Polska stoi w obliczu ekstremalnej fali upałów, która według prognoz może przynieść temperatury sięgające nawet 40-41°C. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) wydał w czwartek rano ostrzeżenia I i II stopnia dla całego kraju. Już teraz widać, że skutki będą odczuwalne nie tylko dla naszego samopoczucia, ale także dla portfeli i całej gospodarki.

Gospodarka w ogniu

Utrzymujące się upały to realne straty ekonomiczne. Jak wynika z szacunków firmy Allianz Trade, opartych na zeszłorocznych falach gorąca, Produkt Krajowy Brutto dla całej Europy mógłby rosnąć o 0,5 pkt proc. szybciej, gdyby nie ekstremalne temperatury. Dla całego globu ubytek ten sięgał 0,6 pkt proc.

Według tegorocznego raportu Allianz Trade, największe spadki PKB – o niemal jeden punkt procentowy (równowartość około 20-25 mld euro) – mogą odnotować Chiny, Hiszpania, Włochy i Grecja. Stany Zjednoczone i Rumunia mogą stracić około -0,6 pkt proc., a Francja nawet jedną trzecią punktu procentowego. Wpływ na Niemcy szacowany jest na minimalne 0,1 pkt proc.

Eksperci Allianz Trade podkreślają, że obecne temperatury w Europie są jeszcze wyższe niż w 2025 roku. We Francji odnotowano już rekordowe wartości w historii pomiarów.

Głównym powodem strat jest spadek wydajności pracy. Badania pokazują, że przy 32°C produktywność spada nawet o 40 proc., a przy 39°C – aż o dwie trzecie. Oznacza to, że za to samo wynagrodzenie powstaje mniej dóbr i usług.

System energetyczny wytrzyma? Nie jak w 2015 roku

Po blackoucie z sierpnia 2015 roku wielu Polaków obawia się powtórki, ale operator krajowej sieci uspokaja. — Obecnie nie występują ograniczenia w pracy elektrowni, a system elektroenergetyczny jest przygotowany na nadchodzące upały — mówi Maciej Wapiński, rzecznik prasowy Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE).

PSE zapewniają, że nawet przy ograniczonej pracy niektórych elektrowni węglowych i gazowych nie będzie zagrożenia dla bezpieczeństwa systemu. Od 2015 roku przeprowadzono inwestycje zabezpieczające, a w kraju rozwinęła się energetyka odnawialna. Łączna moc instalacji fotowoltaicznych w Polsce sięgnęła już ponad 27 GW.

Operator zaleca jednak rozsądne zarządzanie energią. — Jeżeli ktoś oprócz instalacji fotowoltaicznej dysponuje klimatyzacją, to zachęcamy do wykorzystania energii elektrycznej produkowanej w ciągu dnia do schłodzenia domu i mieszkania oraz ograniczenia jej wykorzystania w ok. godz. 19-21 — dodaje Wapiński.

Plantatorzy w panice: Owoce się „gotują”

Upały uderzają również w polskie rolnictwo. Na plantacjach owoców miękkich sytuacja jest alarmująca. Portal Sadyogrody.pl informuje, że porzeczki dosłownie „gotują się na krzakach”. Zbiory miały ruszyć za 1-2 tygodnie, ale po fali upałów może nie być czego zbierać.

— Na plantacjach dochodzi do masowego opadania owoców porzeczki czarnej w wyniku poparzenia słonecznego — alarmuje Stanisław Trzonkowski, plantator czarnej porzeczki i wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Plantatorów Porzeczek, cytowany przez Sadyogrody.pl.

Upalny czerwiec nie cieszy także plantatorów truskawek. — Nadchodząca fala intensywnych upałów wywołuje poważny niepokój wśród producentów rolnych. Szczególne obawy dotyczą sektora owoców miękkich — mówi Maciej Kmera, ekspert rynku hurtowego w Broniszach. Wiele wskazuje na to, że obecne zbiory truskawek mogą być już ostatnimi w tym sezonie.

Inspekcje w zakładach pracy

W związku z zagrożeniem dla zdrowia pracowników, ministra pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zwróciła się do Głównego Inspektora Pracy o wzmożone kontrole. Inspektorzy sprawdzą, czy pracodawcy przestrzegają przepisów bhp podczas upałów.

Przepisy zobowiązują pracodawców do zapewnienia nieodpłatnych napojów pracownikom pracującym na otwartej przestrzeni przy temperaturze powyżej 25°C oraz w pomieszczeniach, gdy temperatura przekracza 28°C. W pomieszczeniach, gdzie temperatura stale przekracza 30°C, należy zapewnić pracownikom pomieszczenia do wypoczynku z urządzeniami chłodzącymi. Pracownicy młodociani nie mogą pracować w pomieszczeniach o temperaturze powyżej 30°C, a kobiety w ciąży i karmiące mają ograniczenia dotyczące pracy w mikroklimacie gorącym.

Pracodawcy muszą się szykować na możliwe protesty pracowników. Zgodnie z Kodeksem pracy, każdy pracownik ma prawo powstrzymać się od wykonywania pracy, jeśli warunki stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla jego zdrowia lub życia – i zachowuje wtedy prawo do wynagrodzenia.