Remont mieszkania to dla wielu Polaków nie tylko wyzwanie organizacyjne, ale i finansowe. Z najnowszego badania wynika, że aż 55% rodaków ostatnie prace modernizacyjne wykonało własnymi siłami lub z pomocą rodziny i znajomych. Tylko co czwarty ankietowany zdecydował się na zatrudnienie profesjonalnej ekipy na każdym etapie.

Samodzielność czy fachowcy?

Dane pochodzą z raportu „To my. Polacy o nieruchomościach – II kwartał 2026”, przygotowanego przez agencję Inquiry na zlecenie serwisu Nieruchomosci-online.pl. Badanie przeprowadzono w maju na reprezentatywnej próbie 1003 dorosłych Polaków.

Pełną samodzielność zadeklarowało 30% respondentów, a kolejne 25% wykonało prace przy doraźnym wsparciu bliskich. W grupie tej przeważają właściciele domów – 36% z nich remontuje w pojedynkę, podczas gdy wśród posiadaczy mieszkań odsetek ten wynosi 25%. Odwrotnie jest w przypadku zlecania wszystkiego fachowcom: taką opcję wybrało 30% właścicieli mieszkań i zaledwie 18% właścicieli domów.

Coraz większą popularność zyskuje model mieszany – 20% badanych powierza specjalistom tylko najtrudniejsze zadania, resztę robiąc samodzielnie. W praktyce oznacza to, że proste prace, takie jak malowanie ścian, montaż mebli czy drobne naprawy, wykonują sami, a do fachowców trafiają instalacje elektryczne, hydrauliczne oraz bardziej skomplikowane modernizacje. Autorzy raportu podkreślają, że trend ten napędzają rosnące ceny materiałów budowlanych oraz stawki za robociznę. W ostatnich latach koszty te znacząco wzrosły, co zmusza wiele osób do szukania oszczędności poprzez samodzielne działanie. Prace remontowe pozostają jednym z poważniejszych wydatków w domowych budżetach, dlatego Polacy coraz dokładniej planują zakres prac i rozkładają je w czasie, zamiast decydować się na gruntowną przebudowę od razu.

Kto najchętniej bierze sprawy w swoje ręce?

Największą aktywność remontową wykazują Polacy w wieku 35–44 lata – aż 70% z nich ostatnie prace wykonało osobiście lub z pomocą rodziny. To jednocześnie grupa uznawana za najbardziej aktywną na rynku nieruchomości. Można przypuszczać, że chęć oszczędności oraz gotowość do samodzielnych działań tłumaczą tak wysoki odsetek.

Ile wydajemy na remont?

Zakres remontów w polskich domach i mieszkaniach jest raczej skromny. Jedynie 18% respondentów określiło ostatnie prace jako remont generalny. Reszta ograniczała się do odświeżenia pojedynczych pomieszczeń, drobnych modernizacji lub napraw. Najczęściej były to mniejsze projekty – wymiana elementów wyposażenia, poprawa komfortu użytkowania czy kosmetyczne zmiany.

Kwoty przeznaczane na ten cel również pozostają umiarkowane. Połowa ankietowanych wydała nie więcej niż 15 tys. zł, a spora część tej grupy zmieściła się nawet w budżecie do 5 tys. zł. Przedział od 15 tys. do 30 tys. zł wskazało 18% badanych. Dane te sugerują, że zamiast gruntownych przebudów Polacy coraz częściej wybierają etapowe remonty rozłożone w czasie, co pozwala lepiej kontrolować wydatki.

Aranżacja bez remontu

Zmiana wyglądu mieszkania nie zawsze wiąże się z dużymi pracami. Aż 40% respondentów deklaruje, że przynajmniej raz w roku wymienia dekoracje lub elementy wystroju. Z kolei 30% odświeża wnętrza poprzez przemeblowanie. Takie drobne zabiegi pozwalają zmienić charakter pomieszczeń bez konieczności ponoszenia kosztów związanych z wynajęciem ekipy remontowej. W czasach wysokich cen usług budowlanych niewielkie modernizacje, które dają efekt odświeżenia przy znacznie niższym budżecie, zyskują na popularności.

Badanie „To my. Polacy o nieruchomościach – II kwartał 2026” przeprowadziła w maju agencja Inquiry na zlecenie Nieruchomosci-online.pl na reprezentatywnej grupie 1003 dorosłych Polaków.