Czy konflikt z Iranem, który wstrząsa światowymi rynkami, ma już swój finisz? Prezydent USA Donald Trump podał konkretny termin zakończenia operacji, ale niemieckie media widzą w tym blef i strategiczny impas. Oto, co wiemy.

„Chcemy zniszczyć wszystko” – Trump o końcówce wojny

W swoim ostatnim wystąpieniu Donald Trump zaskoczył, podając niemal kalendarzowy harmonogram. Operacja amerykańskich sił zbrojnych ma zakończyć się w ciągu dwóch–trzech tygodni. „Myślę, że może jeszcze dwa tygodnie, może kilka dni dłużej. Ale chcemy zniszczyć wszystko, co mają” – powiedział prezydent USA.

Co więcej, Trump ogłosił osiągnięcie kluczowego celu, który początkowo nie był deklarowany: doszło do zmiany reżimu w Iranie. Jednocześnie zapewnił, że Iran nie będzie mieć broni jądrowej. Ale to nie koniec rewelacji.

„Iran nie musi zawierać porozumienia. To nowy reżim. Jest dużo bardziej dostępny” – ocenił Trump, dodając jednak, że porozumienie jest możliwe, bo Iran „chce tego bardziej ode mnie”.

Katastrofalne straty Iranu i perspektywa odbudowy

Według oceny amerykańskiego prezydenta, Iran został militarnie zdemolowany. Odbudowa tego, co stracił w wyniku ataków, zajmie mu 15-20 lat. Trump wyliczał: „Nie mają marynarki wojennej, nie mają wojska, nie mają sił powietrznych, nie mają łączności, obrony powietrznej. Nie mają przywódców”.

To radykalne ograniczenie potencjału ofensywnego Iranu potwierdzają także niemieckie media. „Frankfurter Allgemeine Zeitung” przyznaje, że Teheran posiada mniej rakiet i dronów, stracił zdolność kierowania siłami poza Iranem, a jego marynarka uległa zniszczeniu.

Ale jest jeden gigantyczny „ale”.

Cieśnina Ormuz: strategiczna porażka czy blef?

Tu pojawia się kluczowy punkt zapalny i źródło krytyki ze strony europejskich sojuszników. Trump zapewnił, że cieśnina Ormuz będzie bezpieczna po zakończeniu amerykańskiej operacji i oznajmił, że USA „nie będą mieć z nią nic wspólnego”.

„Jeśli Francja albo jakiś inny kraj chce ropę albo gaz, idzie przez cieśninę Ormuz, pójdą tam i będą mogli radzić sobie sami” – powiedział prezydent USA.

Niemieckie media widzą w tym poważny problem. Pozostawienie cieśniny Ormuz pod kontrolą Iranu byłoby oczywistą i poważną strategiczną porażką USA – alarmuje „Die Welt”. Gazeta zauważa, że Trump nie wyjaśnił, jak Amerykanie zamierzają ją odblokować. „Tagesspiegel” konstatuje, że po 34 dniach akcji prezydent USA nie odpowiedział na pytanie, czy zastosuje siłę w celu udrożnienia tej kluczowej arterii.

Władze Iranu nie wierzą, że USA zbombardują instalacje wydobycia ropy, bo brak ropy spowodowałby dalszy wzrost cen surowca na rynkach światowych, uderzając także w Stany Zjednoczone.

Obietnica spadku cen paliw i reakcja sojuszników

Trump ma jednak odpowiedź na obawy o ceny energii. Zapewnił, że ceny benzyny gwałtownie spadną po zakończeniu wojny z Iranem. „Muszę tylko opuścić Iran i zrobimy to już wkrótce, a ceny spadną” – mówił. To ważna obietnica, bo po raz pierwszy od 2022 roku średnia cena za galon benzyny w USA przekroczyła 4 dolary.

Jednak jego stosunek do sojuszników wywołał burzę w Europie. Orędzie Trumpa określono jako wystąpienie „człowieka obrażonego”, który twierdził, że Stany Zjednoczone nie potrzebują ani ropy, ani gazu z Zatoki Perskiej, a sojusznikom radził, by sami się o nie zatroszczyli. Dzień wcześniej groził nawet wyjściem z NATO.

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz zdecydował się na „głośny sprzeciw” wobec Trumpa, kopiując postępowanie Gerharda Schroedera, który w 2003 roku sprzeciwił się włączeniu Niemiec w wojnę z Irakiem.

Groźby odwetowe i nuklearny straszak

Trump bagatelizuje też groźby odwetowe. Zapewnił, że nie jest zaniepokojony tym, że Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zagroził atakami na firmy USA w regionie. Tymczasem Ambasada USA w Arabii Saudyjskiej wydała ostrzeżenie dla obywateli.

Niemieckie media zwracają uwagę na wyeksponowanie przez Trumpa zagrożenia nuklearnego ze strony Iranu w jego orędziu. „FAZ” wskazuje na niekonsekwencję: od lipca zeszłego roku prezydent USA zapewniał, że program atomowy Iranu został „totalnie zniszczony”, a teraz mówi, że 13 amerykańskich żołnierzy oddało życie, by „nasze dzieci” nie stanęły oko w oko z atomowym Iranem.

Europa musi nauczyć się żyć z niepewnością – podsumowuje „Tagesspiegel”. Nikt nie zna odpowiedzi, czy Trump doprowadzi swoją akcję do końca. Być może nie zna jej nawet on sam. Jedno jest pewne: następne 2-3 tygodnie będą kluczowe nie tylko dla Bliskiego Wschodu, ale i dla światowej gospodarki.