Czy w najbliższy piątek zrobisz zakupy w swoim ulubionym sklepie Dino? Pracownicy sieci postanowili postawić sprawę jasno i ogłosili ogólnopolski strajk ostrzegawczy. To nie są już tylko groźby – to konkretna data i godziny, które mogą sparaliżować działanie sklepów.

Kalendarz strajku jest już ustalony

Związkowcy z OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu nie pozostawiają wątpliwości. 25 kwietnia 2026 roku, między godziną 12:00 a 14:00, pracownicy w całej Polsce całkowicie wstrzymają się od pracy. Ten dwugodzinny strajk ma być wyraźnym sygnałem dla zarządu spółki.

„Apelujemy do Zarządu Dino o odwagę i osobiste stawienie się przed pracownikami na mediacjach. Chowanie się za kancelarią prawną jest nieprofesjonalne” – czytamy w komunikacie OPZZ.

Zarzuty są poważne. Związkowcy twierdzą, że przedstawiciele firmy obecni na dotychczasowych spotkaniach nie odnoszą się do postulatów, co ich zdaniem eskaluje konflikt i szkodzi wizerunkowi marki.

O co właściwie walczą pracownicy?

Lista żądań jest konkretna. Na pierwszym miejscu znajduje się podwyżka płac o 1200 złotych. To jednak nie wszystko. Pracownicy domagają się również utworzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych (ZFŚS) oraz zwiększenia zatrudnienia, aby odciążyć obecny personel.

But wait, there’s more… Związkowcy wskazują na poważne problemy z warunkami pracy. W komunikacie przypomniano o kontrolach Państwowej Inspekcji Pracy, które rozpoczęły się po zawiadomieniu złożonym w grudniu. Wydano już ponad 1000 decyzji, a kontrole wciąż trwają.

Szczególnie drastyczny przykład? W jednym ze sklepów temperatura przy kasie wynosiła zaledwie 3,2 stopnia Celsjusza. Sprawą zainteresował się nawet poseł Adrian Zandberg, podejmując interwencję poselską.

To dopiero początek?

Tu sprawa robi się naprawdę poważna. Związkowcy nie ukrywają, że dwugodzinny strajk to tylko ostrzeżenie. Jeśli ich żądania nie zostaną spełnione, grożą znacznie poważniejszymi działaniami.

„Jeżeli to nie pomoże, w przyszłości może dojść do strajku generalnego i całkowitego paraliżu sklepów” – poinformowała OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu.

Kolejna szansa na dialog już niebawem. 27 kwietnia w Warszawie, w Centrum Dialogu Społecznego „Dialog”, odbędzie się kolejna runda mediacji. Strona związkowa wyraźnie oczekuje, że tym razem przy stole zasiądą osoby z zarządu mające realne kompetencje decyzyjne.

Kontekst, który wiele wyjaśnia

Dlaczego napięcie jest tak duże? Warto spojrzeć na liczby. Sieć Dino Polska przeżywała w ostatnich latach prawdziwą ekspansję. Od 2010 roku liczba sklepów wzrosła ze 111 do 3094 na koniec marca tego roku. Tylko w pierwszym kwartale 2026 roku otwarto 62 nowe placówki.

Tempo rozwoju jest imponujące, ale związkowcy zwracają uwagę, że nie szło w parze z dbałością o warunki pracy. W swoim oświadczeniu piszą wprost: „Pracownicy są przeciążani do granic możliwości, przy niskich wynagrodzeniach i brakach kadrowych”.

Na razie zarząd Dino Polska nie odniósł się publicznie do zarzutów OPZZ. Cisza ze strony kierownictwa tylko potęguje napięcie. Klienci sieci powinni się przygotować – najbliższy piątek może przynieść niespodzianki, a jeśli dialog się nie uda, problemy z zakupami mogą być dopiero początkiem.