Sztuczna inteligencja tnąca etaty na świecie, a w Polsce? Banki mówią: „Ewolucja, nie rewolucja”
Pixabay.com / smartschwarz
Czy sztuczna inteligencja oznacza masowe zwolnienia w bankach? Na świecie odpowiedź brzmi coraz częściej „tak”. Ale w Polsce scenariusz zdaje się być zupełnie inny.
Globalna fala cięć napędzana przez AI
Światowi giganci finansowi nie mają wątpliwości – AI zmienia reguły gry i wpływa na zatrudnienie. Brytyjski HSBC Holdings rozważa redukcję nawet 20 tys. miejsc pracy, co stanowi około 10% globalnej załogi. Zwolnienia mają być rozłożone w czasie i dotyczyć głównie obszarów operacyjnych, gdzie AI przejmuje powtarzalne zadania.
Podobne ruchy widać także w sektorze fintech. Block Inc., właściciel m.in. Square i Cash App, ogłosił redukcję około 4 tys. etatów, co stanowi blisko 40% zespołu. Również największe banki inwestycyjne, takie jak Goldman Sachs czy JPMorgan Chase, otwarcie wskazują na rosnącą rolę AI, co w praktyce oznacza mniejsze zapotrzebowanie na część pracowników.
Polski sektor bankowy: stabilność zamiast masowych zwolnień
Na tle tych globalnych zmian polski sektor bankowy wyróżnia się bardziej zachowawczym podejściem. Największe instytucje – PKO BP, Bank Pekao, Santander Bank Polska, mBank, Alior Bank czy Credit Agricole Bank Polska – zgodnie deklarują brak planów masowych zwolnień.
„Wykorzystujemy AI do wspierania ludzi, a nie ich zastępowania” – mówi wprost Piotr Kostrzewa-Zalewski, dyrektor departamentu innowacji i rozwoju w PKO BP, w rozmowie z parkiet.com.
Zamiast tego banki stawiają na ewolucję. Sztuczna inteligencja ma wspierać pracowników, a nie ich zastępować. W praktyce oznacza to automatyzację rutynowych zadań i przesuwanie pracowników do bardziej złożonych ról, zwłaszcza tych związanych z obsługą klienta czy analizą danych.
Instytucje finansowe podkreślają również, że poziom zatrudnienia powinien pozostać stabilny, a w niektórych przypadkach możliwe są nawet niewielkie wzrosty.
Wyjątki od reguły: restrukturyzacja w wybranych bankach
Nie oznacza to jednak, że cały sektor pozostaje wolny od cięć. ING Bank Śląski realizuje program restrukturyzacji ogłoszony w 2023 r., który zakłada redukcję około 1450 etatów do 2026 r. Proces opiera się głównie na dobrowolnych odejściach i ograniczaniu rekrutacji. Na koniec 2025 r. zatrudnienie wynosiło ok. 7,7 tys. osób.
Podobne działania prowadzi BNP Paribas Bank Polska, gdzie od 2024 r. trwa program zwolnień grupowych obejmujący około 800 miejsc pracy. Jest on elementem szerszej transformacji związanej z cyfryzacją i zmianą modelu działania.
Zmienia się charakter pracy, niekoniecznie liczba etatów
Choć skala zatrudnienia w wielu bankach pozostaje stabilna, to charakter pracy przechodzi głęboką transformację. Najbardziej podatne na zmiany są działy back-office, takie jak księgowość, compliance czy obsługę klienta, gdzie AI może znacząco przyspieszyć przetwarzanie danych.
„Inwestujemy w rozwój nowych usług i automatyzację, to może prowadzić do zmniejszenia liczby pracowników w niektórych obszarach, ale jednocześnie tworzy nowe możliwości zatrudnienia w innych” – mówi Katarzyna Załuska-Głuszczyńska z Credit Agricole BP.
Banki inwestują w rozwój nowych kompetencji pracowników, szczególnie w obszarach technologii, analizy danych i zarządzania procesami. Kluczowe stają się szkolenia, przekwalifikowanie i podnoszenie kwalifikacji.
Przyszłość: superzespoły ludzi i AI
Przedstawiciele sektora podkreślają, że przyszłość bankowości nie oznacza eliminacji ludzi, lecz zmianę ich roli. Coraz częściej mówi się o tworzeniu „superzespołów”, w których pracownicy współpracują z narzędziami AI, a nawet zarządzają agentami wykonującymi konkretne zadania.
„Celem nie jest zastąpienie człowieka, ale stworzenie tzw. superzespołów, w których pracownicy będą zarządzali agentami AI” – zaznacza Bank Pekao.
Warto dodać, że Pekao zakłada, że docelowo aż 80% pracowników będzie na co dzień korzystało z rozwiązań AI. W tym modelu maleje znaczenie prostych, operacyjnych stanowisk, a rośnie zapotrzebowanie na specjalistów z kompetencjami technologicznymi i analitycznymi.
Obecnie w polskim sektorze bankowym pracuje ok. 150 tys. osób – o ok. 3 tys. więcej niż rok wcześniej, ale wciąż o ok. 15 tys. mniej niż w 2018 r. Dane pokazują, że branża od lat utrzymuje zatrudnienie w ryzach, wybierając – przynajmniej na razie – drogę ewolucji zamiast rewolucji.
O autorze
Ekspert ds. finansów, ubezpieczeń i planowania sukcesyjnego Specjalista w obszarze finansów i ubezpieczeń, który z sukcesem łączy wieloletnie doświadczenie menedżerskie z działalnością edukacyjną. Przez lata kierował regionalnym oddziałem międzynarodowego towarzystwa ubezpieczeniowego, rozwijając rynek nowoczesnych ubezpieczeń na życie. Jako trener i doradca współpracujący z wiodącymi przedstawicielami branży ubezpieczeniowej, wspierał firmy rodzinne w procesach sukcesji, wskazując na praktyczne wykorzystanie instrumentów finansowych. Były wykładowca studiów podyplomowych. W swojej pracy redakcyjnej skupia się na styku ubezpieczeń, prawa spadkowego i podatkowego, oferując czytelnikom rzetelną wiedzę opartą na realiach rynkowych.