Sześć statków przepłynęło w niedzielę przez Cieśninę Ormuz z wyłączonymi transponderami – i to nie był przypadek. Jak wynika z danych firmy Kpler, cytowanych przez Bloomberga, praktyka utajnionych rejsów na tym strategicznym szlaku nabiera tempa. W poniedziałek rano radary nie wykazywały już ani jednej jednostki pokonującej cieśninę, choć w poprzednich dniach statki nagle pojawiały się po obu stronach wąskiego gardła Zatoki Perskiej.

Ukryte rejsy od kwietnia

Wyłączanie systemów identyfikacji zaczęło się w kwietniu, gdy Zjednoczone Emiraty Arabskie zaczęły przesyłać własną ropę na jednostkach z dezaktywowanym transponderem. Zdaniem analityków ten proceder w dużej mierze wyjaśnia, dlaczego prognozowane wcześniej niedobory ropy nie osiągnęły spodziewanej skali. Dla branży morskiej to bezpośrednia odpowiedź na eskalację konfliktu politycznego i militarnego w regionie.

Sprzeczne komunikaty Teheranu i Waszyngtonu

Podczas weekendu Stany Zjednoczone i Iran wysyłały skrajnie różne sygnały dotyczące żeglugi przez Ormuz. Dowództwo Centralne USA w oświadczeniu podkreśliło, że „cieśnina Ormuz stanowi kluczowy korytarz morski, nad którym Iran nie sprawuje kontroli”.

Tymczasem Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) ogłosił zamknięcie przejścia, tłumacząc to „nielegalnymi działaniami sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych w regionie”. Teheran zapowiedział, że wznowi przepływ „jak tylko przywrócona zostanie stabilność i spokój”.

Nocne ataki i odwet

W nocy amerykańskie siły uderzyły w obiekty na terytorium Iranu, a Teheran odpowiedział ostrzałami celów w arabskich krajach nad Zatoką. Eksperci amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) wskazują, że nawet pojedyncze ataki potrafią sparaliżować żeglugę, bo decyzja o przepłynięciu cieśniny opiera się na ocenie ryzyka przez kapitanów, armatorów i cały sektor morski.

Niedzielne ostrzały Iranu objęły Katar i Oman. Katar nie był celem od pierwszej dekady kwietnia, a Oman doświadczył wyjątkowo niewielu uderzeń od początku wojny. Powiązany z reżimem dziennik „Nour News” oskarżył Katar, Oman i inne nienazwane państwa Zatoki Perskiej o utworzenie „południowego korytarza” przez Ormuz, poza jurysdykcją Iranu, oraz o zlekceważenie irańskich ustaleń. Irańscy urzędnicy zarzucili Omanowi uleganie „naciskom USA”.

Ormuz ważniejszy niż bomby atomowe

Dla Teheranu panowanie nad cieśniną to kwestia suwerenności i przetrwania, a nie spór o prawo morskie. Jak pisze ISW, irański reżim traktuje kontrolę nad Ormuzem jako „środek nacisku”, a ewentualne ustępstwo utożsamia z kapitulacją. Generał Mohsen Rezaei, doradca wojskowy najwyższego przywódcy i były dowódca IRGC, określił Ormuz jako „ważniejszy niż dziesiątki bomb atomowych”.

Nowe zagrożenie: Cieśnina Bab al-Mandab

Iran nie poprzestaje na Ormuzie. Teheran grozi wciągnięciem do wojny swoich sojuszników – jemeńskich Huti, którzy mieliby zablokować Cieśninę Bab al-Mandab, czyli wejście na Morze Czerwone. Uderzyłoby to w eksport ropy z Arabii Saudyjskiej i znaczną część światowej żeglugi. Jak podaje irańska stacja Press TV, cytowana przez Reuters, wysoko postawione źródło wśród Huti zapowiedziało: „jemeńskie siły zbrojne zablokują cieśninę, jeśli Arabia Saudyjska nie zakończy swoich ataków na Jemen”. To samo źródło oceniło, że cena ropy mogłaby wówczas wzrosnąć nawet do 200 dolarów za baryłkę.

Dyplomacja przegrywa z nalotami

Na razie konflikt eskaluje poprzez wzajemne uderzenia. Prezydent Donald Trump zapowiedział, że w przyszłym tygodniu amerykańskie lotnictwo zbombarduje irańskie mosty i elektrownie, co oznaczałoby ataki przede wszystkim na infrastrukturę cywilną. Jednocześnie nic nie wskazuje, by podpisane w czerwcu 14-punktowe memorandum, stanowiące podstawę zawieszenia broni, miało długo obowiązywać. W regionie narasta napięcie, a światowe szlaki transportu ropy i gazu znajdują się w centrum militarnej rozgrywki.

Teheran, nie mogąc uzyskać dyplomatycznego uznania swojej zwierzchności nad Ormuzem, sięga po środki siłowe, by wymusić uległość na arabskich sąsiadach. Irańscy urzędnicy zapewniają, że kraje regionu nie zdołają powstrzymać Iranu przed opanowaniem tego kluczowego przejścia.