Tesla na krawędzi? JP Morgan prognozuje dalszy spadek o 60%, a Nvidia już nie zachwyca
Pixabay.com / JACLOU-DL
Czy to koniec ery niepohamowanego optymizmu wobec technologicznych gigantów? Na Wall Street gaśnie fascynacja sztuczną inteligencją i elektrykami, a dwie ikony – Tesla i Nvidia – tracą blask. Inwestorzy zaczynają patrzeć trzeźwo na fundamenty, a analitycy jednego z największych banków inwestycyjnych świata rzucają wyjątkowo ponurą prognozę.
BigTechy sprowadzone na ziemię
Na Wall Street maleje fascynacja spółkami technologicznymi i sztuczną inteligencją. Inwestorzy bardziej krytycznie patrzą na sektory półprzewodników, oprogramowania i pojazdów elektrycznych. Nie bez znaczenia są czynniki makroekonomiczne, takie jak spowolnienie gospodarcze, utrzymujące się wysokie stopy procentowe w USA i Europie oraz zmienność na rynkach finansowych. Utrzymywanie wysokich stóp sprawia, że kapitał jest drogi, co negatywnie wpływa na wyceny spółek opierających wartość na przyszłych przepływach pieniężnych.
Tesla w najtrudniejszym okresie?
Spółka Elona Muska przechodzi przez jeden z najtrudniejszych okresów w swojej giełdowej historii. Kurs akcji Tesli spadł o około 30% w ciągu zaledwie czterech miesięcy, z historycznych szczytów w okolicach 500 dolarów do poziomu około 346-347 dolarów. Ale to może być dopiero przedsmak.
Analitycy JP Morgan ostrzegają, że akcje Tesli są zagrożone dalszym spadkiem o 60%, do poziomu 145 dolarów przed końcem 2026 roku. Bank konsekwentnie podtrzymuje rekomendację „sprzedaj”.
„Obecna wycena giełdowa akcji Tesli jest całkowicie i w sposób nieuzasadniony odłączona od fundamentów” – podkreśla analityk JP Morgan Ryan Brinkman.
Gdzie leży problem?
Pesymistyczna prognoza opiera się na twardych danych. W pierwszym kwartale 2026 roku Tesla dostarczyła jedynie około 358 tysięcy pojazdów, co rozminęło się z oczekiwaniami i potwierdziło, że dynamika sprzedaży traci impet. Rynek prawdopodobnie jest już nasycony obecną ofertą.
JP Morgan radykalnie obniżył prognozę zysku na akcję (EPS) za pierwszy kwartał 2026 roku do zaledwie 0,30 dolara.
Rosnąca konkurencja, zarówno ze strony tradycyjnych producentów, jak i nowych graczy z Chin (BYD, Xiaomi), dysponujących nowoczesnymi technologiami i agresywnymi strategiami cenowymi, zmusza Teslę do twardej walki. Flagowe modele Model 3 i Model Y spotykają się z coraz silniejszą i nowszą konkurencją.
Dodatkowo, dotychczasowa wysoka cena akcji opierała się w dużej mierze na nadmiernych nadziejach związanych z technologiami jutra, takimi jak w pełni autonomiczna jazda (FSD) czy roboty humanoidalne, których komercjalizacja się opóźnia.
Cały obraz sytuacji poznamy 21 kwietnia, kiedy Tesla przedstawi pełne sprawozdanie finansowe za I kwartał 2026 roku.
Nvidia też traci moc?
Zmiana nastrojów dotyka też „króla półprzewodników”. Nvidia, będąca symbolem rewolucji AI, przyzwyczaiła inwestorów do regularnego „miażdżenia” prognoz. Teraz nawet solidne wyniki nie robią już wielkiego wrażenia.
Uczestnicy rynku przesuwają uwagę z bieżących rezultatów na kwestię trwałości ogromnych inwestycji w infrastrukturę AI. Nvidia może się pochwalić, że od momentu udostępnienia ChatGPT jej sprzedaż w segmencie centrów danych wzrosła 13-krotnie.
Ale pojawiają się obawy, czy kolosalne sumy wydawane przez klientów (hyperscalerzy: Microsoft, Meta, Alphabet) na chipy przełożą się na szybki zwrot z inwestycji. Największe koncerny technologiczne – Meta, Amazon, Alphabet, Microsoft i Oracle – zapowiedziały łączne nakłady inwestycyjne rzędu 700 miliardów dolarów do końca 2026 roku.
Druga strona medalu AI
Zdaniem ekspertów Goldman Sachs, te ogromne wydatki nie stają się automatycznie silnym impulsem dla PKB USA. Główny ekonomista banku, Jan Hatzius, stwierdził, że wkład inwestycji w AI do amerykańskiego PKB w 2025 roku był „praktycznie zerowy”.
Dzieje się tak, ponieważ duża część wartości dodanej trafia do Azji, bo produkcja kluczowych chipów odbywa się poza USA – zaawansowane procesory dla Nvidii wytwarza tajwańska TSMC, a pamięci HBM dostarczają koreańskie SK Hynix i Samsung.
Badanie National Bureau of Economic Research z lutego 2026 roku pokazało, że choć około 70% firm deklaruje wykorzystanie AI, to ponad 80% nie widzi istotnego wpływu na produktywność ani zatrudnienie w ostatnich trzech latach.
Czy to już koniec bajki?
Sceptycznych głosów nie brakuje, ale wciąż są też optymiści. Miliarder Leo KoGuan, znany z inwestycji w Teslę, kupił ostatnio około 2 miliony akcji Nvidii. Analityk New Street Research, Pierre Ferragu, dopisał Nvidię do listy najlepszych pomysłów inwestycyjnych na 2026 rok, wierząc, że akcje mogą podwoić wartość do 2027 roku.
Jednak po serii spektakularnych wzrostów rynek zdaje się wchodzić w fazę trzeźwej oceny. Zamiast ślepej wiary w przyszłe obietnice, liczą się twarde dane, marże i realna konkurencja. Nadchodzące tygodnie, zwłaszcza z raportem Tesli, pokażą, czy to tylko korekta, czy początek głębszej przemiany.
O autorze
Ekspert ds. finansów, ubezpieczeń i planowania sukcesyjnego Specjalista w obszarze finansów i ubezpieczeń, który z sukcesem łączy wieloletnie doświadczenie menedżerskie z działalnością edukacyjną. Przez lata kierował regionalnym oddziałem międzynarodowego towarzystwa ubezpieczeniowego, rozwijając rynek nowoczesnych ubezpieczeń na życie. Jako trener i doradca współpracujący z wiodącymi przedstawicielami branży ubezpieczeniowej, wspierał firmy rodzinne w procesach sukcesji, wskazując na praktyczne wykorzystanie instrumentów finansowych. Były wykładowca studiów podyplomowych. W swojej pracy redakcyjnej skupia się na styku ubezpieczeń, prawa spadkowego i podatkowego, oferując czytelnikom rzetelną wiedzę opartą na realiach rynkowych.