Czy węgierski forint ma przed sobą ostatnie lata? Po zwycięstwie wyborczym nowy rząd w Budapeszcie jasno stawia na integrację ze strefą euro, a latem tego roku poznamy oficjalną ocenę jego postępów.

Nowy kurs Budapesztu

Magyar, który w kampanii wyborczej zapowiadał „powrót Węgier do Europy”, wyraźnie wskazał, że przyjęcie euro jest jednym z kluczowych celów jego ugrupowania. Dzień po zwycięstwie swojej partii TISZA w wyborach parlamentarnych, na poniedziałkowej konferencji prasowej, polityk potwierdził, że jego rząd będzie dążył do zastąpienia forinta wspólną walutą europejską.

A tu ciekawostka – rynki już zareagowały pozytywnie na te zapowiedzi. Węgierski forint umocnił się do poziomu niespotykanego od czterech lat, co może być sygnałem pozytywnego odbioru planów nowego rządu przez inwestorów.

Zobowiązanie, ale bez harmonogramu

Rzecznik Komisji Europejskiej, Balazs Ujvari, przypomniał o unijnych zobowiązaniach. Zgodnie z traktatami, wszystkie państwa członkowskie, z wyjątkiem Danii, są zobowiązane do przystąpienia do strefy euro. Dania wynegocjowała sobie umowę o wyłączeniu.

„Oczywiście to poszczególne kraje decydują o tempie swojego przystosowania do wspólnej waluty, a harmonogram nie jest narzucony odgórnie” – zaznaczył Ujvari.

Oznacza to, że choć cel jest wspólny, to każdy kraj sam wyznacza sobie ścieżkę i tempo dojścia do euro.

Latem czeka nas raport konwergencji

Komisja Europejska co dwa lata publikuje raport konwergencji, oceniający postępy państw w spełnianiu kryteriów niezbędnych do przyjęcia euro. Ostatni taki dokument sporządzono w czerwcu 2024 roku.

A teraz najważniejsza informacja: kolejny raport zostanie opublikowany latem tego roku i znajdą się w nim także Węgry. Będzie to kluczowy moment oceny realnych postępów Budapesztu na drodze do euro.

Kto jeszcze nie jest w klubie euro?

Obecnie strefa euro obejmuje 21 państw Unii Europejskiej. Ostatnim krajem, który dołączył do eurolandu, była Bułgaria na początku 2024 roku.

Pozostałe sześć państw członkowskich nadal posługuje się własnymi walutami. Poza Węgrami są to: Polska, Czechy, Rumunia, Szwecja i Dania.

Cztery kamienie milowe do euro

Droga do wspólnej waluty nie jest prosta. Aby wejść do strefy euro, państwa muszą spełnić cztery kryteria konwergencji:

  1. Stabilność cen – czyli utrzymanie niskiej inflacji.
  2. Stabilne finanse publiczne – deficyt budżetowy musi być poniżej 3% PKB, a dług publiczny poniżej 60% PKB.
  3. Stabilność kursu walutowego – wymaga uczestnictwa w mechanizmie ERM II (tzw. poczekalni strefy euro) przez co najmniej dwa lata bez poważnych wahań kursowych.
  4. Zbieżność długoterminowych stóp procentowych – średnia nominalna stopa procentowa może być wyższa o maksymalnie 2 pkt. proc. od średniej w trzech krajach UE o najniższej inflacji.

Latem, gdy KE opublikuje swój raport, dowiemy się, jak blisko spełnienia tych warunków są Węgry. Jedno jest pewne – polityczny kierunek został wyraźnie wytyczony, a forint już na tym skorzystał.