Trwa gorący sezon publikacji wyników finansowych za pierwszy kwartał 2026 roku. Podczas gdy jedne branże przygotowują niespodzianki, w innych może być trudniej o spektakularne zwroty. Gdzie inwestorzy powinni kierować teraz swoją uwagę?

Wynikowe żniwa już się rozpoczęły

Sezon publikacji wyników za I kwartał 2026 r. już trwa, jednak prawdziwy wysyp raportów dopiero przed nami. To idealny moment, aby przyjrzeć się, które spółki z warszawskiej giełdy będą w stanie zaprezentować się lepiej na tle zeszłorocznych rezultatów.

I właśnie tutaj pojawia się kluczowa informacja. Analitycy nie stawiają dużych oczekiwań wobec sektora bankowego, który błyszczał w poprzednich kwartałach. Piotr Gorczyca z Eques Investment TFI wskazuje: „Wynik netto sektora bankowego w I kwartał 2026 r. nie powinien wzrosnąć w ujęciu rok do roku głównie ze względu na podwyższony CIT.”

Ale nie martwcie się! Ta lukę mogą wypełnić inne branże. Eksperci zakładają poprawę wyników w sektorze detalicznym. Co ważne, dotyczy to szczególnie spółek z branży odzieżowej, obuwniczej, usługowej oraz e-commerce.

„Sprzyja temu ekspansja marż oraz silny konsument w Polsce i regionie CEE, wspierany przez wzrost realnego funduszu płac i odbudowany po pandemii poziom oszczędności gospodarstw domowych” – wyjaśnia Gorczyca.

Gdzie szukać dynamiki? Surowce i paliwa w grze

Jeśli chodzi o najwyższą dynamikę poprawy wyników, analitycy wskazują wyraźnie na dwa sektory: spółki wydobywcze oraz producenci paliw. Dlaczego? Korzystają one z globalnego wzrostu cen surowców i wysokich realizowanych marż.

Na dużo lepsze wyniki niż przed rokiem może liczyć KGHM. To zasługa utrzymujących się wysokich cen miedzi i srebra. Prognozy są optymistyczne: kwartalna EBITDA koncernu mogła się zbliżyć do 4,6 mld zł, a zysk netto do niemal 2,4 mld zł. Dla porównania, rok wcześniej było to odpowiednio 2,5 mld zł i 330 mln zł.

Nie inaczej jest w przypadku Orlenu. Zakończony kwartał był dla koncernu okresem wynikowych żniw. Skorzystał on z rosnących cen ropy naftowej i gazu, które poszybowały w górę w odpowiedzi na wojnę na Bliskim Wschodzie. Analitycy prognozują, że kwartalna EBITDA mogła się zbliżyć do 14,7 mld zł (wzrost o ok. 35% r/r), a zysk netto nawet do prawie 6,3 mld zł (wzrost o ok. 46% r/r).

Kolejnym beneficjentem niestabilnej sytuacji geopolitycznej może być Unimot. Analitycy Trigon DM uważają: „W kontekście wojny na Bliskim Wschodzie, Unimot powinien być beneficjentem zmienności rynku, dostarczając ponadprzeciętnych marż w sektorze paliw ciekłych i handlu gazem.”

Pozytywne trendy poza surowcami

Ale dobre wieści nie kończą się na surowcach. Inwestorzy powinni wypatrywać pozytywnych wyników także w innych segmentach.

W raportach niektórych deweloperów spodziewana jest efektowna poprawa rok do roku. Dotyczy to zwłaszcza Atalu, Archicomu, Develii i Marvipolu. Napędza ją znaczący wzrost sprzedanych lokali i częściowy wzrost cen przy względnie stabilnych kosztach.

Pozytywne tendencje powinny być też widoczne w spółkach nastawionych na konsumentów. Dwucyfrowa dynamika wyników rok do roku spodziewana jest w przypadku Asbisu, Benefit Systems i LPP.

A co z branżami pod presją?

W sektorze przemysłowym, który mierzy się z wyzwaniami, również można szukać jasnych punktów. Pozytywna zmiana powinna być kontynuowana w wynikach Wieltonu, będąc bardziej efektem restrukturyzacji i cięcia kosztów niż gwałtownego wzrostu popytu.

W sektorze mediów i telekomunikacji optymizm budzą ATM Grupa, Digital Network oraz Orange Polska. Eksperci umiarkowanie pozytywnie podchodzą też do Cyfrowego Polsatu, licząc na zapoczątkowanie ścieżki wzrostu skorygowanej EBITDA.

Sezon na mocne raporty właśnie się rozpoczął. Kluczowe będzie teraz, które firmy nie tylko spełnią wysokie oczekiwania, ale i które zaskoczą inwestorów pozytywnie. Śledźcie kalendarze giełdowe!

Wszelkie informacje o spółkach mają charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych. Decyzje inwestycyjne należy poprzedzić własną analizą.