Węgiel po 2028 roku? Tauron ma plan, a ceny surowca szaleją
Pixabay.com / wal_172619
Czy czeka nas powrót do węgla? Nie, to nie renesans – zapewnia prezes jednego z największych polskich koncernów energetycznych. Ale jego firma ma konkretny plan na wykorzystanie starszych bloków węglowych nawet po wygaśnięciu rynku mocy. I to w czasie, gdy notowania surowca znów poszybowały w górę.
Plan Tauronu: węgiel jako stabilizator transformacji
W połowie kwietnia Tauron ma ogłosić plan komercyjnego wykorzystania starszych bloków węglowych o mocy 200 MW po 2028 roku. To moment, kiedy wygaśnie dla nich wsparcie z rynku mocy. Prezes Grzegorz Lot w rozmowie z Business Insider Polska podkreśla jednak, że nie ma mowy o renesansie węgla.
„Węgiel zostanie w energetyce tak długo, jak będzie potrzebny i dostępny” – mówi Grzegorz Lot.
Transformacja jest nieunikniona, a kierunek jest jasny: OZE, magazyny energii i atom. Ale dopóki nowy system się nie ukształtuje, węglówki pełnią kluczową rolę stabilizatora.
„Dwusetki” na czas „dunkelflaute”
Jaką dokładnie funkcję mają pełnić bloki 200 MW? Nie są one szczególnie elastyczne – nie da się ich włączyć w 20-30 minut jak gazówek szczytowych. Ich rola jest inna.
Można je uruchamiać na dłużej w sezonie jesienno-zimowym podczas tzw. dunkelflaute – czyli kilkudniowych lub kilkutygodniowych okresów bez wiatru i słońca. To ma gwarantować stabilność dostaw w tym przejściowym okresie.
„To nie renesans, tylko klasyczne wykorzystanie technologii, która jest schyłkowa, ale może się jeszcze przydać” – tłumaczy prezes Lot.
Ostatecznie węgiel ma zostać zastąpiony miksem: wiatraków na lądzie, fotowoltaiki, atomu i wiatraków na morzu, wspieranym magazynami i gazówkami zapewniającymi elastyczność.
A tymczasem ceny węgla znów rosną
Ironicznie, plany przedłużenia życia bloków węglowych powstają w czasie, gdy surowiec znów drożeje. Na giełdzie ICE notowania europejskiego benchmarku API2 Rotterdam skoczyły 3 marca 2026 do 139,5 dol. za tonę. To poziom z października 2023 roku.
Dla porównania, pod koniec zeszłego roku tona kosztowała około 90 dolarów.
Trwający konflikt na Bliskim Wschodzie wpłynął na dostępność i cenę gazu, co może – przynajmniej przejściowo – zmienić układ sił. Portal wnp.pl pisze, że kryzys może zmusić kraje Europy i Azji do ponownego sięgnięcia po węgiel jako paliwo przejściowe.
Eksperci: rola węgla może wzrosnąć, ale tylko przejściowo
„Rola węgla w Europie może delikatnie i przejściowo (do 2-3 lat) wzrosnąć, jeśli będą utrzymywały się wysokie ceny i ograniczona dostępność gazu” – zauważa w rozmowie z Interią Biznes Michał Grabka z Fundacji Instrat.
Podkreśla jednak, że w Europie jedynie 12 z 27 krajów ma węgiel w swoim miksie energetycznym, a jego udział przekracza 10% tylko w sześciu państwach, w tym w Polsce.
Zdaniem eksperta, Polsce ten kryzys może w krótkim terminie zwiększyć zużycie węgla przez ograniczenie pracy droższych elektrowni gazowych. W dłuższej perspektywie może też wzmocnić chęć decydentów na dłuższe utrzymanie elektrowni węglowych w systemie, ale w charakterze rezerwy.
Miliardy na Śląsk i sprawiedliwa transformacja
Tauron nie skupia się tylko na węglu. Koncern ogłosił właśnie gigantyczny plan inwestycyjny dla Śląska, który w ciągu 10 lat ma kosztować ponad 25 mld zł. Chodzi o nadanie nowego życia wygaszanym aktywom.
W Elektrowni Jaworzno, obok najmłodszego bloku węglowego (910 MW), budowana jest szczytowa jednostka gazowa OCGT o mocy 600 MW oraz elektrolizer do produkcji wodoru. W Elektrowni Łagisza powstaje blok kogeneracyjny z magazynem ciepła. Nowe projekty analizowane są też w Sierszy i Łaziskach.
„Transformacja musi być społecznie zaakceptowana” – mówi prezes Lot. „Zagwarantowaliśmy naszym ludziom i samorządom, że każdy obiekt Tauronu znajdzie nowe zastosowanie”.
Kluczowe jest płynne przejście i wykorzystanie kompetencji pracowników tradycyjnej energetyki w nowych technologiach. To sedno sprawiedliwej transformacji, o której mówi też umowa społeczna z 2021 roku, wyznaczająca koniec górnictwa węgla energetycznego w Polsce na 2049 rok.
Eksperci, jak Magdalena Chawuła z Forum Energii, podkreślają, że umowa ta „powinna zostać urealniona”, ponieważ węgiel sprzedawany jest dziś poniżej kosztów wydobycia, a różnicę pokrywają podatnicy.
Podsumowując: węgiel w Polsce ma przed sobą kilka lat w roli strategicznego „zapasowego gracza”. Ale przyszłość – i miliardowe inwestycje – należą do miksu OZE, atomu, wodoru i magazynów energii. Transformacja trwa, ale musi iść „na zakładkę”.
O autorze
Dziennikarz ekonomiczny i analityk rynku MŚP Dziennikarz ekonomiczny z ponad piętnastoletnim stażem, stale współpracujący z serwisem MarketPulse.pl. Jego unikalną przewagą jest doświadczenie w prowadzeniu własnej firmy w branży odzieżowej, dzięki czemu analizuje zjawiska gospodarcze nie tylko z perspektywy teorii, ale przede wszystkim praktyki biznesowej. W swoich artykułach opiera się na twardych danych pochodzących z krajowych rejestrów statystycznych, raportów banku centralnego oraz sprawozdań finansowych spółek. Specjalizuje się w tematyce sukcesji przedsiębiorstw, systemach podatkowych dla sektora MŚP oraz wpływie inflacji na rentowność małych firm. Unika prognozowania, stawiając na rzetelną analizę faktów i zmian w globalnych łańcuchach dostaw.