SpaceX i Musk szykują rewolucję w AI. W grze kwoty, o których trudno mówić spokojnie
Pixabay.com / 12019
Czy największe przejęcie w historii technologii może być dziełem firmy, której głównym celem jest podbój kosmosu? Wszystko wskazuje na to, że Elon Musk właśnie przenosi wyścig o sztuczną inteligencję na zupełnie nowy poziom, a stawką są dziesiątki miliardów dolarów.
Według doniesień „New York Timesa”, SpaceX, należące do Elona Muska, prowadzi zaawansowane rozmowy ze start-upem Cursor. Rozważane są dwie opcje: pełne przejęcie firmy jeszcze w tym roku lub wspólna inwestycja o wartości 10 miliardów dolarów. Niektóre źródła, jak Comparic.pl, mówią nawet o potencjalnej wycenie przejęcia na zawrotne 60 miliardów dolarów.
Kluczowy moment dla Muska i SpaceX
To nie jest przypadkowa inwestycja. Decyzja zapada w niezwykle ważnym momencie dla SpaceX, które przygotowuje się do debiutu giełdowego. Wejście na giełdę może nastąpić już w czerwcu, choć nie jest jasne, czy transakcja z Cursor odbędzie się przed, czy po tej historycznej ofercie publicznej. Włączenie zaawansowanej technologii AI do portfolio ma jeden nadrzędny cel: podbicie wyceny SpaceX przed wejściem na rynek publiczny.
Przedsiębiorca od dawna podkreśla, że rozwój sztucznej inteligencji i eksploracja kosmosu są ze sobą ściśle powiązane.
Dlaczego akurat Cursor?
Cursor to nie byle jaki start-up. Założony w 2022 roku przez absolwentów MIT, specjalizuje się w tworzeniu narzędzi do pisania kodu wspomaganych przez AI. W ciągu niespełna dwóch lat firma osiągnęła 100 milionów dolarów rocznego przychodu i pozyskała 3,4 miliarda dolarów od funduszy venture capital.
Ale to nie tylko kwestia finansów. Cursor stał się symbolem nowej fali w programowaniu, tzw. „vibe coding”, gdzie aplikacje tworzy się niemal wyłącznie komendami w języku naturalnym. Analizy rynkowe wskazują, że kodowanie jest obecnie dominującym przypadkiem użycia AI, wyprzedzając inne zastosowania o cały rząd wielkości.
Moc obliczeniowa jako klucz do sukcesu
Tu pojawia się kluczowy element układanki – infrastruktura. Jak zauważył „NYT”, ograniczony dostęp do mocy obliczeniowej stanowił barierę w rozwoju Cursora. Współpraca z SpaceX i xAI ma to zmienić.
SpaceX, poprzez posiadane xAI, ma dostęp do Colossusa – jednego z najpotężniejszych superkomputerów na świecie, zlokalizowanego w ogromnym centrum danych w Memphis w stanie Tennessee. Colossus składa się z dziesiątek tysięcy procesorów graficznych (GPU). Dzięki tej transakcji, ta niesamowita moc zostanie zaprzęgnięta do budowy własnego, autorskiego modelu generatywnego do kodowania dla Cursora.
Koniec z blitzscalingiem, czas na klientów biznesowych
Musk zdaje się porzucać strategię „blitzscalingu”, czyli błyskawicznego zdobywania rynku kosztem rentowności, która w świecie AI okazuje się zawodna. Zamiast walczyć o miliony użytkowników płacących drobne kwoty, jak to robi OpenAI z ChatGPT, SpaceX celuje w klientów biznesowych.
Dlaczego? Klient korporacyjny (np. ChatGPT Enterprise) płaci od 45 do 75 dolarów miesięcznie za użytkownika. Przy minimalnych zamówieniach, jedna średnia firma może generować blisko 100 000 dolarów rocznego przychodu. Pojedynczy konsument to w tym samym czasie jedynie 240 dolarów rocznie.
Wyścig z gigantami
To także ruch strategiczny w wyścigu z konkurencją. Rosnąca presja ze strony OpenAI czy Anthropic, które same oferują narzędzia dla programistów, wywierała presję na Cursor. Partnerstwo z SpaceX ma pozwolić na bezpośrednie starcie, np. z Anthropic, którego przychody wzrosły dwukrotnie między lutym a kwietniem 2026 roku, osiągając 30 miliardów dolarów, głównie dzięki popularności Claude Code.
Elon Musk, który współtworzył OpenAI, a później założył xAI, rozwija projekty takie jak chatbot Grok czy koncepcje kosmicznych centrów danych. Teraz, z Cursorem i potęgą Colossusa, może być o krok bliżej realizacji swojej wizji, w której AI i podbój kosmosu idą w parze. Rynek technologiczny wstrzymuje oddech.
O autorze
Dziennikarka ekonomiczna, specjalistka ds. makroekonomii i fintechu Dziennikarka z bogatym doświadczeniem redakcyjnym zdobytym w ogólnopolskich dziennikach opiniotwórczych. Absolwentka wiodącej uczelni ekonomicznej, specjalizująca się w makroekonomii, polityce pieniężnej oraz analizie zachowań konsumenckich. Jej teksty dotyczące wpływu stóp procentowych na rynek hipotek były wielokrotnie cytowane w głównych mediach krajowych, m.in. w największych telewizyjnych stacjach informacyjnych. W swoich publikacjach analizuje modele biznesowe sektora fintech i e-commerce, ze szczególnym uwzględnieniem struktur marżowych. W pracy badawczej i publicystycznej nie ucieka od trudnych tematów społecznych, takich jak nierówności dochodowe i realny wpływ inflacji na domowe budżety.