WIBOR: lawina pozwów mimo wyroku TSUE. Ile mogą stracić banki?
Pixabay.com / PIRO4D
Lutowy wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE miał zdławić spory o kredyty hipoteczne ze zmiennym oprocentowaniem opartym na WIBOR. Tymczasem zamiast wygasnąć, lawina pozwów właśnie nabiera rozpędu. Na koniec drugiego kwartału 2026 r. przeciwko pięciu największym bankom toczyło się aż 2272 sprawy – o 18,3 proc. więcej niż trzy miesiące wcześniej i o 85,5 proc. więcej niż rok temu.
Najwięcej postępowań dotyczy PKO BP – 1070 spraw, z największym kwartalnym przyrostem (27 proc.) i aż 114-proc. wzrostem rok do roku. ING Bank Śląski ma 360 pozwów, mBank 345, Millennium 318, a BNP Paribas BP 179 – czyli dwukrotnie więcej niż przed rokiem.
O co spierają się strony?
Kredytobiorcy nadal kwestionują samą konstrukcję zmiennego oprocentowania oraz wykorzystanie WIBOR jako stopy referencyjnej. Zarzucają bankom także niepełne informacje przed podpisaniem umowy – o tym, jak działa WIBOR, co wpływa na jego wysokość i jakie skutki dla rat może mieć wzrost stóp procentowych.
Na razie jednak to banki wychodzą z tych sporów obronną ręką. Wszystkie ujawnione prawomocne wyroki są dla nich korzystne. ING BSK informuje o 39 zakończonych sukcesem sprawach, mBank o 13, Millennium o 11, a BNP Paribas BP o 7. PKO BP nie podaje takich danych. W pierwszym półroczu 2026 r. sądy okręgowe wydały ponad 420 rozstrzygnięć w sprawach o kredyty z WIBOR – rok wcześniej było ich ponad 170, co oznacza wzrost o 146 proc.
Zdarzają się jednak wyroki przyjazne konsumentom, choć są to na razie wyjątki. Sąd Okręgowy w Suwałkach w styczniu 2025 r. ustalił nieistnienie stosunku prawnego z umowy, a sąd w Jeleniej Górze w listopadzie 2025 r. usunął z umowy wskaźnik WIBOR – oba wyroki są nieprawomocne.
Dlaczego pozwów przybywa?
Eksperci wskazują na zmianę argumentacji. Piotr Rychlicki z Ipopema Securities przypomina, że TSUE przesądził, iż sądy krajowe nie badają metodyki wyznaczania WIBOR – odpowiada za nią administrator pod nadzorem KNF. Ale Trybunał zostawił furtkę: możliwość sprawdzenia, czy banki właściwie informowały klientów o mechanizmie oprocentowania i czy zapisy umów były odpowiednio skonstruowane. „Kancelarie prawne, które specjalizowały się w sprawach frankowych, teraz agresywnie próbują wykorzystać ten obszar jako nowe pole do dochodzenia roszczeń” – mówi Rychlicki.
Michał Sobolewski z DM BOŚ uważa, że te pozwy to rodzaj rekonesansu. „Choć obecnie większość rozstrzygnięć jest niekorzystnych dla klientów, część prawników być może liczy na bardziej prokonsumenckie wyroki i zmianę linii orzeczniczej” – dodaje.
Czarny scenariusz: 284 mld zł strat
Instytut Sobieskiego opublikował raport, w którym oszacował, co by się stało, gdyby klienci masowo zaczęli podważać umowy, a sądy stanęły po ich stronie. W najbardziej pesymistycznym wariancie koszty dla sektora sięgnęłyby 283,7 mld zł – niemal trzykrotnie więcej niż rezerwy na kredyty frankowe i niewiele mniej niż kapitały własne banków (322 mld zł na koniec 2025 r.). W zależności od skłonności kredytobiorców do składania pozwów straty mogłyby wynieść od 78,7 mld zł do 283,7 mld zł.
Prezes Instytutu Sobieskiego Leszek Skiba podkreśla, że podważanie WIBOR oznaczałoby kryzys prawie trzykrotnie większy niż problem frankowy. „98 mld zł to kredyty w blisko 500 bankach spółdzielczych, które mają bardzo zróżnicowaną pozycję kapitałową i brak doświadczenia operacyjnego w obsłudze sporów sądowych” – mówi Skiba.
Skala spraw wciąż niewielka
Na razie jednak liczba procesów jest relatywnie niska. Tadeusz Białek, prezes Związku Banków Polskich, podał, że na koniec lipca w sądach toczyły się 3841 spraw WIBOR-owych, a obecnie można założyć, że jest ich około 4 tysięcy. Czynnych umów kredytów hipotecznych jest natomiast około 1,5 miliona. „To kropla nie w morzu, ale w oceanie” – komentuje Białek, przypominając, że w szczytowym momencie spraw frankowych przybywało nawet 5500 miesięcznie.
Sam wyrok TSUE z lutego wykluczył samoistną abuzywność wskaźnika WIBOR, ale spory o obowiązki informacyjne banków pozostają otwarte. Banki na razie nie traktują tych spraw jak frankowego zagrożenia – PKO BP na koniec czerwca nie tworzył rezerw na roszczenia WIBOR-owe, uznając je za niezasadne.
O autorze
Dziennikarz ekonomiczny i analityk rynku MŚP Dziennikarz ekonomiczny z ponad piętnastoletnim stażem, stale współpracujący z serwisem MarketPulse.pl. Jego unikalną przewagą jest doświadczenie w prowadzeniu własnej firmy w branży odzieżowej, dzięki czemu analizuje zjawiska gospodarcze nie tylko z perspektywy teorii, ale przede wszystkim praktyki biznesowej. W swoich artykułach opiera się na twardych danych pochodzących z krajowych rejestrów statystycznych, raportów banku centralnego oraz sprawozdań finansowych spółek. Specjalizuje się w tematyce sukcesji przedsiębiorstw, systemach podatkowych dla sektora MŚP oraz wpływie inflacji na rentowność małych firm. Unika prognozowania, stawiając na rzetelną analizę faktów i zmian w globalnych łańcuchach dostaw.