Śmigus-Dyngus 2026: Zabawa wodą może skończyć się mandatem. Nawet 1000 zł kary!
Pixabay.com / ymyphoto
Czy wiesz, że tradycyjne oblewanie wodą w Lany Poniedziałek może kosztować Cię nawet 1000 zł grzywny? W tym roku policja i prawo nie będą patrzeć łaskawie na zbyt gorliwych uczestników śmigusa-dyngusa. Oto, na co musisz uważać, aby świętowanie nie skończyło się mandatem.
Mandaty, które mogą zalać Twój portfel
Zabawa w oblewanie wodą może szybko przerodzić się w wykroczenie. Jakie są stawki mandatów za nadmierne oblewanie? Oto konkretne kwoty, o których przypomina policja:
- Oblewanie przechodniów: od 20 do 500 zł
- Wlewanie wody do klatek schodowych, mieszkań, domów, autobusów/tramwajów itp.: kara do 500 zł
- Oblanie rowerzysty lub jadącego pojazdu: kara do 500 zł
Ale to nie wszystko. Jeśli czyn ma charakter chuligański lub sprawca działa pod wpływem alkoholu, środka odurzającego lub innej podobnie działającej substancji, minimalna grzywna to już 1000 zł. W zależności od sytuacji działanie może być też potraktowane jako zanieczyszczanie przestrzeni publicznej, a wtedy grzywna wynosi nie mniej niż 500 zł – i to również dla pomocnika oraz osoby, która do oblania namawia.
Nie tylko mandat: odpowiedzialność cywilna czai się za rogiem
Tutaj sprawa robi się naprawdę poważna. Ważne jest podejście osoby oblewanej do tradycji. Podczas gdy rówieśnicy mogą traktować śmigus-dyngus jako dobrą zabawę, osoby starsze czy udające się w eleganckich ubraniach do kościoła mogą postrzegać to inaczej, zwłaszcza gdy dojdzie do zniszczenia odzieży.
Należy pamiętać, że obecnie wszyscy noszą ze sobą elektronikę – co najmniej telefon komórkowy, czasem tablet, aparat fotograficzny czy słuchawki. Taki sprzęt przy niechcianym kontakcie z wodą staje się bezużyteczny, a sprawca powinien pokryć koszt zakupu nowego. Nieumyślne zniszczenie cudzej własności może skutkować odpowiedzialnością cywilną i koniecznością wypłaty odszkodowania.
Gdy oblanie jest agresywne, działanie sprawcy można potraktować jako przestępstwo naruszenia nietykalności cielesnej, np. w przypadku zrzucenia balonu z wodą z okna na przechodnia.
Pojazdy i lokale: tu ryzyko jest podwójne
W Lany Poniedziałek woda w balonach czy torebkach foliowych bywa zrzucana również na przejeżdżające pojazdy, np. z wiaduktu. Takie działanie stanowi co najmniej zagrożenie bezpieczeństwa – kierowca może być nieoczekiwanie zaślepiony, co może doprowadzić do wypadku. Dodatkowo istnieje możliwość zniszczenia pojazdu – karoserii, lusterek czy wnętrza, w tym przewożonych rzeczy, takich jak nawigacja czy telefon komórkowy.
Zdarzają się też sytuacje innego rodzaju związane z pojazdami – wlewanie wody lub jej wrzucanie w torebkach lub balonach przez otwarte drzwi autobusów lub tramwaju na przystankach.
A co, jeśli do oblania wodą dojdzie w kawiarni czy czynnym tego dnia sklepie? Należy pamiętać, że to osoba prowadząca dane miejsce ponosi odpowiedzialność za bezpieczeństwo gości oraz ich rzeczy. Bezwzględnie mokrą podłogę trzeba wytrzeć, aby nikt się na niej nie poślizgnął.
Kradzież wody? Tak, to też wykroczenie!
Ostatnia rzecz, o której mało kto myśli: źródło pozyskania wody. Gdy potrzeba jej większej ilości, np. do napełniania wiadra, sięga się po nią z różnych miejsc. Wspólnoty czy spółdzielnie mieszkaniowe posiadają krany dostępne dla osób sprzątających teren czy podlewających zieleń – nie jest to jednak woda, która może być przeznaczona na inne cele, albowiem płacą za nią wszyscy mieszkańcy.
Tak samo w kawiarni czy restauracji woda znajdująca się w toaletach dla klientów służy do celów związanych z korzystaniem z urządzeń sanitarnych. W obu powyższych przypadkach napełnianie wiader wodą stanowi jej kradzież.
Kto odpowiada za nieletnich?
Policja ostrzega, że w przypadku, gdy sprawcami są osoby niepełnoletnie, odpowiedzialność poniosą ich prawni opiekunowie. Nieletni w wieku od 13 do 17 lat mogą stanąć przed sądem rodzinnym i nieletnich. Osoby w wieku powyżej 17 lat będą natomiast odpowiadać na równi z innymi obywatelami i w przypadku wykroczeń mogą zostać ukarane mandatem karnym lub nawet wnioskiem do sądu grodzkiego.
Świętując śmigus-dyngus, pamiętajmy, aby nasza zabawa nie przerodziła się w naruszenie praw innych. Zachowajmy zdrowy rozsądek i szacunek. Bo Lany Poniedziałek ma być radosny, a nie drogi.
O autorze
Analityk rynku, ekspert ds. logistyki i technologii Dziennikarz i analityk specjalizujący się w punktach styku nowoczesnych technologii z gospodarką. Doświadczenie zdobywał m.in. w redakcjach mediów ekonomicznych, gdzie zajmował się obszarem innowacji. Jako współzałożyciel agencji komunikacyjnej oraz były właściciel firmy transportowej, posiada praktyczną wiedzę o kosztach operacyjnych i wyzwaniach współczesnej logistyki. W swoich publikacjach analizuje oficjalne dane makroekonomiczne i raporty branżowe, przybliżając czytelnikom wpływ międzynarodowych regulacji oraz zmian klimatycznych na biznes. Koncentruje się na sektorach e-commerce, energetyki oraz transportu, pomagając przedsiębiorcom zrozumieć, jak nowe technologie i przepisy zmieniają reguły gry na rynku.