UOKiK ostrzega przed zmowami na rynku pracy. Czy twoja firma także wchodzi w „układy”?
Pixabay.com / geralt
Czy pracodawcy w Polsce zawierają tajne porozumienia, żeby nie podkupywać sobie pracowników? Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nie ma co do tego wątpliwości i z całą stanowczością rusza do walki z tymi praktykami. Najnowsze doniesienia pokazują, że sprawa jest dużo szersza, niż się wydawało.
Nowe tropy na Dolnym Śląsku: przeszukania w pięciu spółkach
Prezes UOKiK wszczął właśnie postępowanie wyjaśniające dotyczące podejrzenia niedozwolonych porozumień na rynku pracy przez przedsiębiorstwa działające na terenie województwa dolnośląskiego. To zupełnie nowa, odrębna sprawa!
W ramach działań, za zgodą sądu i przy wsparciu policji, przeprowadzono przeszukania w siedzibach spółek z powiatu bolesławieckiego i Wrocławia. Chodzi o: Toyota Boshoku Poland, Toyota Boshoku Europe, Bader Polska, Gerresheimer Bolesławiec oraz Hoerbiger Automotive.
Urząd analizuje, czy przedsiębiorcy mogli uzgadniać wysokość wynagrodzeń, benefity, a także zawierać porozumienia o niezatrudnianiu pracowników konkurencyjnych firm. Podejrzenia dotyczą podmiotów z różnych branż: produkcji przemysłowej, motoryzacyjnej, farmaceutycznej i logistycznej.
„Przedsiębiorcy działający na lokalnym rynku mają dostęp do tej samej puli pracowników i rywalizują o nich. Dlatego wspólne ustalenia, które mają uniemożliwić lub utrudnić zmianę pracodawcy, stanowią ograniczenie konkurencji na rynku” – powiedział prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
A co z głośną sprawą Dino Polska? Tam zarzuty są już konkretne
To nie są jedyne czynności Urzędu. W innym, zaawansowanym już postępowaniu, UOKiK postawił zarzuty zmowy spółce Dino Polska oraz czterem przewoźnikom: Euro Finannce, Jar-Trans, Martrans Logistics i Mati-Trans. Zarzuty otrzymało też pięciu menedżerów – trzech z Dino oraz po jednym z firm Martrans i Mati-Trans.
Na czym miała polegać zmowa? Firmy transportowe obsługujące centra dystrybucyjne Dino mogły umówić się, że nie będą zatrudniać kierowców pracujących u innych uczestników porozumienia. Istniał trzymiesięczny „okres karencji”, w trakcie którego kierowca nie mógł przejść do innego przewoźnika obsługującego sieć Dino.
Kary są realne: nawet 10% obrotu firmy i 2 mln zł dla menedżera
Dlaczego Urząd tak zaciekle walczy z tymi praktykami? Bo to tzw. „no-poach agreements” – porozumienia o niepodbieraniu pracowników. Bezpośrednio uderzają w konkurencję o wynagrodzenia. W efekcie pensje mogą być niższe lub rosnąć wolniej. Pracownicy tracą możliwość swobodnej zmiany pracy.
Konsekwencje są bardzo dotkliwe. Za udział w takiej zmowie przedsiębiorcy grozi kara do 10% rocznego obrotu. Menedżerom odpowiedzialnym za zawarcie ustaleń grozi grzywna do 2 mln zł.
To dopiero początek? UOKiK patrzy też na inne sieci
Sprawa Dino i przewoźników wpisuje się w szerszą aktywność UOKiK. Obecnie Urząd prowadzi też postępowanie przeciwko Jeronimo Martins Polska (właściciel sieci Biedronka) i współpracującym z nią przewoźnikom. Toczy się również postępowanie wyjaśniające dotyczące praktyk sieci Lidl i jej kontrahentów.
Postępowanie na Dolnym Śląsku jest na razie wyjaśniające i toczy się „w sprawie”, a nie przeciwko konkretnym firmom. Jeśli dowody potwierdzą podejrzenia, UOKiK wszcznie formalne postępowanie antymonopolowe. Jedno jest pewne – Urząd nie odpuszcza i daje jasny sygnał: zmowy na rynku pracy nie ujdą płazem.
O autorze
Dziennikarka ekonomiczna, specjalistka ds. makroekonomii i fintechu Dziennikarka z bogatym doświadczeniem redakcyjnym zdobytym w ogólnopolskich dziennikach opiniotwórczych. Absolwentka wiodącej uczelni ekonomicznej, specjalizująca się w makroekonomii, polityce pieniężnej oraz analizie zachowań konsumenckich. Jej teksty dotyczące wpływu stóp procentowych na rynek hipotek były wielokrotnie cytowane w głównych mediach krajowych, m.in. w największych telewizyjnych stacjach informacyjnych. W swoich publikacjach analizuje modele biznesowe sektora fintech i e-commerce, ze szczególnym uwzględnieniem struktur marżowych. W pracy badawczej i publicystycznej nie ucieka od trudnych tematów społecznych, takich jak nierówności dochodowe i realny wpływ inflacji na domowe budżety.