Trump zarobił miliardy na kryptowalutach i giełdzie. „Nie zarządzam moimi finansami”
Pixabay.com / WikiImages
Nowe zeznanie majątkowe Donalda Trumpa ujawniło kwoty, które robią wrażenie nawet jak na miliardera. Rodzina prezydenta USA miała w 2025 roku uzyskać ponad 1,4 mld dolarów wyłącznie z przedsięwzięć kryptowalutowych. Do tego doszły zyski giełdowe – według doniesień CNBC łączny dochód z handlu akcjami i kryptowalutami sięgnął ponad 2 mld dolarów, przy czym samych transakcji na giełdzie było ponad 2 tysiące.
Donald Trump nie zamierza jednak przepraszać za swoje bogactwo. Wręcz przeciwnie – w rozmowie z dziennikarzami tuż przed odlotem do Dakoty Północnej, a później w obszernym wywiadzie dla CNBC, przedstawił proste wytłumaczenie: on sam nie zarządza swoimi pieniędzmi.
Ogromne zyski z kryptowalut i giełdy
Ujawnione w tym tygodniu oświadczenie majątkowe pokazało skalę dochodów rodziny Trumpów na rynku kryptowalut. Same przedsięwzięcia crypto przyniosły ponad 1,4 mld dol. w 2025 roku. Do tego portfel akcyjny prezydenta, którym zarządzają zewnętrzne fundusze, również odnotował spektakularne wzrosty. W sumie, jak podaje CNBC, dochód z giełdy i kryptowalut przekroczył 2 mld dol.
Trump odrzuca sugestie, by miał na te wyniki bezpośredni wpływ. Prezydent stwierdził, że nie angażuje się osobiście w zarządzanie swoim majątkiem – robią to za niego duże instytucje finansowe. Zaznaczył, że zarobił pieniądze jeszcze przed objęciem urzędu i to one decydują, gdzie lokować środki. Podkreślił, że z menedżerami tych funduszy w ogóle nie rozmawia i nie ingeruje w ich decyzje.
„Dziękuję, prezydencie Trump”
Prezydent nie kryje, że sukcesy swoich inwestycji przypisuje przede wszystkim ogólnej hossie na Wall Street. W rozmowie podkreślił, że na wzrostach korzystają wszyscy Amerykanie, zwłaszcza posiadacze kont emerytalnych 401(k).
– Wiecie, dlaczego osiągam zyski? Bo giełda rośnie. Wszyscy osiągają zyski. Jeśli macie konto emerytalne 401(k), to jak sobie radzi? Wzrosło o jakieś 85 proc. Dziękuję, prezydencie Trump. Wszyscy więc na tym korzystamy – stwierdził.
Dodał, że sam także zarabia, bo ma dużo gotówki powierzonej instytucjom. Przyznał, że nie wie, czy zawsze podejmują one właściwe decyzje, ale kupują bardzo szeroki wachlarz aktywów.
Konflikt interesów? Trump odpowiada
W wywiadzie dla CNBC prezydent odniósł się do zarzutów, jakoby wykorzystywał urząd do pomnażania majątku. Według jego zeznania finansowego dokonał ponad 2 tys. transakcji giełdowych, a w portfelu zarządzających znalazły się m.in. akcje Nvidii.
Trump zapewnił, że szczegółami inwestycji zajmuje się jego syn Eric i że sam nie interesuje się nimi. Przyznał, że nie rozmawia z synem o takich sprawach, choć nie jest pewien, jaki jest status prawny ewentualnych rozmów. O akcjach Nvidii powiedział, że ma je w portfelu, ale to tylko jedna z wielu spółek, którymi zarządza fundusz, i że go to nie obchodzi.
Na pytanie o kryptowalutowe przedsięwzięcia bliskich odparł, że o nich nie wiedział, ale mógł wiedzieć – i nie widzi w tym niczego nielegalnego ani niewłaściwego. Zaznaczył, że doradzał dzieciom, by trzymały się z daleka od wątpliwych rzeczy, ale dodał, że „one też mają swoje życie”.
Gdy prowadzący wywiad przywołał przepisy zobowiązujące urzędników federalnych do wyłączania się z decyzji dotyczących ich interesów finansowych (z czego prezydent i wiceprezydent są wyłączeni), Trump odparł, że nawet o tym nie wiedział.
Air Force One z Kataru
Swoje komentarze Trump wygłaszał tuż przed inauguracyjnym rejsem nowym prezydenckim samolotem. Maszyna, którą poleciał do Dakoty Północnej, została podarowana przez Katar. Prezydent nie krył entuzjazmu, mówiąc, że to może być najlepszy samolot pasażerski, jaki kiedykolwiek zbudowano.
O autorze
Ekspert ds. finansów, ubezpieczeń i planowania sukcesyjnego Specjalista w obszarze finansów i ubezpieczeń, który z sukcesem łączy wieloletnie doświadczenie menedżerskie z działalnością edukacyjną. Przez lata kierował regionalnym oddziałem międzynarodowego towarzystwa ubezpieczeniowego, rozwijając rynek nowoczesnych ubezpieczeń na życie. Jako trener i doradca współpracujący z wiodącymi przedstawicielami branży ubezpieczeniowej, wspierał firmy rodzinne w procesach sukcesji, wskazując na praktyczne wykorzystanie instrumentów finansowych. Były wykładowca studiów podyplomowych. W swojej pracy redakcyjnej skupia się na styku ubezpieczeń, prawa spadkowego i podatkowego, oferując czytelnikom rzetelną wiedzę opartą na realiach rynkowych.