakcyjnej skupia się na styku ubezpieczeń, prawa spadkowego i podatkowego, oferując czytelnikom rzetelną wiedzę opartą na realiach rynkowych.