Rosyjska gospodarka w kryzysie: miliarder wzywa do 12-godzinnego dnia pracy, a małe firmy padają
Pixabay.com / Peggy_Marco
Czy rosyjska gospodarka, zmagająca się z sankcjami i spadającymi dochodami, może zostać uratowana przez… dłuższy dzień pracy? Jeden z najbogatszych Rosjan ma właśnie taki plan, podczas gdy na ulicach Petersburga zamykają się kolejne sklepy i restauracje.
Oleg Deripaska, założyciel koncernu Rusal, wezwał rodaków do radykalnego poświęcenia. Jego recepta na kryzys? Praca po 12 godzin dziennie, sześć dni w tygodniu.
„W trudnych momentach potrafimy się zmobilizować i pracować więcej” — przekonuje miliarder na swoim kanale Telegram.
Deripaska uważa, że szybkie przejście na nowy harmonogram pracy — od 8:00 do 20:00, również w soboty — pozwoliłoby gospodarce szybciej dostosować się do nowych realiów. Jego zdaniem, obecny kryzys jest głębszy niż typowe zawirowania i wynika z „trudnej transformacji: od globalnych możliwości, jakie niegdyś mieliśmy, do regionalnych, obarczonych różnymi ograniczeniami”.
Kryzys na ulicach i w budżecie
Tymczasem rzeczywistość rosyjskich przedsiębiorców wygląda dramatycznie. W Petersburgu rośnie liczba zamykanych małych firm — kwiaciarni, sklepów odzieżowych i lokali gastronomicznych. Przedsiębiorcy wskazują na rosnące koszty i spadek popytu.
„Sankcje odcięły wielu, którzy sprzedawali swoje towary na eBayu, Amazonie i podobnych platformach” — tłumaczą.
Młodsi przedsiębiorcy rezygnują z działalności z powodu narastającego stresu, zmęczenia i obaw przed kontrolami. Jeden z nich podsumował to brutalnie: „Dla mnie wszyscy klienci, którzy nie umarli, wyemigrowali”. Do tego dochodzą rosnące podatki, wyższe czynsze i drożejące samochody.
Oficjalne liczby nie kłamią
Problemy małych firm to tylko wierzchołek góry lodowej. Szeroki obraz jest jeszcze bardziej ponury.
- Dochody surowcowe Rosji w 2025 r. były o jedną czwartą niższe niż rok wcześniej, a w grudniu spadek sięgnął 35%.
- Deficyt budżetowy za 2025 r. wyniósł 2,5% PKB.
- Planowane wpływy z ropy i LNG w 2025 r. były o 22% niższe niż rok wcześniej.
- Według oficjalnych szacunków, wzrost gospodarczy Rosji ma spaść z 4,3% w 2024 r. do zaledwie 1% w 2025 r.
But wait, there’s more. Rosyjski urząd statystyczny Rosstat poinformował o niemal 30-procentowym spadku zysków przedsiębiorstw w styczniu 2026 r.. Szczególnie mocno ucierpiał sektor naftowo-gazowy — jego wyniki spadły do 29,3% poziomu z analogicznego okresu poprzedniego roku. W sektorze wydobywczym firmy przynoszące straty przewyższają już te generujące zyski.
Paradoks cen ropy
Tu pojawia się ciekawy paradoks. Rosja, jako jeden z największych eksporterów surowców, korzysta na wzroście cen ropy. W tym roku ceny ropy naftowej wzrosły o ponad 70%, a baryłka przekroczyła poziom 100 dolarów. Dochody z ropy i gazu tradycyjnie stanowiły ponad jedną trzecią rosyjskiego budżetu federalnego.
Jednak sam Deripaska ostrzega, że mimo wyższych cen ropy, przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie może negatywnie odbić się na światowym i rosyjskim wzroście gospodarczym. Zakłócenia w szlakach handlowych, jak te przez Cieśninę Ormuz, przekształcają globalne rynki.
Branżowa apokalipsa
Skala problemów jest przytłaczająca. Według badań wśród ponad 500 firm niemal 94% lokali gastronomicznych działa na granicy rentowności lub przynosi straty. Negatywne tendencje obejmują także rolnictwo, przemysł motoryzacyjny oraz sektor zbrojeniowy.
W przestrzeni publicznej pojawiają się głosy krytyczne wobec oficjalnej narracji władz o rosnących dochodach i wsparciu dla biznesu. Rzeczywistość, w której koszty życia i prowadzenia działalności systematycznie rosną, mówi sama za siebie.
Czy zatem wezwanie miliardera do narodowej mobilizacji i dłuższej pracy to desperacka próba ratunku, czy oderwany od rzeczywistości pomysł? Podczas gdy elita szuka rozwiązań w cięższej pracy, zwykli Rosjanie walczą po prostu o przetrwanie swoich firm. Gospodarka, która miała być „niezniszczalna”, pokazuje coraz głębsze pęknięcia.
O autorze
Dziennikarz ekonomiczny i analityk rynku MŚP Dziennikarz ekonomiczny z ponad piętnastoletnim stażem, stale współpracujący z serwisem MarketPulse.pl. Jego unikalną przewagą jest doświadczenie w prowadzeniu własnej firmy w branży odzieżowej, dzięki czemu analizuje zjawiska gospodarcze nie tylko z perspektywy teorii, ale przede wszystkim praktyki biznesowej. W swoich artykułach opiera się na twardych danych pochodzących z krajowych rejestrów statystycznych, raportów banku centralnego oraz sprawozdań finansowych spółek. Specjalizuje się w tematyce sukcesji przedsiębiorstw, systemach podatkowych dla sektora MŚP oraz wpływie inflacji na rentowność małych firm. Unika prognozowania, stawiając na rzetelną analizę faktów i zmian w globalnych łańcuchach dostaw.