Czy też zastanawiasz się, gdzie podziały się wszystkie polskie truskawki? W tym roku na giełdach owoce „schodzą na pniu”, a każda dostawa natychmiast znika. Ale już nie musisz ich gonić – możesz sam po nie wyjechać! Sezon ruszył pełną parą, a ceny spadają. To doskonała wiadomość dla wszystkich wielbicieli tych smaków.

Fruwający towar na giełdzie

Na rynku owoców sezonowych trwa aktualnie intensywny ruch. Truskawki są towarem specyficznym, bo ze względu na swoją niską trwałość, muszą być sprzedawane bardzo szybko. Dlatego towar na giełdzie nie zalega, jest rozchwytywany na pniu, tym bardziej że w tym sezonie tempo dojrzewania krajowych zbiorów jest szybkie. Jak powiedział „Faktowi” Maciej Kmera z giełdy owocowo-warzywnej w Broniszach pod Warszawą, truskawki „schodzą na pniu”, a każda dostawa natychmiast znika. Rano rolnicy sprzedają owoce zebrane poprzedniego dnia, a po południu – świeżo zerwane.

„Truskawki bardzo reagują na warunki pogodowe. Wystarczy kilka cieplejszych dni, by rynek się zmienił” – mówi w rozmowie z „Faktem” Maciej Kmera.

Ekspert zapowiada, że wraz z wyższymi temperaturami podaż truskawek może gwałtownie wzrosnąć. Teraz dostawy nie zaspokajają do końca potrzeb sprzedawców i klientów, bo są opóźnione z powodu niesprzyjających warunków atmosferycznych.

A może samozbiory? Nowy trend prosto z pola!

Owoce można nabyć nie tylko w sklepach, ale również w czasie samozbiorów organizowanych przez rolników w całym kraju. To świetna alternatywa dla handlu detalicznego. Chętni mogą skorzystać np. z oferty pani Marianny, która zaprasza na swoje pola w Kiernozi (woj. łódzkie) oraz Brzozowie (woj. mazowieckie). Rolniczka oferuje świeże truskawki odmian Rumba, Verdi oraz Faith. Jak podkreśla, owoce pochodzą z własnej, pokoleniowej plantacji i nie ma na nich pozostałości środków ochronnych roślin.

Podczas samozbiorów za kilogram truskawek trzeba u niej zapłacić 15 zł. To konkurencyjna cena w porównaniu do rynku hurtowego! Na samozbiory zaprasza również pani Marta z powiatu płońskiego na Mazowszu. U niej za kilogram zebranych truskawek także trzeba zapłacić 15 zł.

„Samozbiory to świetny sposób, aby nic się nie zmarnowało, skrócić drogę produktu »prosto od rolnika«, promować swoje gospodarstwo i budować relacje z klientami” – podkreślają autorzy wpisu, który pojawił się na profilu MyZbieramy – samozbiory.

Ile kosztują truskawki? Spadki na giełdzie!

Szybkie tempo dotyczy nie tylko znikania truskawek z giełdy, ale też zmian w ich cenniku. Na początku maja owoce były wyceniane nawet na powyżej 30 zł za 1 kg, jednak w miarę ich przybywania ceny spadają. Aktualnie ceny wahają się od ok. 20 do 25 zł/kg, zależnie od odmiany, jakości towaru i aktualnego popytu. Znacznie tańsze są obecnie truskawki z Grecji lub Serbii.

Co ciekawe, szybko sprzedają się zarówno truskawki krajowe, jak i importowane. Niektóre z zagranicznych odmian były na rynku już od jesieni, np. greckie. Niedawno z kolei zaczęły pojawiać się truskawki z Serbii, które wizualnie podobne są do polskich.

Na rynku coraz więcej jest polskich truskawek, których kolejne plony stopniowo wypierają te najwcześniejsze partie owoców. To oznacza, że najlepsze dla lokalnych smakoszy nadchodzą! Szykujcie słoiki na dżemy i placek na sezonowe wypieki – czeka nas kilka tygodni prawdziwej truskawkowej uczty.