Ukraina wyłącza kurek. Jak ataki na ropę wstrząsnęły rosyjską żyłą złota?
Pixabay.com / smartschwarz
Czy Rosja traci właśnie swoją najważniejszą broń ekonomiczną? Według najnowszych doniesień, ukraińskie ataki na infrastrukturę naftową zadają potężny cios eksportowi surowca, który finansuje wojnę. I skala tego uderzenia jest absolutnie gigantyczna.
40% eksportu w ogniu
Wyliczenia agencji Reuters oparte na danych rynkowych są bezlitosne. Wskazują, że nawet około 40% możliwości eksportowych Rosji zostało zablokowanych. To największe zakłócenia w dostawach od lat! Z rynku zniknęło szacunkowo około 2 miliony baryłek ropy dziennie, co natychmiast podbija napięcia na globalnym rynku energii.
Analitycy cytowani przez „The Telegraph” podkreślają, że jest to najpoważniejsze zagrożenie dla rosyjskiego eksportu ropy i produktów naftowych od początku wojny.
Porty pod ostrzałem
Kluczem do sukcesu tej strategii są precyzyjne uderzenia w infrastrukturę. W marcu ukraińskie drony uderzyły w trzy najważniejsze rosyjskie porty eksportowe. Najbardziej spektakularny był atak na terminal w Ust-Łudze nad Bałtykiem, gdzie doszło do pożaru zbiorników. Port ten, zdolny do eksportu nawet 700 tysięcy baryłek dziennie, pozostaje zamknięty od czasu ataków.
Ale to nie wszystko. Celami były także terminal w Primorsku (przez który w ubiegłym roku przeszło ponad 46 mln ton ropy) oraz Noworosyjsk nad Morzem Czarnym. Oba działają obecnie poniżej swoich możliwości.
Rafinerie w ogniu, rurociąg w martwym punkcie
Problemy Rosji nie kończą się na portach. Ataki eskalują i sięgają głęboko w głąb kraju. Doniesienia wskazują na uderzenia w kluczowe rafinerie, w tym jedną z największych – w Jarosławiu, a także zakłady w obwodzie samarskim. Wcześniej wstrzymano działalność rafinerii Kinef w Kiriszach.
Do tego dochodzi krytyczny problem z transportem lądowym. Rurociąg „Przyjaźń” (Drużba), którym ropa trafia do Europy Środkowej, nie działa od końca stycznia, co dodatkowo komplikuje logistykę. Eksperci wskazują, że problemy z transportem mogą dotknąć zakłady przetwarzające łącznie około 400 tysięcy baryłek ropy dziennie.
Strategia wyczerpania
Ukraińskie władze nie ukrywają celu: to ograniczenie dochodów Kremla z eksportu surowców, które stanowią około jednej czwartej rosyjskiego budżetu. I ta strategia jest przemyślana w najdrobniejszych szczegółach.
Ekspert ds. energii Boris Aronshtein ocenia, że przemyślany charakter ataków, obejmujący ich kierunek, czas oraz powtarzalność, doprowadził do efektu, którego nie obserwowano przez ponad cztery lata konfliktu.
Isaac Levy z Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem (CREA) zwraca uwagę na inny aspekt: Ukraina celowo spowalnia proces naprawy uszkodzonych rafinerii, prowadząc działania w sposób utrudniający Rosji szybkie przywracanie pełnej sprawności.
Efekt domina na rynku
Sytuacja jest tym trudniejsza dla Moskwy, że alternatywne kierunki eksportu są ograniczone. Trasy do Azji nie są w stanie w pełni zastąpić utraconych możliwości na Zachodzie. Do tego dochodzą działania na morzu – w Europie coraz częściej dochodzi do przejmowania tankowców powiązanych z Rosją, co obniżyło eksport z północy kraju o kolejne około 300 tysięcy baryłek dziennie.
Eksperci są zgodni: jeśli zakłócenia się utrzymają, może to mieć długofalowe konsekwencje nie tylko dla Rosji, ale i dla całego rynku energii. Już teraz ograniczona podaż ropy przyczynia się do wzrostu cen na świecie, a ceny surowca przekroczyły poziom 100 dolarów za baryłkę. Ukraińska strategia uderzania w „żyłę złota” Putina okazuje się nie tylko śmiała, ale i wyjątkowo skuteczna.
O autorze
Dziennikarz ekonomiczny i analityk rynku MŚP Dziennikarz ekonomiczny z ponad piętnastoletnim stażem, stale współpracujący z serwisem MarketPulse.pl. Jego unikalną przewagą jest doświadczenie w prowadzeniu własnej firmy w branży odzieżowej, dzięki czemu analizuje zjawiska gospodarcze nie tylko z perspektywy teorii, ale przede wszystkim praktyki biznesowej. W swoich artykułach opiera się na twardych danych pochodzących z krajowych rejestrów statystycznych, raportów banku centralnego oraz sprawozdań finansowych spółek. Specjalizuje się w tematyce sukcesji przedsiębiorstw, systemach podatkowych dla sektora MŚP oraz wpływie inflacji na rentowność małych firm. Unika prognozowania, stawiając na rzetelną analizę faktów i zmian w globalnych łańcuchach dostaw.