Zimny prysznic w Hongkongu

Debiut giełdowy Sheina, chińskiego giganta szybkiej mody, okazał się daleki od spektakularnego sukcesu. Akcje spółki podczas pierwszej sesji na giełdzie w Hongkongu traciły nawet 10%, by ostatecznie zamknąć dzień 3,5% pod kreską. To wyraźny sygnał, że rynek z rezerwą podchodzi do perspektyw dalszego wzrostu firmy.

W ofercie publicznej sprzedano około 280 milionów akcji po 48,56 dolarów hongkońskich za sztukę – poniżej górnej granicy widełek wynoszącej 49,5 HKD. Łącznie spółka pozyskała około 13,6 miliarda HKD (1,74 mld USD). Wycena Sheina w IPO szacowana jest w różnych źródłach na 24–26,5 mld USD – to zaledwie ułamek wartości, jaką firma reprezentowała na rynku prywatnym w 2022 roku, wycenianej wówczas na około 100 mld USD.

Długa droga na giełdę

Wejście na parkiet w Hongkongu to dla Sheina zwieńczenie wieloletnich, pełnych przeszkód starań. Firma, założona w Chinach, ale od 2022 roku z siedzibą w Singapurze, najpierw złożyła poufny wniosek o IPO w Stanach Zjednoczonych w 2023 roku. Później próbowała szczęścia w Londynie, jednak chińscy regulatorzy wstrzymali zgodę z powodu obaw dotyczących ujawnień ryzyka związanego z łańcuchem dostaw. Dopiero w lipcu 2026 roku Pekin zatwierdził ofertę w Hongkongu.

Rynek mówi „poczekamy, zobaczymy”

Eksperci nie mają wątpliwości, że słaby debiut to efekt narastających wyzwań stojących przed Sheinem. – Rozczarowujący debiut sugeruje, że rynek nie jest przekonany, iż wzrost Shein może powrócić – komentuje Charu Chanana, główna strateg inwestycyjna Saxo Banku.

Firma mierzy się z silną konkurencją ze strony takich graczy jak Temu, PDD Holdings czy AliExpress (należący do Alibaba Group). – Shein nie jest już unikalnym graczem – ocenia Jason Hsu z Rayliant Global Advisors, zwracając uwagę, że konkurenci również korzystają z technologii predykcyjnych.

Do tego dochodzą zmiany regulacyjne na kluczowych rynkach. Stany Zjednoczone zniosły zwolnienie z cła importowego na małe paczki (tzw. reguła de minimis), które wcześniej pomagało Sheinowi i Temu szybko rosnąć. Podobnie Unia Europejska wprowadziła podatek 3 euro od przesyłek o niskiej wartości.

Wyniki finansowe pod presją

Presję na biznes widać już w liczbach. W pierwszym kwartale 2026 roku Shein odnotował stratę netto w wysokości 99 mln USD. Rok wcześniej, w 2025 roku, zysk netto spółki spadł do 2 mld USD z 3,4 mld USD w rekordowym 2024 roku. Mimo to firma wciąż ma ponad 273 mln aktywnych klientów, którzy w roku zakończonym w marcu 2026 złożyli ponad miliard zamówień.

– Ludzie nadal kupują towary firmy, ale koszty obciążyły jej działalność i pokazały, że model biznesowy nie generuje zysków w taki sposób, jak kiedyś – wskazuje Ashley Dudarenok, założycielka firmy badawczej ChoZan. – Jako spółka notowana na giełdzie Shein będzie musiała udowodnić, że jej marże nadal działają w świecie ostrzejszych regulacji, ceł i droższego pozyskiwania klientów.

Co dalej?

Shein planuje przeznaczyć 40% wpływów z IPO na rozwój technologii, kolejne 40% na wzmocnienie marki i globalnej obecności, a resztę na inicjatywy odpowiedzialności korporacyjnej. Kenny Ng z Everbright Securities International przyznaje, że rynek przyjął postawę „poczekaj i zobacz”, a inwestorzy bacznie obserwują zmiany w globalnej gospodarce i nastrojach konsumenckich.

Josh Gilbert, główny analityk eToro na region Azji i Pacyfiku, podsumowuje: – Cena akcji spadła aż o 10%, mimo że na giełdę trafiło zaledwie 6,6% udziałów spółki – i to na rynku, który w tym roku odnotował szereg udanych debiutów. Taka ograniczona podaż powinna sprzyjać debiutowi, więc spadek kursu mimo to jest wymownym sygnałem.

Dla klientów Sheina, jak zauważa Charu Chanana z Saxo Banku, słaby debiut może być sygnałem, że tanie ceny firmy stają się coraz trudniejsze do utrzymania, co może prowadzić do podwyżek. Na razie jednak akcje spółki pozostają pod presją, a pytanie o to, czy Shein zdoła odzyskać dawną dynamikę wzrostu, pozostaje otwarte.