Decyzja zapadła – nowe centrum technologiczne Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) powstanie w Warszawie. Oficjalne ogłoszenie nastąpiło w poniedziałek, 13 lipca, kończąc trwającą ponad pół roku rywalizację miast.

Trzy miasta na czele stawki

O lokalizację ubiegało się oficjalnie siedem ośrodków: Warszawa, Kraków, Wrocław, Łódź, Gdańsk, Poznań oraz Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia (GZM) reprezentująca Katowice. Z nieoficjalnych informacji wynikało, że największe szanse miały Warszawa, Kraków i Katowice – i to właśnie one były wymieniane jako faworyci. Decyzję planowano ogłosić do końca maja, ale proces się przedłużył.

Ostatecznie wybór padł na stolicę. – To bardzo ważny dzień dla Warszawy, Polski i polskich ambicji – powiedział premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej na dachu Centrum Nauki Kopernik. – Polska staje się jednym z europejskich liderów, jeśli chodzi o szeroko pojętą aktywność w kosmosie.

Czym zajmie się nowy ośrodek?

Centrum ma specjalizować się w bezpieczeństwie kosmicznym i zarządzaniu kryzysowym. Będzie obsługiwać 22 państwa, a jego działalność obejmie technologie podwójnego zastosowania – cywilnego i wojskowego – łączność satelitarną, zarządzanie danymi oraz wykorzystanie usług satelitarnych. Będzie to pierwszy taki obiekt ESA poza krajami założycielskimi agencji z 1975 roku.

– Zadaniem polskiego centrum będzie m.in. monitorowanie w sytuacjach kryzysowych czy monitorowanie sytuacji na granicy – dodał Tusk.

Jak podkreślił Josef Aschbacher, dyrektor generalny ESA, ośrodek będzie współpracować z inną agencją europejską – Frontexem, czyli Europejską Agencją Straży Granicznej i Przybrzeżnej, która ma siedzibę w Warszawie.

– Polska rośnie w siłę, jeśli chodzi o zdolności kosmiczne. Wspólnie wybraliśmy Warszawę na lokalizację nowego ośrodka – zaznaczył Aschbacher.

Nowy fundusz na start

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapowiedział utworzenie specjalnego funduszu inwestycyjnego.

Spółki z grupy PFR, w szczególności BGK, utworzą fundusz wartości 0,5 mld zł, który będzie inwestował w spółki z sektora kosmicznego – ogłosił Domański.

Dodał, że w miastach, które nie zostały wybrane, powstanie sieć instytucji wspierających ESA. Podkreślił również znaczenie inwestycji w sektor kosmiczny dla przyszłości gospodarki.

Ciągle musimy budować nowe silniki polskiej gospodarki. Nie mam wątpliwości, że w kolejnych dekadach takim silnikiem będzie przemysł kosmiczny – stwierdził Domański.

Polski sektor kosmiczny w liczbach

Polska jest członkiem ESA od 2012 roku i w ostatnich latach znacząco zwiększyła składkę. Polski sektor kosmiczny to dziś około 450 firm i instytucji, zatrudniających około 15 tys. pracowników. Rodzime przedsiębiorstwa realizują dla ESA ponad 540 projektów o wartości około 190 mln euro. Tak zwany geographical return sięga 94% – oznacza to, że zdecydowana większość polskiej składki wraca do krajowych firm w postaci kontraktów.

Podczas ubiegłorocznej Rady Ministerialnej ESA w Bremie Polska zadeklarowała 731 mln euro na lata 2026–2028, co stanowi 3,34% całego budżetu agencji i plasuje nasz kraj na 8. miejscu wśród płatników. Dla porównania, trzy lata wcześniej deklarowana kwota wynosiła 194 mln euro, by później wzrosnąć do niemal 400 mln euro.

Zwrot z inwestycji

– Każde euro zainwestowane w ten sektor zwraca się sześcio-, a nawet siedmiokrotnie – przekonywał minister Domański. – To inwestycja w gospodarkę opartą na wiedzy, ale też w budowę strategicznej autonomii państwa.

Nowe centrum będzie pierwszym tego typu obiektem ESA poza krajami założycielskimi agencji z 1975 roku. Jego powstanie ma kosztować kilkaset milionów złotych, finansowanych głównie z budżetu państwa. Premier Tusk podsumował:

Jeśli naprawdę myślimy serio o polskiej i europejskiej suwerenności, to Europa nie może pozostać w tyle za USA i w szczególności za Chinami w eksploracji kosmosu.

Warszawa, jako siedziba nowego centrum, będzie współpracować z Frontexem, a także z innymi instytucjami, aby wzmocnić bezpieczeństwo cywilne i graniczne. Decyzja ESA to potwierdzenie rosnącej roli Polski w europejskim sektorze kosmicznym. Nowe centrum technologiczne ESA ma być kołem zamachowym dla polskiej branży kosmicznej, która już teraz dynamicznie się rozwija. Dzięki funduszowi BGK i zwiększonym nakładom na projekty kosmiczne, Polska ma szansę umocnić swoją pozycję wśród europejskich liderów.