Rok do roku prawie 132 tys. osób więcej bez pracy. Bezrobocie w Polsce rośnie w niepokojącym tempie
Pixabay.com / MagicDesk
Czy Polacy mogą spać spokojnie, jeśli chodzi o ich miejsca pracy? Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego przynoszą mocno niepokojące sygnały dla całej gospodarki. Na koniec kwietnia w urzędach pracy zarejestrowanych było 934,3 tys. bezrobotnych. To oznacza wzrost aż o 131,6 tys. osób w porównaniu z rokiem wcześniej.
Takiego rocznego skoku w liczbie osób bez zatrudnienia nie widzieliśmy od marca 2021 roku.
Spadek w kwietniu? To tylko sezonowa poprawa
W skali miesiąca stopa bezrobocia rzeczywiście nieznacznie spadła z 6,1% do 6,0%. Ale nie ma tu miejsca na przedwczesny optymizm. Jak zauważa Business Insider, to typowa dla kwietnia sezonowa poprawa, napędzana głównie przez wzrost zatrudnienia w budownictwie i rolnictwie.
Prawdziwy obraz pokazuje porównanie roczne. Wskaźnik 6% oznacza wzrost o 0,4 punktu procentowego w stosunku do kwietnia 2025 roku, kiedy bezrobocie wynosiło 5,2%. Jak podaje Comparic, to aż o 0,8 punktu procentowego więcej niż przed rokiem. Liczba zarejestrowanych bezrobotnych jest wyższa rok do roku o 16,4%.
Dramatyczne liczby: coraz więcej osób bez zasiłku i pracy
Szczegóły są jeszcze bardziej wymowne. Choć bezrobocie wzrosło przez rok o 131,6 tys., to osób bez prawa do zasiłku jest aż o 135,6 tys. więcej niż przed rokiem (812,3 tys.). Rośnie również grupa osób, które pozostają bez pracy dłużej niż rok – jest ich teraz 363,4 tys., czyli o 60,8 tys. więcej niż rok temu.
Czy firmy wstrzymały rekrutacje? Liczby mówią same za siebie
Tu dane są jednoznaczne i nie pozostawiają złudzeń. Na koniec kwietnia w urzędach pracy było dostępnych tylko 40,9 tys. ofert zatrudnienia. To o 9,9 tys. mniej niż przed rokiem.
Ale prawdziwy szok kryje się w liczbie nowych ofert, które trafiły do urzędów w ciągu miesiąca. W kwietniu było ich 38,3 tys., czyli aż o 35,1 tys. mniej niż w kwietniu 2025 roku. Co gorsza, z sektora prywatnego pochodziło jedynie 28,3 tys. propozycji pracy – to spadek o 34,8 tys. w ujęciu rocznym.
Co na to eksperci? „Relatywna słabość naszego rynku”
„To kolejny z odczytów pokazujący relatywną słabość naszego rynku. Bezrobocie utrzymujące się na poziomie najwyższym od 2021, wyraźnie niższa od prognoz sprzedaż detaliczna, słabszy niż oczekiwany wzrost PKB – wszystkie te czynniki z pewnością będą miały gołębi wpływ na RPP” – komentuje dla Business Insidera Piotr Bawolski, dyrektor ds. klientów strategicznych w Michael / Ström Dom Maklerski.
Ekspert wskazuje, że dopóki inflacja będzie utrzymywała się w zakładanym przez bank centralny zakresie (do 3,5%), można spodziewać się utrzymywania stóp procentowych na obecnym poziomie. Scenariusz ich dalszego zacieśniania wydaje się mało prawdopodobny.
A co z badaniami BAEL? One też nie napawają optymizmem
Według odrębnego Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL) sytuacja również nie wyglada różowo. W pierwszym kwartale 2026 roku stopa bezrobocia według tej metodologii wyniosła 3,3%, wobec 3,2% w poprzednim kwartale.
Spada też aktywność zawodowa Polaków (z 59,0% do 58,7%) oraz wskaźnik zatrudnienia (z 57,1% do 56,8%).
Podsumowując: Miesięczny spadek bezrobocia to tylko chwilowe, sezonowe odbicie. Trend roczny jest jasny i niepokojący – rynek pracy w Polsce wyraźnie zwalnia, a firmy znacząco ograniczają rekrutacje. To mocny sygnał ostrzegawczy dla całej gospodarki i ważna wskazówka dla Rady Polityki Pieniężnej przy planowaniu kolejnych ruchów w sprawie stóp procentowych.
O autorze
Analityk rynku, ekspert ds. logistyki i technologii Dziennikarz i analityk specjalizujący się w punktach styku nowoczesnych technologii z gospodarką. Doświadczenie zdobywał m.in. w redakcjach mediów ekonomicznych, gdzie zajmował się obszarem innowacji. Jako współzałożyciel agencji komunikacyjnej oraz były właściciel firmy transportowej, posiada praktyczną wiedzę o kosztach operacyjnych i wyzwaniach współczesnej logistyki. W swoich publikacjach analizuje oficjalne dane makroekonomiczne i raporty branżowe, przybliżając czytelnikom wpływ międzynarodowych regulacji oraz zmian klimatycznych na biznes. Koncentruje się na sektorach e-commerce, energetyki oraz transportu, pomagając przedsiębiorcom zrozumieć, jak nowe technologie i przepisy zmieniają reguły gry na rynku.