Pracujesz u kilku pracodawców? Przygotuj się na fundamentalną zmianę w zasadach korzystania ze zwolnienia lekarskiego. Od przyszłego roku L4 przestanie być automatycznie ważne we wszystkich miejscach zatrudnienia, a już od 13 kwietnia 2026 za pracę na zwolnieniu możesz stracić zasiłek za cały okres choroby. To nie spekulacje, a zapowiadana reforma, która ma zwiększyć elastyczność, ale budzi poważne wątpliwości ekspertów.

Nowe zasady utraty zasiłku od 13 kwietnia

Od poniedziałku, 13 kwietnia 2026 roku, wchodzą w życie przepisy, które precyzyjnie określają, kiedy tracisz prawo do świadczenia. ZUS wyjaśnia, że osoba ubezpieczona utraci zasiłek chorobowy za cały okres zwolnienia, jeśli w czasie orzeczonej niezdolności do pracy będzie:

  • wykonywać pracę zarobkową,
  • podejmować aktywność niezgodną z celem tego zwolnienia.

Zakład podkreślił, że bez zmiany pozostaje zasada, zgodnie z którą okres zwolnienia od pracy powinien być wykorzystany na odzyskanie zdrowia i rekonwalescencję.

Co to dokładnie oznacza? Praca zarobkowa to każda czynność o takim charakterze, niezależnie od podstawy prawnej. Nie są nią tzw. czynności incydentalne, których podjęcia wymagają istotne okoliczności (ale nie może to być polecenie pracodawcy!). Aktywność niezgodna z celem to z kolei wszelkie działania utrudniające lub wydłużające proces leczenia. Nie zaliczają się do nich zwykłe, codzienne czynności.

Prawdziwa rewolucja w 2027 roku

Tu zaczyna się prawdziwa gra. Od początku 2027 roku pracownik zatrudniony u dwóch pracodawców będzie mógł wziąć L4 tylko u jednego z nich. Obecnie zwolnienie lekarskie prawie zawsze obowiązuje u wszystkich zatrudniających.

Jak wyjaśnia „Gazeta Prawna”, nowe rozwiązanie pozwoli pracownikowi wybrać pracodawcę, do którego trafi L4. Decyzja będzie zapadać na żądanie osoby ubezpieczonej, a zwolnienie nie będzie obowiązywać w tej pracy, której charakter pozwala na wykonywanie obowiązków nawet w czasie choroby.

Eksperci ostrzegają przed chaosem

Przepisy, które zaczną obowiązywać od 2027 r., budzą poważne wątpliwości. Eksperci zwracają uwagę, że decydujący ma być wyłącznie rodzaj pracy, a nie miejsce czy warunki jej wykonywania. To rodzi pytania, dlaczego pracownik może być na zwolnieniu w jednej firmie, a w innej – pracować.

Szczególnie problematyczne mogą być przypadki zwolnień psychiatrycznych czy sytuacje, gdy formalnie praca jest taka sama, ale różni się obciążeniem. ZUS zapowiada, że każda sprawa będzie rozpatrywana indywidualnie, a konkretne odpowiedzi pojawią się dopiero po wejściu przepisów w życie. Eksperci ostrzegają, że w pierwszych latach może to wywołać chaos i niepewność wśród pracowników.

ZUS z nowymi uprawnieniami kontrolnymi

Reformie towarzyszą zmiany w zasadach kontroli. ZUS jest uprawniony do przeprowadzania kontroli ubezpieczonych, także po ustaniu tytułu ubezpieczenia. Nowe przepisy dotyczą zasad i trybu tej kontroli.

Kontrolerzy będą mogli wylegitymować osobę kontrolowaną w celu ustalenia tożsamości. Będą też uprawnieni do wstępu do miejsca przeprowadzania kontroli oraz do odbierania informacji od osoby kontrolowanej, jej płatnika składek oraz od lekarza leczącego.

W przypadku wykrycia nieprawidłowości, takich jak wykonywanie innej pracy zarobkowej podczas L4, ZUS natychmiast wstrzymuje wypłatę zasiłku chorobowego. Co więcej, organ może zażądać zwrotu już wypłaconych świadczeń wraz z odsetkami.

Kto będzie wydawał orzeczenia?

To nie koniec zmian. Reforma dotyczy także orzecznictwa lekarskiego w ZUS. Obecnie zadania te realizują wyłącznie lekarze specjaliści zatrudnieni na podstawie umów o pracę. Po zmianach formy współpracy z kadrą medyczną będą elastyczne.

Poza lekarzami orzecznikami, w określonych sprawach orzeczenia będą mogły wydawać osoby posiadające tytuł specjalisty w dziedzinie fizjoterapii (w sprawach rehabilitacji) albo pielęgniarstwa (w sprawach niezdolności do samodzielnej egzystencji). Pozostałe zmiany w tym zakresie wejdą w życie 1 stycznia 2027 roku.

Skala zjawiska jest ogromna. W 2025 r. ZUS zarejestrował aż 22,4 mln zwolnień lekarskich, co przełożyło się na 277,6 mln dni absencji. Nowe regulacje bez wątpienia znacząco wpłyną na rynek pracy. Czy zwiększą elastyczność, czy wprowadzą zamęt? Odpowiedź poznamy już niedługo.