Ukraińskie drony dostały limit prędkości. Kto realnie za tym stoi?
Pixabay.com / WikiImages
Ukraińskie drony dalekiego zasięgu nagle zaczęły tracić łączność, gdy rozpędzały się powyżej 160 km/h. Jak ustalił Reuters, to nie przypadek, lecz celowe ograniczenie wojskowego systemu Starshield – a pytanie, kto wydał dyspozycję, wywołało polityczną burzę w Waszyngtonie.
Co się stało ze Starshieldem?
W nocy z 13 na 14 października operatorzy ukraińskich bezzałogowców dalekiego zasięgu zaobserwowali, że maszyny tracą łączność wraz ze wzrostem prędkości. Starshield, wojskowy wariant Starlinka budowany przez SpaceX dla amerykańskiego rządu, utrzymywał połączenie wyłącznie do 160 km/h. Nie chodziło o całkowite wyłączenie: terminale działały nadal, ale już z utrzymanym limitem prędkości.
W limicie mieszczą się wolniejsze konstrukcje rozpoznawcze i transportowe. Problem zaczyna się przy szybkich dronach uderzeniowych dalekiego zasięgu: bez satelitarnego naprowadzania trudniej im precyzyjnie razić cele w głębi Rosji, a przy tym są łatwiejsze do zestrzelenia.
Kto stoi za decyzją?
Reuters, powołując się na źródła, podał, że decyzja zapadła w Białym Domu, ale nie wskazał konkretnego autora. Z kolei The Wall Street Journal, powołując się na amerykańskich urzędników i osoby zaznajomione ze sprawą, napisał, że ograniczenie miał osobiście zarządzić Elon Musk, a temat konsultował z Donaldem Trumpem. Część urzędników uważa jednak, że Musk działał na własną rękę.
Trump zaprzeczył, by podejmował decyzję, i przekazał dziennikarzom, że nie wie, kto za tym stoi, i chce to ustalić. Według CNBC Trump stwierdził też, że nie sądzi, by zrobił to Musk. Musk po ujawnieniu sprawy napisał na X, że o ograniczeniach decyduje Pentagon i „ostatecznie prezydent”. Szef Pentagonu Pete Hegseth zapewniał, że resort niczego nie wycofał i że Starlink ma prawo decydować o warunkach świadczenia usług. Przedstawiciele SpaceX mieli z kolei zabiegać w Białym Domu o wspólne stanowisko: że działania podjęto w porozumieniu firmy i administracji.
Skutki dla ukraińskiej armii
Skutki szybko odczuło wojsko. Zdaniem Michaela Kofmana z Carnegie Endowment for International Peace ograniczenia nadal komplikują ukraińskie operacje uderzeniowe i obronę powietrzną. Analityk szacował, że próg wynosi teraz mniej niż 130 km/h, podczas gdy wcześniejsze doniesienia mówiły o 160 km/h. Część maszyn uderzeniowych i przechwytujących niewiele teraz zdziała; ukraińscy urzędnicy dodają, że dzięki tym ograniczeniom rosyjskie pociski mają łatwiej omijać obronę przeciwlotniczą.
Napięcie w tle
Nieoficjalne ustalenie pojawiło się w napiętym momencie. Reuters zwraca uwagę, że ograniczenie zbiegło się z rosnącymi napięciami między Waszyngtonem a Kijowem oraz z żądaniami administracji USA, by Ukraina wstrzymała ataki na rosyjskie rafinerie ropy naftowej. Cytowany przez rmf24.pl analityk George Barros ocenia, że nasilenie presji politycznej najprawdopodobniej miało wpływ na decyzję o ograniczeniu terminali. Podobny epizod miał miejsce na początku 2025 r., gdy Biały Dom czasowo ograniczył przekazywanie Kijowowi danych wywiadowczych w trakcie nacisków na rozpoczęcie negocjacji z Rosją.
Problem zależności
Wojskowa odmiana Starlinka powstała w reakcji na ryzyko, że komercyjna wersja usługi zostanie w pewnym momencie odcięta przez producenta. Październikowe wydarzenia pokazują jednak, że po przeniesieniu usługi pod skrzydła administracji zmienił się tylko punkt decyzyjny: zamiast prywatnej firmy może nim być rząd. Obawa przed uzależnieniem od pojedynczego dostawcy od dawna towarzyszy europejskim stolicom i przyspiesza prace nad unijną konstelacją IRIS2.
Polska w grze
Dla Warszawy sprawa ma wymiar praktyczny. Polska finansowała terminale Starlink dla Ukrainy, a sama coraz szerzej korzysta z komercyjnej łączności satelitarnej – od wojska po służby ratunkowe. Nagła zmiana parametrów usługi to przypomnienie, że nawet nowoczesny system łączności ma właściciela, który może ingerować w jego działanie.
Co dalej?
Kijów wciąż czeka na konkrety. Charge d’affaires Ukrainy w Waszyngtonie Denys Sienik powiedział, że Ukraina czeka na oficjalne wyjaśnienia Pentagonu i SpaceX oraz na informację, czy pełna łączność zostanie przywrócona. Na razie – jak wynika z doniesień – ukraińskie drony muszą operować z ograniczeniem prędkości, a odpowiedzialność za tę decyzję pozostaje niejasna.
O autorze
Ekspert ds. finansów, ubezpieczeń i planowania sukcesyjnego Specjalista w obszarze finansów i ubezpieczeń, który z sukcesem łączy wieloletnie doświadczenie menedżerskie z działalnością edukacyjną. Przez lata kierował regionalnym oddziałem międzynarodowego towarzystwa ubezpieczeniowego, rozwijając rynek nowoczesnych ubezpieczeń na życie. Jako trener i doradca współpracujący z wiodącymi przedstawicielami branży ubezpieczeniowej, wspierał firmy rodzinne w procesach sukcesji, wskazując na praktyczne wykorzystanie instrumentów finansowych. Były wykładowca studiów podyplomowych. W swojej pracy redakcyjnej skupia się na styku ubezpieczeń, prawa spadkowego i podatkowego, oferując czytelnikom rzetelną wiedzę opartą na realiach rynkowych.