Rurociąg „Przyjaźń” znowu płynie? Zełenski podaje kluczowy termin naprawy
Pixabay.com / Arulonline
Czy europejska misja inspekcyjna utknęła w Kijowie z powodów politycznych? Eksperci z Komisji Europejskiej i przedstawiciele państw członkowskich od kilku dni czekają w stolicy Ukrainy na pozwolenie na kontrolę uszkodzonego rurociągu. A sprawa właśnie nabrała zupełnie nowego tempa.
Misja w martwym punkcie
Miała być rutynowa inspekcja, a stała się źródłem międzynarodowych napięć. Zespół specjalistów ma skontrolować przepompownię w Brodach i ocenić stan strategicznego rurociągu „Przyjaźń”. Kijów początkowo tłumaczył opóźnienie względami bezpieczeństwa, ale w Brukseli coraz częściej pojawiają się sugestie, że prezydent Wołodymyr Zełenski może kierować się politycznymi powodami, odmawiając dostępu do infrastruktury.
„Jeśli nadal aktualna będzie kwestia europejskiego finansowania w zamian za możliwość dostaw ropy, to poinformowaliśmy, kiedy naprawimy ropociąg Przyjaźń. Odpowiedzialność za dostawy będzie spoczywać na Europejczykach. My go naprawimy, bo takie są ustalenia. Powiedziałem im, że zakończymy to tej wiosny” – powiedział Zełenski, cytowany przez PAP.
I tu dochodzimy do sedna sprawy. Ukraina wyraźnie łączy naprawę z kontynuacją unijnego wsparcia finansowego.
Ziarno niezgody
Wszystko zaczęło się 27 stycznia 2026 roku, kiedy Rosja uszkodziła rurociąg w ataku. To natychmiast wstrzymało tranzyt rosyjskiej ropy naftowej przez terytorium Ukrainy na Węgry i Słowację. Władze ukraińskie zadeklarowały gotowość do naprawy, ale jednocześnie ostrzegły przed poważnym zakresem uszkodzeń i ryzykiem kolejnych rosyjskich ataków.
Ale Budapeszt i Bratysława mają na ten temat zupełnie inne zdanie. Oba rządy stwierdziły, że Ukraina celowo zablokowała przesył surowca, twierdząc nawet, że dysponują zdjęciami satelitarnymi pokazującymi brak uszkodzeń.
Odwet Orbana
Reakcja premiera Viktora Orbana była szybka i zdecydowana. Węgierski przywódca zablokował unijną pożyczkę dla Ukrainy – chodzi o gigantyczny pakiet finansowy w wysokości 90 mld euro na lata 2026–2027. Węgry wraz ze Słowacją odmówiły także poparcia dla 20. pakietu sankcji wymierzonych w Rosję.
A to nie koniec. Orban poszedł o krok dalej, ogłaszając wstrzymanie dostaw gazu na Ukrainę. Warunkiem wznowienia przesyłu ma być ponowne uruchomienie tłoczenia ropy przez „Przyjaźń”. Budapeszt próbował nawet wysłać w marcu własną delegację z wiceministrem energii Gaborem Czepkiem na czele, ale Kijów nie uznał misji za oficjalną, określając węgierską grupę mianem „turystów”.
Naprawa z ryzykiem
I teraz najnowszy zwrot akcji. Zełenski potwierdza, że naprawa jest w toku, ale wskazuje na poważne problemy. Przy naprawie rurociągu wykonano już wiele prac, jednak nie da się szybko naprawić zniszczonych zbiorników.
„Oznacza to, że tranzyt będzie możliwy, ale obarczony wszystkimi ryzykami, tym bardziej że nie wiemy, czy Rosjanie powstrzymają się od kolejnych uderzeń” – zaznaczył prezydent Ukrainy.
Kluczowy jest tutaj termin „tej wiosny”. To konkretna deklaracja, która może być początkiem rozmrożenia tego zaognionego konfliktu. Ale jest jeden zasadniczy warunek – utrzymanie europejskiego finansowania.
Co dalej?
Sprawa rurociągu „Przyjaźń” przerodziła się w pełnowymiarowy kryzys dyplomatyczny, który zahacza o bezpieczeństwo energetyczne, geopolitykę i miliardowe transakcje. Zełenski w marcu informował, że przyjmuje techniczne i finansowe wsparcie UE, aby jak najszybciej przywrócić sprawność infrastruktury, zwracając uwagę, że naprawa jest uzależniona od naprawy właśnie przepompowni w Brodach.
Czy deklaracja wiosennego terminu uspokoi napięte nerwy w Budapeszcie i Bratysławie? Czy misja unijnych ekspertów wreszcie dotrze do rurociągu? Jedno jest pewne – kwestia „Przyjaźń” stała się jednym z najgorętszych polityczno-ekonomicznych tematów tej wiosny.
O autorze
Dziennikarka ekonomiczna, specjalistka ds. makroekonomii i fintechu Dziennikarka z bogatym doświadczeniem redakcyjnym zdobytym w ogólnopolskich dziennikach opiniotwórczych. Absolwentka wiodącej uczelni ekonomicznej, specjalizująca się w makroekonomii, polityce pieniężnej oraz analizie zachowań konsumenckich. Jej teksty dotyczące wpływu stóp procentowych na rynek hipotek były wielokrotnie cytowane w głównych mediach krajowych, m.in. w największych telewizyjnych stacjach informacyjnych. W swoich publikacjach analizuje modele biznesowe sektora fintech i e-commerce, ze szczególnym uwzględnieniem struktur marżowych. W pracy badawczej i publicystycznej nie ucieka od trudnych tematów społecznych, takich jak nierówności dochodowe i realny wpływ inflacji na domowe budżety.