Rewolucja w PIT? Propozycje zmian, które mogą zwiększyć nasze portfele
Pixabay.com / gosiak1980
Czy czeka nas prawdziwa rewolucja podatkowa? W Sejmie pojawiły się konkretne propozycje, które mają realnie zwiększyć dochody netto milionów Polaków. I choć na razie to tylko projekty, klimat polityczny może się szybko zmienić.
Pierwszy próg podatkowy do 171 tys. zł?
Do Sejmu trafiła petycja, w której autor proponuje podniesienie wysokości pierwszego progu podatkowego do kwoty 171 tys. zł. Obecnie wynosi on 120 tys. zł, a stawka opodatkowania to 12 proc.
„Wprowadzenie mechanizmu automatycznej waloryzacji zwiększyłoby przewidywalność systemu podatkowego” – uzasadnia autor petycji.
Propozycja ma zmniejszyć obciążenia fiskalne osób o niskich i średnich dochodach oraz ograniczyć tzw. karanie awansu płacowego wyższym podatkiem. Chodzi o to, że obecny system powoduje, iż wzrost wynagrodzenia często nie przekłada się proporcjonalnie na wzrost dochodu netto.
Podwojenie kwoty wolnej do 60 tys. zł
Ale to nie wszystko! Inny projekt, który trafił do Sejmu jeszcze w ubiegłym roku, zawiera propozycję podwyższenia kwoty wolnej w PIT z 30 do 60 tys. zł. To byłaby prawdziwa rewolucja!
Autorzy projektu wyliczyli, że zmiana byłaby możliwa bez uszczerbku dla budżetu państwa, ale pod jednym warunkiem.
Finansowanie zmian: kontrowersyjne pomysły
Oszczędności potrzebne na sfinansowanie podwyższenia kwoty wolnej miałyby pochodzić z likwidacji programu Rodzina 800 plus oraz dodatkowych emerytur – trzynastej i czternastej.
Uzasadnienie? Program 800 plus nie spełnił oczekiwań demograficznych, a problemy z systemem emerytalnym narastają. Podwyższenie kwoty wolnej do 60 tys. zł sprawiłoby, że zwolnieni z PIT zostaliby emeryci otrzymujący świadczenia średnio do 5 tys. zł miesięcznie – podczas gdy teraz dotyczy to jedynie seniorów o najniższych emeryturach, do 2,5 tys. zł miesięcznie.
Drugi próg podatkowy też do zmiany
Kolejny projekt zakłada podwyższenie kwoty wolnej z 120 tys. zł do 150 tys. zł dla drugiego progu podatkowego (32%). Dodatkowo proponuje się obniżenie pierwszej stawki podatku z obecnych 12 proc. na 10 proc.
Brak waloryzacji drugiego progu podatkowego sprawia, że zamiast obniżenia podatków mamy do czynienia faktycznie z ich podwyżką. Najmocniej odczuwają to nauczyciele – po podwyżkach w 2024 roku, drugi próg podatkowy objął 36,17 proc. nauczycieli. W tym roku ten procent może być jeszcze większy.
Kiedy możemy się spodziewać zmian?
Ministerstwo Finansów odpowiedziało, że prognoza dochodów budżetu państwa na 2026 r. nie zakłada podwyższenia progu dochodowego. Pojawiają się jednak nieoficjalne informacje, że jest to możliwe w kolejnym roku.
Choć patrząc chłodnym okiem aktualnie nie ma klimatu politycznego do obniżania podatków, sytuacja może się zmienić, gdy zaczną zbliżać się wybory. Wówczas łatwiej skorzystać z funkcjonujących już w obiegu prawnym projektów.
Jeden wniosek nie powinien budzić wątpliwości: rewolucja w podatkach w najbardziej pożądanym kształcie to w pierwszej kolejności podwojenie do 60 tys. zł kwoty wolnej w PIT, a w drugiej – podwyższenie progów podatkowych. Na konkretne decyzje trzeba poczekać, choć być może krócej, niż się wydaje.
O autorze
Ekspert ds. finansów, ubezpieczeń i planowania sukcesyjnego Specjalista w obszarze finansów i ubezpieczeń, który z sukcesem łączy wieloletnie doświadczenie menedżerskie z działalnością edukacyjną. Przez lata kierował regionalnym oddziałem międzynarodowego towarzystwa ubezpieczeniowego, rozwijając rynek nowoczesnych ubezpieczeń na życie. Jako trener i doradca współpracujący z wiodącymi przedstawicielami branży ubezpieczeniowej, wspierał firmy rodzinne w procesach sukcesji, wskazując na praktyczne wykorzystanie instrumentów finansowych. Były wykładowca studiów podyplomowych. W swojej pracy redakcyjnej skupia się na styku ubezpieczeń, prawa spadkowego i podatkowego, oferując czytelnikom rzetelną wiedzę opartą na realiach rynkowych.