Co zyskasz, jeśli zaczekasz z emeryturą zaledwie kilka tygodni? Nawet 380 zł więcej co miesiąc – wszystko dzięki corocznej waloryzacji kapitału, którą ZUS przeprowadza w czerwcu. W tym roku wskaźnik jest naprawdę solidny.

Co to za czerwcowa magia w ZUS?

Co roku w czerwcu Zakład Ubezpieczeń Społecznych zwiększa wartość składek zgromadzonych na naszych kontach emerytalnych. To tzw. waloryzacja kapitału. Podwyższeniu podlega stan środków zebranych do 31 grudnia roku poprzedniego. Proces ten dotyczy wszystkich pracujących, którzy jeszcze nie pobierają świadczenia. Co ważne, waloryzacji podlegają też środki na subkoncie w ZUS, które posiada każdy urodzony po 1968 roku.

Jeśli to możliwe, warto zaczekać kilka tygodni i złożyć wniosek już w lipcu.

Mówiąc wprost: przejście na emeryturę po waloryzacji gwarantuje wyższe miesięczne świadczenie. Dlaczego? Bo ZUS dzieli zgromadzony kapitał przez średnią liczbę miesięcy dalszego życia. Większy kapitał = wyższa emerytura.

Ile dokładnie wyniesie podwyżka w 2026 roku?

Resort rodziny podał już konkretną liczbę. Wskaźnik waloryzacji za 2025 r. wyniesie 9,81 proc. Oznacza to, że zgromadzone środki wzrosną niemal o jedną dziesiątą. To najmniej od czterech lat, ale wciąż bardzo dobry wynik – w XXI wieku tylko pięć razy waloryzacja była wyższa.

Wysokość tej dopłaty zależy od inflacji oraz tempa wzrostu przypisu składek z poprzedniego roku. Niższa inflacja w 2025 roku przełożyła się na nieco niższy, ale wciąż imponujący wskaźnik.

Konkretne liczby: ile możesz zyskać?

Przeciętny stan konta Polaka w ZUS szacuje się na ok. 300 tys. zł. Po czerwcowej waloryzacji kwota ta skoczy do prawie 330 tys. zł. Daje to 30 tys. zł wzrostu oszczędności z dnia na dzień!

Oczywiście, im wyższy stan konta, tym więcej ZUS dopisze. Są osoby, które w tym miesiącu „wzbogacą się” o 70, 80, a nawet 100 tys. zł. Dotyczy to głównie osób z bardzo długim stażem pracy lub tych, które od początku kariery zarabiały bardzo dobrze.

A teraz najważniejsze: jak to przekłada się na przyszłą emeryturę?

  • Przykład 1: 60-letnia kobieta z kapitałem 500 tys. zł. Przed waloryzacją jej emerytura wyniosłaby 1859 zł. Po waloryzacji, gdy jej kapitał urośnie do 549 tys. zł, świadczenie skoczy do 2042 zł. To ponad 180 zł więcej co miesiąc.
  • Przykład 2: 70-letni mężczyzna z kapitałem 700 tys. zł. Przed czerwcem dostałby 3875 zł. Po dopisaniu waloryzacji (kapitał: 768,5 tys. zł) jego emerytura wyniesie 4256 zł. Różnica to aż 380 zł miesięcznie.
  • Przykład 3: 65-letni mężczyzna z kapitałem 800 tys. zł. Jeśli przejdzie na emeryturę w listopadzie (po waloryzacji), dostanie ok. 3950 zł. Gdyby zrobił to w maju, świadczenie wyniosłoby 3590 zł. Różnica to prawie 400 zł na stałe.

Kluczowa jest tu zasada: im więcej środków na koncie i im starsza osoba (co oznacza dzielenie kapitału przez mniejszą liczbę miesięcy życia), tym większy skok emerytury po waloryzacji.

Ważne rozróżnienie: to nie jest waloryzacja dla emerytów

To kluczowe! Czerwcowa waloryzacja dotyczy wyłącznie kapitału osób pracujących. Emeryci mają swoją osobną waloryzację miesięcznych świadczeń, która odbywa się w marcu. To dwa odrębne procesy.

Dlatego jeśli myślisz o przejściu na emeryturę, czerwiec jest najmniej korzystnym miesiącem. Warto przeczekać go i złożyć wniosek 1 lipca lub później. Ta jedna decyzja może zapewnić ci kilkaset złotych więcej co miesiąc do końca życia. Twoje przyszłe „ja” ci podziękuje.