Upadłość w grupie Photon Energy. Co stało się z polskim handlem energią?
Pixabay.com / mrganso
Czy spór o limity emisji i potrącenia przez operatora sieci mogą doprowadzić do bankructwa? Właśnie taki scenariusz rozegrał się w polskiej energetyce. Grupa Photon Energy N.V. ogłosiła, że jej spółka zależna, Photon Energy Trading PL, złożyła wniosek o upadłość.
Kluczowa data: 30 marca 2026
Wniosek został złożony 30 marca 2026 roku. Spółka z siedzibą w Poznaniu działała w ten sposób, aby wypełnić obowiązek wynikający z ustawy – Prawo upadłościowe. To oficjalna informacja przekazana przez zarząd holdingu do KNF.
„Kluczowym zdarzeniem prowadzącym do utraty płynności przez Spółkę Zależną było rozpoczęcie przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne S.A. potrąceń” – czytamy w komunikacie.
Seria niefortunnych zdarzeń
O co dokładnie chodzi? Sprawa jest złożona i sięga roku 2024. Oto jak wyglądała sekwencja wydarzeń:
- Spór o rynek mocy: PSE twierdzi, że Photon Energy Trading PL naruszyła wymogi limitów emisji dla niektórych swoich jednostek na rynku mocy za 2024 rok. W związku z tym zażądała zwrotu wynagrodzenia.
- Potrącenia: Aby odzyskać swoje roszczenie, PSE zaczęło potrącać bieżące wynagrodzenie spółki za realizację obowiązków mocowych w 2026 roku. To odcięło Photon Energy Trading PL od kluczowych przychodów.
- Walka prawna: Spółka złożyła odwołanie od decyzji Prezesa URE oraz wniosek o zabezpieczenie (środek tymczasowy), żądając zawieszenia potrąceń do rozstrzygnięcia sporu.
- Ostateczny cios: 26 marca 2026 roku sąd oddalił wniosek o zabezpieczenie. To był moment, w którym – według oceny zarządu – nastąpiła definitywna i trwała utrata zdolności do regulowania zobowiązań.
Po tej decyzji spółka nie miała już żadnego narzędzia prawnego, które w krótkim terminie mogłoby zatrzymać odcięcie strumienia pieniędzy.
Biznes, który przestał oddychać
Model biznesowy Photon Energy Trading PL opierał się głównie na świadczeniu usług elastyczności sieci i reagowania na stronę popytu (DSR) poprzez kontrakty na rynku mocy oraz na obrocie energią.
Jaką rolę pełniła w grupie? W 2025 roku spółka wygenerowała przychody na poziomie około 15,9 mln euro. Jednak po uwzględnieniu rezerwy w wysokości 3,2 mln euro utworzonej w związku ze sporem z PSE, przyniosła stratę na poziomie EBITDA w wysokości 1,6 mln euro. Co ciekawe, przed utworzeniem tej rezerwy była jednostką przynoszącą zysk.
Co dalej z grupą Photon Energy?
Na szczęście dla całej grupy, konsekwencje są ograniczone. Upadłość tej konkretnej spółki handlowej nie wpływa na inne podmioty grupy w Polsce. Najważniejsze, że nie dotyczy to działalności związanej z operacją i utrzymaniem farm fotowoltaicznych (PV O&M).
Co więcej, nie ma też wpływu na działalność handlu energią prowadzoną przez spółki grupy na Węgrzech i w Czechach. To ważna informacja dla inwestorów, pokazująca, że problem jest zlokalizowany.
Zarząd Photon Energy N.V. zapowiedział, że po dokonaniu pełnej oceny sytuacji poinformuje interesariuszy o kompletnym wpływie tego zdarzenia na biznesy firmy. Na razie wstrzymujemy oddech, ale reszta grupy wydaje się oddychać normalnie.
Informacja na podstawie komunikatu ESPI opublikowanego przez Photon Energy N.V.
O autorze
Analityk rynku, ekspert ds. logistyki i technologii Dziennikarz i analityk specjalizujący się w punktach styku nowoczesnych technologii z gospodarką. Doświadczenie zdobywał m.in. w redakcjach mediów ekonomicznych, gdzie zajmował się obszarem innowacji. Jako współzałożyciel agencji komunikacyjnej oraz były właściciel firmy transportowej, posiada praktyczną wiedzę o kosztach operacyjnych i wyzwaniach współczesnej logistyki. W swoich publikacjach analizuje oficjalne dane makroekonomiczne i raporty branżowe, przybliżając czytelnikom wpływ międzynarodowych regulacji oraz zmian klimatycznych na biznes. Koncentruje się na sektorach e-commerce, energetyki oraz transportu, pomagając przedsiębiorcom zrozumieć, jak nowe technologie i przepisy zmieniają reguły gry na rynku.