Rosja wysyła pierwszy w tym roku ładunek skroplonego gazu ziemnego z bałtyckiego kompleksu Portowaja w stronę Chin, wykorzystując arktyczną Północną Drogę Morską. Gazowiec „Portowyj”, pełniący funkcję pływającego magazynu LNG, wypłynął z Portowaja i 24 sierpnia okrążył Nową Ziemię, kierując się z Morza Barentsa na Morze Karskie. Zamiast przez europejskie wody i Kanał Sueski statek płynie na wschód przez Arktykę. Rosyjski portal www1.ru informuje, że po raz pierwszy bałtycki LNG może w ten sposób trafić do Chin jeszcze w 2026 r.

Krótsza, ale trudniejsza trasa

Północna Droga Morska z kompleksu Portowaja do Chin liczy około 12–15 tys. km, podczas gdy tradycyjna trasa przez Kanał Sueski to około 20–24 tys. km. Według serwisu IA EADaily, cytowanego przez www1.ru, skraca to czas dostawy prawie o połowę. Na niektórych odcinkach arktycznych leży jednak gruby lód, dlatego do eskortowania konwojów używane są lodołamacze o napędzie atomowym.

„Portowyj” ma klasę lodową Arc4, co pozwala mu samodzielnie pływać w rozrzedzonym jednorocznym lodzie arktycznym o grubości do około 0,6 m zimą i wiosną oraz do około 0,8 m latem i jesienią. Dwa inne gazowce pracujące w projekcie bałtyckim mają niższą klasę lodową Ice2 i objęto je ograniczeniami, podczas gdy sam „Portowyj” nie podlega sankcjom.

„Będzie to pierwszy w tym roku rejs rosyjskiego gazowca LNG z Bałtyckim LNG wokół Europy. Z jednej strony Północna Droga Morska jest najkrótszą drogą do Chin, skracając czas dostawy prawie o połowę. Z drugiej strony, nadal istnieje groźba przejęcia statków przewożących rosyjską ropę i gaz w ramach sankcji” – podaje serwis IA EADaily.

Statek z historią

Jednostka „Portowyj” powstała w 2018 r. w południowokoreańskiej stoczni Hyundai Heavy Industries – pierwotnie nosiła nazwę Jenisej i pełniła rolę gazowca. Ma 288 m długości, 44 m szerokości i nośność około 71,5 tys. ton. Łączna pojemność czterech zbiorników membranowych wynosi 138 107 m sześc. skroplonego gazu ziemnego.

Kompleks Portowaja, z którego pochodzi ładunek, ma produkować około 1,5 mln ton LNG rocznie. Wcześniej jego produkty trafiały do odbiorców w Europie, w tym do Grecji, Hiszpanii i Belgii.

Więcej statków dla Arctic LNG 2

Osobno, w ciągu niespełna roku, Rosja znacząco zwiększyła liczbę jednostek powiązanych z objętym sankcjami projektem Arctic LNG 2. Z analizy danych o ruchu statków wynika, że obecnie z projektem związanych jest co najmniej 20 statków; pod koniec grudnia 2025 r. było ich około 9 mniej. Większość ma niejasną strukturę własności, co wpisuje się w funkcjonowanie tzw. ciemnej floty.

Projekt został objęty sankcjami USA i państw europejskich, które utrudniły finansowanie, transport i sprzedaż gazu. Rosja szuka więc odbiorców poza Europą – najważniejszym nabywcą gazu z Arctic LNG 2 są obecnie Chiny. Rozwój eksportu odbywa się przy zmianie podejścia Waszyngtonu: administracja Donalda Trumpa nie zdecydowała się dotąd na działania wobec rosnącej floty, podczas gdy administracja Joe Bidena obejmowała sankcjami projekty LNG, statki i infrastrukturę.

Arktyczne ograniczenia

Arctic LNG 2 leży w oddalonej części rosyjskiej Arktyki, gdzie warunki lodowe przez znaczną część roku utrudniają bezpośredni transport. LNG musi być przewożone specjalistycznymi jednostkami o wysokiej klasie lodowej, a następnie przeładowywane na konwencjonalne metanowce.

Daria Melnik, wiceprezes ds. badań nad ropą i gazem w Rystad Energy, oceniła, że „głównym ograniczeniem pozostaje pojemność żeglugowa”. Według Rystad obecna flota pozwalałaby na eksport około 5,2–5,4 mln ton LNG rocznie. Firma podniosła prognozę produkcji Arctic LNG 2 na 2026 r. o około 9 proc., do 5 mln ton. To wciąż mniej niż docelowa zdolność produkcyjna dwóch działających linii, wynosząca 13,2 mln ton rocznie. Trzecia linia jest już zmontowana, ale jej pełne wykorzystanie wymaga dalszego rozwoju infrastruktury transportowej.

Kluczowe dla zwiększenia eksportu są statki klasy lodowej Arc7 – obecnie w eksploatacji są 3 takie jednostki, a kolejne są budowane. Rosja dysponuje też jednostkami Arc4 oraz 12 konwencjonalnymi metanowcami dalekiego zasięgu, które mogą być wykorzystywane do transportu do Chin w okresie zimowym, gdy północna trasa przez Arktykę jest trudniej dostępna. Według Rystad do osiągnięcia pełnej zdolności produkcyjnej Arctic LNG 2 Rosja może potrzebować nawet około 30 konwencjonalnych statków.