Czy to koniec drogi dla jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich studiów gamingowych? The Farm 51 Group S.A., notowany na NewConnect producent gier, złożył do sądu wniosek o ogłoszenie upadłości. Ale nie wszystko stracone – to ruch taktyczny.

Ostrożnościowy manewr w toku restrukturyzacji

Jak podała spółka w oficjalnym komunikacie ESPI, wniosek złożony 2 kwietnia 2026 r. ma charakter ostrożnościowy i prewencyjny. W ocenie zarządu służy to dochowaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa upadłościowego. Kluczowy jest tu jednoczesny wniosek o wstrzymanie rozpoznania sprawy.

„Priorytetem Spółki pozostaje przeprowadzenie postępowania o zatwierdzenie układu i zawarcie układu z wierzycielami” – czytamy w raporcie.

Zgodnie z art. 9a ust. 2 Prawa upadłościowego, złożenie takiego wniosku skutkuje automatycznym wstrzymaniem jego rozpoznania od momentu obwieszczenia o dniu układowym. To daje firmie przestrzeń do działania.

Chernobylite 2 wciąż na horyzoncie

Tu pojawia się światełko w tunelu. The Farm 51 prowadzi aktywne rozmowy z potencjalnymi inwestorami. Cel? Pozyskanie finansowania na dwa kluczowe fronty: proces restrukturyzacji oraz bieżącą działalność operacyjną.

A co najważniejsze dla fanów – środki te mają być przeznaczone m.in. na przygotowanie gry Chernobylite 2 do premiery. Spółka zaznacza jednak, że na dzień publikacji raportu rozmowy te wciąż trwają, a ich wynik nie jest przesądzony.

Nie tylko Farm 51. Drugi gracz w tarapatach

Okazuje się, że problemy finansowe dotykają więcej podmiotów z branży. Jak donosi portal pb.pl, tydzień wcześniej podobny krok – złożenie wniosku o upadłość – podjął Cherrypick Games, notowany na GPW od 2017 roku.

Powody? Niższe niż oczekiwane przychody z gry Angst: A Tale of Survival oraz przedłużające się negocjacje dotyczące połączenia ze spółką Event Horizon. Co ciekawe, pozytywne zakończenie tych rozmów może wpłynąć na decyzję o wycofaniu wniosku upadłościowego.

Co dalej z Farm 51?

Spółka zapowiada, że będzie informować o dalszych istotnych etapach postępowania restrukturyzacyjnego oraz o ewentualnych rezultatach rozmów z inwestorami. Na razie wszystko wisi na włosku, ale drzwi do porozumienia z wierzycielami i dokończenia projektu Chernobylite 2 pozostają otwarte.

Walka o przetrwanie polskiego studia gamingowego weszła w decydującą fazę. Czy uda się znaleźć inwestora i wyprowadzić firmę na prostą? Czas pokaże.