Tylko 70 rozmów na 13 tysięcy: rekrutacja w Polsce przeniosła się do sieci, a AI już pracuje po obu stronach
Pixabay.com / athree23
Garnitur, uścisk dłoni i spotkanie w firmowej sali konferencyjnej – to już przeszłość. Z 13 tysięcy rozmów kwalifikacyjnych przeanalizowanych przez firmę doradczą Devire tylko 70 odbyło się stacjonarnie. Reszta, czyli 99,46 proc., przeniosła się na telefony i kamery.
Rekrutacja zdalna to już standard
Z danych Devire, które objęły okres od stycznia 2025 do lipca 2026, wynika, że 69,9 proc. rozmów przeprowadzono telefonicznie, a 29,5 proc. przez wideo. Spotkania na żywo to zaledwie 0,5 proc. wszystkich przypadków. Co ciekawe, jeszcze w pierwszej połowie 2025 roku konsultanci firmy organizowali średnio 6 spotkań stacjonarnych miesięcznie – w 2026 roku było to już tylko 2.
— Rekrutacja zdalna to już standard rynkowy – komentuje Magdalena Kanclerz, dyrektor regionalna Devire, wskazując, że firmy zyskały dzięki temu dostęp do kandydatów z całej Polski.
Kandydaci nie są jednak zachwyceni bez zastrzeżeń. Z badania SW Research na zlecenie Devire wynika, że 28,5 proc. ankietowanych ma trudności z nawiązaniem relacji przez ekran, 25,5 proc. ocenia swoją prezentację przed kamerą gorzej niż na żywo, a 24 proc. nie potrafi w ten sposób dobrze poznać przyszłego pracodawcy. Tylko 10,5 proc. nie widzi w formule zdalnej żadnych minusów.
AI po obu stronach stołu rekrutacyjnego
Do gry weszła sztuczna inteligencja. Według danych Job Impulse już 48 proc. kandydatów korzystało z AI na etapie rekrutacji – wykorzystują ją, by uporządkować swoje doświadczenie zawodowe, dostosować CV do wymagań ogłoszenia i lepiej przygotować się do rozmowy. Firmy również sięgają po nowe technologie – wdrażają chatboty, systemy automatycznej preselekcji i narzędzia do zarządzania napływem zgłoszeń.
— Największy potencjał AI polega na skróceniu czasu między zainteresowaniem ofertą a pierwszym kontaktem – tłumaczy Łukasz Koszczoł, prezes Job Impulse.
Ofert pracy ubywa, najmocniej dla juniorów
Równolegle kurczy się sama liczba ogłoszeń. Z danych portalu No Fluff Jobs za pierwsze półrocze 2026 roku wynika, że ofert w marketingu było o 37 proc. mniej niż rok wcześniej, w obsłudze klienta spadek wyniósł 30 proc., a w administracji 17 proc. Najbardziej jednak ucierpiały stanowiska juniorskie: w logistyce liczba ofert spadła o 59 proc., w sprzedaży o 49 proc., a w HR o 43,5 proc.
Paulina Król z No Fluff Jobs otwarcie zastanawia się, czy to właśnie AI stoi za wyraźnym spadkiem liczby ogłoszeń w niektórych branżach.
CV przestaje mieć sens, liczą się dowody
Sytuację komplikuje fakt, że po obu stronach rekrutacji działają już algorytmy. Ernest Wencel, headhunter wyższej kadry menedżerskiej i prezes agencji doradztwa personalnego Punkt X, zwraca uwagę, że sztuczna inteligencja może podkoloryzować CV, przez co same deklaracje tracą na wartości.
— Kandydat musi przedstawić twardsze dowody: pokazać, że stale się uczy, zdobyć rynkowe referencje i pochwalić się rezultatami, których nie da się wygenerować promptem – mówi Wencel.
Jego zdaniem w ciągu najbliższych pięciu, maksymalnie siedmiu lat CV może przestać istnieć w obecnej formie. Coraz trudniej zakładać, że za świetnie napisanym dokumentem stoi świetny kandydat. Dlatego coraz większe znaczenie będą miały inne metody oceny: case studies, oceny kompetencyjne, testy analityczne oraz rekomendacje.
Gdzie człowiek ma jeszcze przewagę?
Wencel przyznaje, że coraz trudniej wskazywać dziedziny, w których człowiek pozostaje lepszy od AI. Nadal słabo radzi sobie ona z budowaniem strategii – propozycje modeli bywają standardowe i nie zawsze rozumieją miękką naturę organizacji. Na poziomie strategicznym liderzy mają więc jeszcze przestrzeń do obrony.
— W pewnym sensie wyścig ze sztuczną inteligencją już przegraliśmy – dodaje Wencel. – Choć AI jest z nami od niedawna, w wielu dziedzinach już nas przewyższa. To oznacza, że musimy znaleźć dla siebie nowe miejsce.
Co zrobić, by nie stracić wartości na rynku?
Wencel podkreśla, że kluczowe jest dziś sprawdzenie własnego poziomu kompetencji w zakresie AI, rozpoczęcie testowania narzędzi przydatnych na danym stanowisku i zdobywanie praktyki. — Nie wystarczy już wiedzieć, czym jest sztuczna inteligencja. Trzeba zacząć z nią pracować – podsumowuje headhunter.
O autorze
Analityk rynku, ekspert ds. logistyki i technologii Dziennikarz i analityk specjalizujący się w punktach styku nowoczesnych technologii z gospodarką. Doświadczenie zdobywał m.in. w redakcjach mediów ekonomicznych, gdzie zajmował się obszarem innowacji. Jako współzałożyciel agencji komunikacyjnej oraz były właściciel firmy transportowej, posiada praktyczną wiedzę o kosztach operacyjnych i wyzwaniach współczesnej logistyki. W swoich publikacjach analizuje oficjalne dane makroekonomiczne i raporty branżowe, przybliżając czytelnikom wpływ międzynarodowych regulacji oraz zmian klimatycznych na biznes. Koncentruje się na sektorach e-commerce, energetyki oraz transportu, pomagając przedsiębiorcom zrozumieć, jak nowe technologie i przepisy zmieniają reguły gry na rynku.