Rewolucja w obronie powietrznej: jak tanie drony przechwytujące zmieniają reguły gry na froncie
Pixabay.com / Pexels
Czy można skutecznie bronić się przed rosyjskimi dronami za ułamek ich ceny? Okazuje się, że tak, a kluczem do sukcesu są masowo produkowane, tanie drony przechwytujące, które właśnie piszą nowy rozdział w historii wojskowości.
Ekonomia wojny na głowie
Rosja wykorzystuje w Ukrainie drony typu Shahed-136, których koszt szacuje się na 30–40 tys. dolarów. Ich zwalczanie przy użyciu klasycznych pocisków przeciwlotniczych, których cena sięga nawet 1–2 mln dolarów za sztukę, prowadzi do paradoksu, w którym obrona jest wielokrotnie droższa niż atak.
Ale ten scenariusz właśnie się zmienia. Pod koniec marca w Kijowie japońska firma Terra Drone oraz ukraiński start-up Amazing Drones ogłosiły strategiczne partnerstwo, którego celem jest opracowanie nowego typu drona przechwytującego o nazwie Terra A1.
Terra A1: cichy i szybki zabójca dronów
Nowy dron przechwytujący ma odwrócić logikę kosztów. Według zapowiedzi jego cena wyniesie zaledwie 2–3 tys. dolarów. Terra A1 ma osiągać prędkość do 300 km/h, co znacznie przewyższa typową prędkość przelotową drona Szahid. Według japońskiej firmy miałby on zasięg 32 km.
Kluczowy element konstrukcji Terra A1 ma stanowić napęd elektryczny, który znacząco ogranicza hałas. W praktyce oznacza to większą trudność wykrycia przez systemy przeciwnika, a tym samym wyższą skuteczność na polu walki.
Projekt nie powstaje w warunkach laboratoryjnych. Jak podkreśla Maksim Klimenko z Amazing Drones, rozwój technologii odbywa się bezpośrednio w Charkowie, kilka kilometrów od linii frontu.
Stała współpraca z ukraińskim wojskiem umożliwia natychmiastowe wdrażanie poprawek i dostosowywanie konstrukcji do realiów pola walki.
STING już działa i bije rekordy
Tymczasem na froncie już teraz działa inny system dronów przechwytujących. STING to drony stworzone przez grupę Wild Hornets specjalnie do zwalczania rosyjskich bezzałogowców szturmowych, takich jak Shahed i Geran.
Na początku kwietnia te drony posłużyły Ukraińcom do pobicia rekordu świata, zestrzeliwując dwa wrogie drony z odległości aż 500 km. A teraz? W ciągu jednego dnia udało im się wyeliminować aż 19 rosyjskich dronów Shahed.
„19 Shahedów zestrzelonych przez interceptor STING w 24 godziny. To rezultat osiągnięty przez załogi 38. Pułku Rakiet Przeciwlotniczych im. Jurija Tiutiunnyka” – poinformowała firma Wild Hornets.
Jak działa STING?
STING to klasyczny quadrokopter z dużą centralną kopułą, w której znajdują się głowica bojowa i kamera. Dzięki temu ma miejsce na zestaw czujników i ładunek wybuchowy, używany do przechwytywania Shahedów z bliskiego dystansu. Deklarowany zasięg skutecznego rażenia wynosi do 25 km. Szacuje się, że jedna sztuka STING kosztuje około 2,2 tys. dolarów.
Aby umożliwić szybkie wdrożenie systemu, ekipa Wild Hornets uruchomiła ośrodek szkoleniowy, w którym kurs obsługi STING trwa zaledwie trzy dni. Platforma została zaprojektowana tak, by mogła być obsługiwana przez żołnierzy różnych specjalności, bez konieczności długiego szkolenia technicznego.
Japonia wchodzi do gry
Zaangażowanie Japonii w projekt Terra A1 ma również wymiar strategiczny. Kraj ten, obserwując rosnące zagrożenie ze strony Rosji, Chin i Korei Północnej, intensyfikuje inwestycje w sektor obronny. Japonia przygotowuje najwyższy budżet obronny w swojej historii.
Pomimo oficjalnych ostrzeżeń dotyczących podróży wydanych przez Japonię, japoński dyrektor generalny Tokushige udał się do Ukrainy łącznie osiem razy. Jest przekonany, że technologia ta pozostanie aktualna jeszcze długo po zakończeniu wojny.
Lekcja dla świata
Eksperci wojskowi tłumaczą, że wojna na Ukrainie stała się największym poligonem testowym dla masowo produkowanej, taniej obrony powietrznej opartej na bezzałogowcach. Trend ten obserwują i zaczynają kopiować inne państwa, w tym kraje NATO, które uruchamiają własne programy produkcji niskokosztowych przechwytywaczy.
Analitycy nie mają wątpliwości, że Polska powinna na masową skalę inwestować w technologie dronowe, ponieważ mogą one poważnie osłabić wroga już w pierwszych godzinach agresji.
Rewolucja w obronie powietrznej właśnie nabiera tempa, a jej epicentrum znajduje się zaledwie kilka kilometrów od ukraińskiej linii frontu.
O autorze
Ekspert ds. finansów, ubezpieczeń i planowania sukcesyjnego Specjalista w obszarze finansów i ubezpieczeń, który z sukcesem łączy wieloletnie doświadczenie menedżerskie z działalnością edukacyjną. Przez lata kierował regionalnym oddziałem międzynarodowego towarzystwa ubezpieczeniowego, rozwijając rynek nowoczesnych ubezpieczeń na życie. Jako trener i doradca współpracujący z wiodącymi przedstawicielami branży ubezpieczeniowej, wspierał firmy rodzinne w procesach sukcesji, wskazując na praktyczne wykorzystanie instrumentów finansowych. Były wykładowca studiów podyplomowych. W swojej pracy redakcyjnej skupia się na styku ubezpieczeń, prawa spadkowego i podatkowego, oferując czytelnikom rzetelną wiedzę opartą na realiach rynkowych.