Bruksela szykuje cięcia w rolnictwie

Unia Europejska pracuje właśnie nad nowym wieloletnim budżetem na lata 2028–2034, który ma przekroczyć 1,7 biliona euro. Największym kością niezgody jest propozycja ograniczenia wydatków na rolnictwo. Zgodnie z obecnym projektem na ten cel miałoby trafić około 300 miliardów euro – czyli o około 80 miliardów euro mniej niż w perspektywie 2021–2027, która opiewała na ponad 380 miliardów.

Dla Polski oznaczałoby to ponad 20-procentowy spadek dostępnych środków. Nasz kraj, razem z pozostałymi państwami Grupy Wyszehradzkiej, stanowczo opowiada się za utrzymaniem finansowania na dotychczasowym poziomie. Problem w tym, że większość państw UE chce jednocześnie zwiększać wydatki na bezpieczeństwo, nowe technologie i konkurencyjność gospodarki, a nie wszystkie są gotowe podnieść swoje składki do unijnej kasy.

„To jest matematyka, której nie da się rozwiązać” – oceniał w rozmowie z czeskimi mediami były wiceprezes Narodowego Banku Czech i europoseł Luděk Niedermayer.

Rolnicy już teraz liczą ogromne straty

Presja na budżet rolny pojawia się w momencie, gdy europejskie rolnictwo mierzy się z ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi. Jak podaje stowarzyszenie producentów zbóż i roślin oleistych Coceral, same czerwcowe upały spowodowały straty w przychodach rzędu 2 miliardów euro i zniszczyły około 9 milionów ton plonów. Roczne średnie straty unijnego rolnictwa z powodu ekstremalnej pogody sięgają 28,3 miliarda euro – i prognozy wskazują, że będą rosnąć.

Polska również odczuwa skutki suszy. Wiosna 2026 roku była wyjątkowo sucha – w marcu i kwietniu spadło zaledwie 32 mm deszczu, co jest jednym z najniższych wyników od dekad.

Rewolucja w finansowaniu: koniec oddzielnego funduszu?

Zgodnie z doniesieniami czeskiego portalu „Seznam Zpravy”, Bruksela proponuje połączenie środków rolnych z funduszami polityki spójności w jeden wspólny mechanizm. Resor rolnictwa obawia się, że w takim systemie zapewnienie rolnikom takiej samej puli pieniędzy jak obecnie będzie znacznie trudniejsze. „Bez odpowiednio silnych negocjacji i właściwego przygotowania krajowego planu dla rolnictwa może nie być dostępna taka sama pula środków jak obecnie” – ostrzega ministerstwo.

Eksperci podkreślają, że samo zwiększanie dopłat nie wystarczy – potrzebne są inwestycje w technologie nawadniania, ochronę gleby i modernizację gospodarstw. Resort wskazuje też możliwość zwiększenia unijnych dochodów poprzez opłaty za emisje CO₂ czy mechanizm węglowy na granicach, a także wykorzystanie kapitału prywatnego oraz funduszy Europejskiego Banku Inwestycyjnego.

Druga strona medalu: dopłaty do nawozów dzielą rolników

W tym samym czasie Komisja Europejska przyznała Polsce 66,63 miliona euro na wsparcie dla rolników dotkniętych wzrostem cen nawozów, spowodowanym eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie (ataki USA i Izraela na Iran rozpoczęły się 28 lutego 2026 roku). Środki unijne mogą zostać uzupełnione o finansowanie z budżetu krajowego do 200 proc. przyznanej kwoty, więc ostateczna pul zależy od decyzji polskiego rządu.

Pomoc miała trafić do rolników, którzy kupili nawozy między 1 marca a 30 czerwca 2026 roku. To właśnie ten termin wywołał „stanowczy sprzeciw” Krajowej Rady Izb Rolniczych. Organizacja zwraca uwagę, że gospodarstwa towarowe kupują nawozy tuż po żniwach lub jesienią, aby uzyskać lepszą cenę i przechować je na własne potrzeby. W efekcie wielu rolników, którzy zrobili zapasy jeszcze jesienią 2025 roku, ale mają faktury wystawione przed 1 marca, zostałoby wykluczonych z dopłat.

KRIR postuluje rozszerzenie okresu kwalifikowalności faktur od jesieni 2025 roku do września 2026 roku. Minister rolnictwa Stefan Krajewski tłumaczy jednak, że pomoc ma odpowiadać na skutki konkretnego kryzysu, który wybuchł pod koniec lutego 2026 roku.

Co dalej?

Ostateczny kształt budżetu UE na lata 2028–2034 oraz szczegółowe zasady dopłat do nawozów nie są jeszcze przesądzone. Resort rolnictwa zapowiada, że krajowe przepisy zostaną przygotowane po zakończeniu prac legislacyjnych. Dla polskich rolników najbliższe miesiące będą kluczowe – chodzi nie tylko o wysokość środków, ale też o model, w jakim będą one rozdysponowywane.