SpaceX po IPO – analitycy stawiają nawet 500 USD, ale średnia Wall Street to 235 USD
Pixabay.com / bingzhenzhen
Debiut, który podzielił rynek
Zaledwie kilka dni po pierwszym dniu notowań akcje SpaceX zdążyły już wywołać spore rozbieżności wśród analityków. Choć pojawiają się odważne, entuzjastyczne prognozy, to jednak główny nurt Wall Street pozostaje wyraźnie bardziej ostrożny. Najbardziej optymistyczne scenariusze sięgają nawet 500 dolarów za akcję, co oznaczałoby potencjalny zysk rzędu około 270% w stosunku do ceny z IPO, która wyniosła 135 dolarów.
Cztery rekomendacje, średnia znacznie niższa
Według danych z platformy TipRanks, zestawionych 18 czerwca, średnia cena docelowa dla papierów SpaceX, wyliczona na podstawie czterech rekomendacji, wynosi 235,25 dolara. To znacznie mniej niż najbardziej śmiałe przewidywania. Z tych czterech ocen trzy brzmią „Kupuj”, a jedynie jedna to „Sprzedaj”. W efekcie spółka klasyfikowana jest obecnie jako walór typu „Umiarkowany Kupuj” – ostrożny konsensus, który mocno kontrastuje z odważniejszymi głosami spoza mainstreamu.
401 dolarów od Arete. Kluczowy jest Starlink V3
Rekomendację „Kupuj” z ceną docelową na poziomie 401 dolarów wystawiła firma Arete. Analityk Andrew Beale uzasadnił ją przede wszystkim potencjałem drzemiącym w nowej generacji satelitów Starlink V3. W swojej analizie podkreślił, że te satelity mogą otworzyć przed firmą znaczące możliwości w segmencie szerokopasmowego internetu dla przedmieść, wykraczając poza dotychczasową bazę klientów. Beale określił SpaceX jako przedsiębiorstwo, które skutecznie dzieli złożone wyzwania inżynieryjne na mniejsze etapy, równocześnie rozwijając możliwości w zakresie transportu kosmicznego, łączności i sztucznej inteligencji. Jego zdaniem wysoka cena docelowa odzwierciedla ogromny długoterminowy potencjał spółki.
Starlink napędza wycenę – 7,5 mld USD EBITDA
Podobnego zdania jest Gabelli Funds. Zarządzający portfelem John Belton nazwał SpaceX „ostateczną spółką wzrostową” i poparł swoją tezę liczbami. Zwrócił uwagę, że sam Starlink wygenerował w zeszłym roku około 7,5 miliarda dolarów EBITDA, przy wzroście przychodów rzędu 50% i marżach EBIT przekraczających 40%.
„Uważam, że jest to firma z ogromnym potencjałem wzrostu przed nią. To zdecydowanie będzie historia długoterminowa i myślę, że zajmie trochę czasu, zanim akcje znajdą swoje miejsce na rynkach publicznych. Ale przed nami wiele ekscytujących możliwości.”
500 dolarów od Aitken Mount – argumenty i insiderzy
Jeszcze bardziej byczo, bo aż na 500 dolarów, wycenia SpaceX australijska Aitken Mount Capital Partners. Przedstawiciel firmy Angus Aitken wskazał na kilka kluczowych katalizatorów. Po pierwsze, ograniczony free float, czyli niewielka liczba akcji w wolnym obrocie. Po drugie, oczekiwanie, że Elon Musk oraz inni kluczowi insiderzy zatrzymają swoje udziały. Po trzecie, przekonanie, że SpaceX będzie systematycznie dostarczać solidne wzrosty przychodów i zysków, idące w parze z kolejnymi przełomami technologicznymi.
Jay Woods z Freedom Capital Markets dodał, że kluczową datą do śledzenia będzie 11 sierpnia – pierwszy zaplanowany raport finansowy spółki. Tego dnia 20% insiderów będzie mogło sprzedać akcje. Jeśli kurs akcji utrzyma się na poziomie 30% powyżej ceny IPO (czyli 175,5 dolara) przez 5–10 kolejnych dni, wówczas odblokowane zostanie kolejne 10% udziałów.
Podsumowanie
Zaledwie kilka dni po debiucie giełdowym SpaceX ma już na koncie cztery rekomendacje z Wall Street. Średnia cena docelowa na poziomie 235,25 dolara wyraźnie kontrastuje z odważnymi prognozami sięgającymi 500 dolarów. Najbliższym, konkretnym testem dla nowego waloru będzie pierwszy raport finansowy, opublikowany już 11 sierpnia.
O autorze
Analityk rynku, ekspert ds. logistyki i technologii Dziennikarz i analityk specjalizujący się w punktach styku nowoczesnych technologii z gospodarką. Doświadczenie zdobywał m.in. w redakcjach mediów ekonomicznych, gdzie zajmował się obszarem innowacji. Jako współzałożyciel agencji komunikacyjnej oraz były właściciel firmy transportowej, posiada praktyczną wiedzę o kosztach operacyjnych i wyzwaniach współczesnej logistyki. W swoich publikacjach analizuje oficjalne dane makroekonomiczne i raporty branżowe, przybliżając czytelnikom wpływ międzynarodowych regulacji oraz zmian klimatycznych na biznes. Koncentruje się na sektorach e-commerce, energetyki oraz transportu, pomagając przedsiębiorcom zrozumieć, jak nowe technologie i przepisy zmieniają reguły gry na rynku.