Czy spór o limity emisji i potrącenia przez operatora sieci mogą doprowadzić do bankructwa? Właśnie taki scenariusz rozegrał się w polskiej energetyce. Grupa Photon Energy N.V. ogłosiła, że jej spółka zależna, Photon Energy Trading PL, złożyła wniosek o upadłość.

Kluczowa data: 30 marca 2026

Wniosek został złożony 30 marca 2026 roku. Spółka z siedzibą w Poznaniu działała w ten sposób, aby wypełnić obowiązek wynikający z ustawy – Prawo upadłościowe. To oficjalna informacja przekazana przez zarząd holdingu do KNF.

„Kluczowym zdarzeniem prowadzącym do utraty płynności przez Spółkę Zależną było rozpoczęcie przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne S.A. potrąceń” – czytamy w komunikacie.

Seria niefortunnych zdarzeń

O co dokładnie chodzi? Sprawa jest złożona i sięga roku 2024. Oto jak wyglądała sekwencja wydarzeń:

  1. Spór o rynek mocy: PSE twierdzi, że Photon Energy Trading PL naruszyła wymogi limitów emisji dla niektórych swoich jednostek na rynku mocy za 2024 rok. W związku z tym zażądała zwrotu wynagrodzenia.
  2. Potrącenia: Aby odzyskać swoje roszczenie, PSE zaczęło potrącać bieżące wynagrodzenie spółki za realizację obowiązków mocowych w 2026 roku. To odcięło Photon Energy Trading PL od kluczowych przychodów.
  3. Walka prawna: Spółka złożyła odwołanie od decyzji Prezesa URE oraz wniosek o zabezpieczenie (środek tymczasowy), żądając zawieszenia potrąceń do rozstrzygnięcia sporu.
  4. Ostateczny cios: 26 marca 2026 roku sąd oddalił wniosek o zabezpieczenie. To był moment, w którym – według oceny zarządu – nastąpiła definitywna i trwała utrata zdolności do regulowania zobowiązań.

Po tej decyzji spółka nie miała już żadnego narzędzia prawnego, które w krótkim terminie mogłoby zatrzymać odcięcie strumienia pieniędzy.

Biznes, który przestał oddychać

Model biznesowy Photon Energy Trading PL opierał się głównie na świadczeniu usług elastyczności sieci i reagowania na stronę popytu (DSR) poprzez kontrakty na rynku mocy oraz na obrocie energią.

Jaką rolę pełniła w grupie? W 2025 roku spółka wygenerowała przychody na poziomie około 15,9 mln euro. Jednak po uwzględnieniu rezerwy w wysokości 3,2 mln euro utworzonej w związku ze sporem z PSE, przyniosła stratę na poziomie EBITDA w wysokości 1,6 mln euro. Co ciekawe, przed utworzeniem tej rezerwy była jednostką przynoszącą zysk.

Co dalej z grupą Photon Energy?

Na szczęście dla całej grupy, konsekwencje są ograniczone. Upadłość tej konkretnej spółki handlowej nie wpływa na inne podmioty grupy w Polsce. Najważniejsze, że nie dotyczy to działalności związanej z operacją i utrzymaniem farm fotowoltaicznych (PV O&M).

Co więcej, nie ma też wpływu na działalność handlu energią prowadzoną przez spółki grupy na Węgrzech i w Czechach. To ważna informacja dla inwestorów, pokazująca, że problem jest zlokalizowany.

Zarząd Photon Energy N.V. zapowiedział, że po dokonaniu pełnej oceny sytuacji poinformuje interesariuszy o kompletnym wpływie tego zdarzenia na biznesy firmy. Na razie wstrzymujemy oddech, ale reszta grupy wydaje się oddychać normalnie.

Informacja na podstawie komunikatu ESPI opublikowanego przez Photon Energy N.V.